/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Isil Lomea

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Isil Lomea   Nie Gru 09, 2012 10:33 am

Uciekała od swojego eks-mistrza, a bardzo aktualnego... Zdrajcy? Tak, to chyba dobre słowo... I czuła, że jego czar ochronny z każdą chwilą słabnie... Czuła jak potężna moc Kotła zaczyna po prostu dudnić... Odbijać się echem w jej własnym ciele... Serce zaczynało uderzać nierówno, oddech - raz stawał się świszczący, za chwilę spokojny, potem płytki... Nogi stawały się nagle setnie zmęczone - potem pełne wigoru, jeszcze później bolały, jakby były połamane...
Cholernie utrudniało to bieg.
Padła - raz, drugi, trzeci...
Ale za każdym razem wstawała! Gonił ją przecież... Jak go nazwać?! Skrajne emocje z dziką prędkością mieszały się w jej głowie... Nie umiała ich zaklasyfikować... Nie potrafiła uporządkować, ubrać w jakieś znane sobie słowa. Chciało się jej jednocześnie wrócić do niego, przeprosić i wyjaśnić sprawę, z drugiej wiedziała... Czuła, że musi uciekać! Że miała być jedynie pionkiem, przedmiotem, nic nie wartym ścierwem! Jedynie medium potrzebnym temu dziadowi do przyzwania demona! Chciała go przeprosić... Chciał go przytulić i pocałować! Jak dziadka! Jak ojca! Chciała już nigdy więcej go nie widzieć... Chciała by poszedł swą drogą! Chciała być przy nim... Chciała, by zdechł w męczarniach... To jej emocje? Czy może wina magii Kotła wdzierającej się do jej umysłu?
Mimo strasznego mętliku w głowie, przypomniała sobie nagle, że miała jeszcze jeden eliksir ochronny! Duszkiem, w biegu opróżniła całą fiolkę aż po brzeg. Szkło opatrzone ochronnymi runami schowała z powrotem w przyborniku przy pasku.
W ustach piekło, język wykręciło od gorzkiego smaku, ale po chwili ciało się uspokoiło a z nim umysł.
Biegła dalej... Do Kotła z "mistrzem" weszli niedawno i tu - na jego brzegu - wyładowania magiczne nie były aż tak przerażająco silne jak w jego ścisłym wnętrzu. A przynajmniej tak słyszała od... no właśnie...
Zauważyła jak ten starzec zdominował jej życie... Wszystkie jej myśli krążyły wokół niego! Czy w ogóle istniała możliwość, by pozbyć się go ze swojej głowy?! Tyle ją nauczył... Był jej życiem!
Biegła...
"...aż do skrajnego wyczerpania. Póki nie nastał świt, póki nie znalazła się poza lasem, póki nie przedarła się przez strumień… Padła na skraju lasu, przy rozrośniętych krzakach, gdzieś przed jakimiś domostwami."
Ciemność...

Obudziła się w jakimś domostwie pod grubą pierzyną. Na jej czole leżało coś zimnego i mokrego, a przy okazji trochę szorstkiego. Ścierka?
- O wstałaś śliczna - stwierdziła starsza, przygarbiona kobiecina we Wspólnym. Choć akcent miała bardzo dziwny... Nigdy takiego nie słyszała. Starowinka podała jej kubek z naparem. Wydobywał się z niego kuszący aromat jakiejś mieszanki ziołowej. - Pij, kochanie. Herbatka! Pomaga na brzuszek i na chorobę. A Ty chorzałaś trochę... Kocioł to straszne miejsce, a chybaś stamtąd wyszła. Po coś tam była, wnusiu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Pon Gru 10, 2012 11:27 pm

Poczuła zimną kroplę spływającą po skroni. Nie było to zbyt przyjemne uczucie, biorąc pod uwagę stan ogólnego ciepła które ją otaczało. Jej ciało zadrżało, próbując dostosować się do nowej sytuacji po przebudzeniu i... Gdzie ona się właściwie znalazła? Co się stało? Kim jest ta kobieta? Gdzie podział się mistrz? Co to za napar? Same pytania! Bez żadnych konkretnych odpowiedzi, których żądała również starsza kobieta...

Isil sięgnęła dłonią do czoła, na którym znajdowała się zimna i mokra ściereczka. Zdjęła ją delikatnie, bacznie rozglądając się po pomieszczeniu. Dopiero po chwili skupiła wzrok na "babcince", wytężając swe zmysły i koncentrację. Ah tak! To jednak nie był koszmar senny. To zdarzyło się naprawdę! Cały jej świat, przewrócił się na głowę dość mocno uderzając potylicą w drzewo... To ten piekący ból uczucia pustki. Ponownie.
-Nie wiem...- szepnęła jedynie w odpowiedzi, spuszczając wzrok w zamyśleniu. Przecież nie mogła opowiedzieć o Mistrzu, o bractwie, o poszukiwaniach kamienia filozofów. Czemu kobieta, którą widziała pierwszy raz na oczy (mówiąca na dodatek z bardzo dziwnym akcentem!), zaopiekowała się nią troskliwie i przyjęła do domostwa? To pułapka! To na pewno pułapka! Wszyscy są zdrajcami, nikomu nie można ufać...

Uniosła się lekko, lecz dłonie jej dość gwałtownie przesunęły się na talię w poszukiwaniu jej podręcznych rzeczy. Cały jej dobytek i kości przyjaciela! Czy zostały na swoim miejscu!?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Wto Gru 11, 2012 10:12 am

Na talii nie miała nic... W ogóle - ubrana była teraz w jakiś delikatny materiał... Sądząc z miejsc w jakich przylegał do ciała - chyba trochę przykrótką koszulę nocną.
Chwilę później zauważyła jednak pasek z przybornikiem obok łóżka na stoliczku. Pozostał nienaruszony -wszystkie eliksiry czy puste flakoniki po nich oraz przybory magiczne włącznie z książką były na swoich miejscach.
Ale...
W pierwszej chwili nie mogła w to uwierzyć... Kości jej przyjaciela... Zniknęły! Nerwowo rozejrzała się po pokoju... Nigdzie ich nie było!
- Wnusiu? - zapytała staruszka patrząc na nią mocno zafrasowana. - Co się stało? Czego szukasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Czw Gru 13, 2012 5:18 pm

Uniosła się gwałtownie na łóżku, sięgając do stoliczka przy łóżku. Zaczęła przeglądać pozostawione tam swoje rzeczy, czuła jednak słabość całego ciała. Jej ruchy były jakby nieskoordynowane, zmęczone. Tak samo obniżona była zdolność kojarzenia. Była naprawdę wymęczona. Mogła po prostu zapytać, jednak emocje, które nią wstrząsnęły nie pozwoliły na spokój.
-Kości! Gdzie są kości?! Powinny być!- uniosła wzrok, by spojrzeć kobiecie w oczy. Czemu wszyscy są zdrajcami? Czemu nikt nie potrafi być bezinteresownie serdecznym? Nikomu nie można ufać, każdy chce szkody innych ludzi. Ta kobieta również, mimo że wygląda tak niewinnie! -Szczątki kota, miałam przy sobie szczątki kota, prawda?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Pią Gru 14, 2012 10:06 pm

- Nie, wnusiu, nie miałaś - odparła kobieta całkiem spokojnie, jak na powagę tej sytuacji. Podrapała się po podbródku. - A po co ci szczątki kota? Po co ci kości? Uspokój się, połóż... Musisz wypoczywać! - kobieta podniosła pierzynę i owinęła nią plecy siedzącej na łóżku Isil.
- Ojej... Pewnie majaczysz! Masz dużą gorączkę? - położyła szybko dłoń na czole dziewczyny. - Nie. Chyba nie. - stwierdziła po chwili. Pewnie szok... Tak szok... - wymruczała do siebie pod nosem.
- Napij się, herbatka stygnie - ponownie podała młodej nekromantce kubek z naparem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Sob Gru 15, 2012 10:25 pm

Jej jedyny towarzysz. Kocię. Ono też odeszło bezpowrotnie? Opadła na poduszki, ślepo spoglądając w sufit... Pamiętała, jak chwytała szczątki w rozpaczy, rzucając się do ucieczki. Może upuściła je gdzieś po drodze? Przecież przewróciła się kilkakrotnie, była omamiona... Może wypadły z jej skórzanego przybornika? A może po prostu ożyły naładowane mocą Kotła, bez jej kontroli, i schowały się gdzieś w zagajniku?
Jej jedyny przyjaciel. Najpierw przeżyła jego śmierć. Potem, stał się pierwszą istotą którą ożywiła. A teraz miała go tak po prostu stracić? Nie, to niemożliwe! Nie pozwoli na to, by znów stać się całkowicie samotną. Nie zwracając uwagi na ciepły napar, któremu niezbyt ufała, spuściła nogi z łóżka, obdarzając kobietę jedynie beznamiętnym spojrzeniem.
Usiadła na pościeli, orientując się w przestrzeni, po czym chwyciła skórzany pas z pobliskiego stoliczka i zarzuciła go sobie nad biodra.
-Pójdę go poszukać.- oświadczyła jedynie, rozglądając się za swoim płaszczem.
Nie miała siły zastanawiać się gdzie jest i w którą stronę powinna się udać, ani jak długo iść. A to tylko dlatego, że nie mogła znieść myśli o samotności....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Nie Gru 16, 2012 10:41 am

- To go czy kości? - zafrasowała się kobieta. - Kruszynko! Wracaj do łóżka! Majaczysz! - dodała głośniej i zagrodziła dziewczynie drogę zejścia z leża. - Poza tym tam jakieś paskudztwo na ciebie ciągle czeka... Leciało za mną od Kotła i mnie podgryzało cały czas jak cię zabierałam do domu... - na chwilę zawiesiła głos.
- Chyba chciało cię zjeść czy coś, bo siedziało na tobie... Uspokój się i wracaj do łóżka! - krzyknęła. - Nigdzie nie idziesz, aż wyzdrowiejesz! - dodała drepcząc pospiesznie do drzwi izby, w której leżałaś. Zamknęła je zaraz na ciężki klucz.
- Nie pozwolę ci umrzeć, wnusiu! - rzekła mocno wracając do Ciebie (należy dodać, że cały czas trzymała w dłoni kubek z parującym wywarem). - Połóż się i napij, herbatka pomoże... - dodała już dużo spokojniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Czw Gru 20, 2012 11:13 pm

Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia. Czuła, jak w zdziwieniu unoszą się jej brwi.
-Czeka? Na mnie?.... Goniło nas?- głos łamał się jej w gardle. Jednak ją ściga. Mistrz chce ją dopaść, tajemnicze bractwo chce ją ukarać. To było do przewidzenia, kiedy pozostawiła go tamtej nocy w Kotle. Czego ona oczekiwała? Że uda jej się uciec od przeznaczenia? Od rzeczy nieuniknionych, dawno już jej zapisanych?
Siedziała na łóżku i czuła, jak nogi zaczynają się jej trząść, a przez całe ciało przechodzą dreszcze. Całkowicie sama. Bez nauczyciela, bez przyjaciela, bez rodziny. Starsza pani wciąż próbowała wmusić w nią ciepły napar... Może to jest myśl? Jeśli to lekarstwo, to może rozjaśni jej wszystkie myśli. Jeśli trucizna, to przynajmniej ulży w cierpieniu. Chociaż, miała cichą nadzieję, że wyczułaby zabijające składniki, że jednak jest to zbawienny napar, który pomoże jej przetrwać i zaufać kobiecie. Chwyciła więc naczynie i przyłożyła do swoich warg, pijąc jego zawartość i przyglądając się kobiecinie.
-Skoro za nami przyleciał, musimy go zniszczyć.- "majaczyła" dalej, chcąc pozbierać swoje myśli do kupy. -Gdy zniknie, będę mogła odszukać kości- spojrzała na babcinkę z szczerą nadzieją, że w końcu ją zrozumie -Były dla mnie bardzo cenne. Obiecałam... sobie, że będę ich strzec.....
Po tym wyjaśnieniu i małym kroczku ku zaufaniu, jedyne co jej pozostało to czekać... Czekać na reakcje, na odpowiedź, na cud.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Wto Sty 01, 2013 11:46 am

Napar był lekko gorzkawy i trochę cierpki, ale wraz z nim, ciało Isil wypełnił ciepły spokój... Nie czuła przy tym żadnych skutków ubocznych. No może oprócz tego, że język jej trochę "zdrutowaciał" i ściągnęło się gardło.
- Dobra herbatka - rzekła kobiecina i nachyliła się do naszej bohaterki, a następnie odchyliła - jakby powoli potakując całym ciałem. - Przechodzi tędy tragarz z Szogunatu. Magowie z Eptapyrgos zapewniają mu bezpieczne przejście przez Kocioł. To dobrzy ludzie. Dbają o porządek. Ale i herbatka i korzeń, i owoce, i takie śmiszne rybki droższe są. Coby o magach dobrego nie mówić, cło pobierają mimo że z tego com słyszała, to te czary wiele ich nie kosztują... No, ale każdy musi z czegoś żyć i czymś płacić, prawda? - uśmiechnęła się do młodej nekromantki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Nie Mar 24, 2013 9:56 pm

Przez cały monolog kobiety, młoda nekromantka przyglądała się jej podejrzliwie. Skrzywiła swoją bladą twarz i mlasnęła jednoznacznie, starając się pozbyć uporczywego odczucia niesmaku i sztywności w jamie ustnej. I nastąpiła błoga ulga. Ustąpiło nerwowe drżenie, zmęczone mięśnie nieco odpuściły a w głowie nastał spokój.
Lhun otworzyła zmrużone oczy i swój czujny wzrok przeniosła z kobieciny na krajobraz za oknem.
-Dlaczego tak bardzo chcesz mi pomóc? - spytała w końcu. Najwyższy czas ruszyć z miejsca. Podjąć decyzję. Zacząć działać. -Dlaczego poisz mnie takimi drogimi ziołami?
Swe błękitne i morderczo trzeźwe tęczówki wbiła w kobietę by wyszukać choćby cienia oznak jej oszustw. Miała najświętsze prawo być podejrzliwą. Ludzie są okropni, a ona zdążyła się o tym przekonać najlepiej.
Poruszała sztywnymi palcami rąk, teraz gdy emocje nieco opadły poczuła że robi się jej....
- Chłodno tu. Mogłabym odzyskać swoje ubrania? I kim w zasadzie są Magowie z Eptagpygros? Eptapyrgos?- spytała w końcu starając się powtórzyć dziwny akcent kobiety.
Może teraz coś się wyjaśni? Może teraz historia ruszy do przodu ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Pon Mar 25, 2013 11:58 am

- Czemu pomagam? A czemu śnieg pada? Czemu wiatr wieje? Czemu ogień płonie? Jak odpowiesz mi na to, to znajdziesz i odpowiedź na swoje pytanie - babulinka uśmiechnęła się bardziej do swoich myśli niż do Isil. Patrzyła nie na nią i nie nawet nie na ścianę domku, a jakby za ścianę.
- A ubrania! - otrząsnęła się jakby nagle. - Były całe brudne i poszarpane. Wyprałam je, córeczko, a niedługo ci je pozaszywam. Jak wyschną. Ładne są i ty też jesteś piękna. Szkoda byś w takich zniszczonych chodziła. Nie dam ci łachmanów przecież - uśmiechnęła się do dziewczyny.
- A magowie? Nie wiem co mogę o nich powiedzieć. Ot czarują i mieszkają w tym swoim wielkim mieście w Kotle... Trudno powiedzieć więcej...
Nagle rozległo się jakieś dosyć głośne stukanie w okolicach błoniastego okna. Towarzyszyło mu dziwaczne poskrzekiwanie. Staruszka zbladła...
- Usz ty cholerniku! - krzyknęła. - Do okna się dobierasz? Won stąd! - w odrobinę zabawny, a odrobinę żałosny starczy sposób pobiegła do kąta po miotłę i chwilę później ustawiła się przy framudze. Spojrzała na Isil drżącym wzrokiem. - To ten co na tobie siedział! Jaszczurka jakaś latająca! Gryzie mocno! Bardzo mocno!
- Poszedł won! - krzyknęła w stronę okna i zaczęła uderzać drzewcami miotły we framugę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Sro Kwi 03, 2013 11:57 am

Wzruszyła ramionami. Czuła się dość skrępowana w owym stroju, ale miała już dość siedzenia w tym zamkniętym pomieszczeniu. Starsza kobieta była urocza i nazbyt troskliwa! To takie niepokojące, zwłaszcza że Isil nie była przyzwyczajona do takiej opiekuńczości. Nikomu nie należy ufać, od taka święta zasada.
Gdy nadleciało kruczysko, wronisko, mroczne i szatańskie wręcz stworzenie, poczuła przypływ adrenaliny. Dosyć tego...
-Dosyć!- powiedziała głośno i wstała z łóżka, wbijając swe spojrzenie w oczy ptaszyska. Żywe, czy też nie żywe, na bogów! Przecież jest nekromantką! Nie poradzi sobie z takim truchłem?! Skupiła swe spojrzenie w taki sposób, jakby chciała się wedrzeć do jego mózgu i stamtąd wyssać siły witalne, które go wypełniały.

A gdyby tak, udało się z tego miejsca ożywić kociego przyjaciela? Nigdy wcześniej nie próbowała działać magicznie na taką odległość, lecz z drugiej strony... Jest tak blisko samego Kotła... Z tego miejsca mogłaby czerpać pokłady mocy... Szybko w głowie analizuje ten tok rozumowania. Herbatka na spokój i trzeźwość umysłu... Trzeba dopisać ten korzeń do listy składników do zdobycia.

Skupmy się jednak na ptaszysku. Wiadomo, że nie przestraszy się babcinki z miotłą, wygląda też na silne i witalne paskudztwo, Isil sięgnęła więc po swój przybornik i po sztylet. Choć rytualny, na pewno nada się w razie sytuacji krytycznej. Ponownie skupiła się na oczach stworzenia, bo to oczy są zwierciadłem duszy. Jeśli jest to stworzenie żywe ale zaczarowane, wystarczy otępić, wyssać magię, zatrzymać serce, a potem dobić. Jeśli jest to ożywieniec, może uda się odciąć dopływ magii? Albo wysłać po tej łączącej ich linii wstrząs telepatyczny, który tę więź przerwie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Sro Kwi 03, 2013 2:43 pm

Trudno było spojrzeć w oczy stworzenia, jako że przez błonę okna* nie było właściwie nic widać. Tyle, ze wpadało światło. Spróbowała jednak dostać się do mózgu istoty, by pozbawić ciało sił witalnych... Jakież jej było zdziwienie! Usłyszała w nim głośne miauczenie jej kościanego kota! Skrzeczenie i stukanie nasiliło się, ale jednocześnie towarzyszył mu od czasu do czasu dziwaczny, acz sprawiający wrażenie przymilnego świergot...
Staruszka wyraźnie wystraszyła się i zaczęła odpychać Isil od okna. Mimo oporu dziewczyny systematycznie przesuwała ją w stronę pierzyn. Babunia okazała się być dość silna, a nasza bohaterka osłabiona po niedawnych perypetiach. Kiedy nekromantka wylądowała już prawie z powrotem na łóżku, usłyszała przeraźliwy huk i skwierczenie... Jej oczy urosły... Ogień!
Przez rozpaloną framugę wleciał zaś jakiś czarny kształt, który momentalnie wystrzelił w jej stronę i powalił ją na łóżko! Zaczął... ocierać się o nią? Nie było to zbyt przyjemne. Jego ciało - zimne i szorstkie drapało nieprzyjemnie twarz... Istota odsunęła się od buzi Isil. Dziewczyna, w głębokim szoku, mogła wreszcie na nią spojrzeć... Jaszczurka? Ze skrzydłami? Ogień? Połączyła nagle fakty - SMOK! Na jej brzuchu stał właśnie malutki smoczek, który zaświergolił przyjaźnie i na nowo zaczął się o nią ocierać. Jak kot. Cieleśnie nie było to ani trochę przyjemne i groziło przy okazji rozdarciem koszuli nocnej, ale młodej nekromantce zrobiło się jakoś ciepło na sercu...


________________
* w średniowieczu i okolicach szkło było rzadkością. szczególnie w uboższych domach rozpinało się (z tego co pamiętam) rybie pęcherze, które przepuszczały światło, ale nie obraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Sro Kwi 03, 2013 9:51 pm

Niewiarygodne... Lhun zatrzepotała rzęsami ze zdziwieniem, próbując skupić wzrok na stworzeniu, które wylądowało na jej klatce piersiowej. Najpierw to niepokojące miauczenie wydobywające się z wnętrza świadomości tej istoty, a potem cała seria niesamowitych wniosków. Jak dobrze, że wypuściła z dłoni sztylet, gdy dotarło do niej.... "Moje kocię? Smok? Mój smok?" Wyciągnęła wyprostowane ręce w jego kierunku, oddalając nieco od siebie i unieruchamiając roztrzepane stworzenie. Przyglądała mu się uważnie, starając się pojąć JAK TO JEST DO DIASKA MOŻLIWE?! Jej jedyny przyjaciel, sam do niej powrócił! Tak jak ona po latach wróciła by go ożywić!
-To Ty... Prawda? Wróciłeś do mnie? Ale jak?- wzruszona gwałtownie chwyciła swego przyjaciela w ramiona, tuląc go do twarzy i piersi. Nie przejmowała się nieprzyjemnymi odczuciami, tak bardzo cieszyła się, że go odzyskała! -To miejsce jest niesamowite- dodała szeptem, gdy łza radości spłynęła po jej policzku. Już nie będzie samotna....

Na tą krótką chwilę, zapomniała o starej kobiecinie, która tak zacięcie próbowała ją bronić. Isil spojrzała na nią teraz radośnie
-To mój przyjaciel, którego tak bardzo pragnęłam szukać- wyjaśniła krótko. Cóż, może i nie ufała kobiecie z dziwnym akcentem, ale za jej dobroć należą się wyjaśnienia. Teraz wszystko się ułoży...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Czw Kwi 11, 2013 7:41 pm

Staruszka wzruszyła tylko ramionami i wymruczała:
- Dawniej młoda panieneczka mile rzekła kochankowi: "Daj mi , luby, kanareczka!" A dziś każda swemu powie: "Jeśli nie chcesz mojej zguby, to smoczysko daj mi, luby". - pokręciła po tych słowach głową, wzięła miotłę w zgarbiałą dłoń i wyszła z pokoju, w którym Isil dziwowała się teraz nowemu wcieleniu Jej przyjaciela. Ten zaświergoilił i przekrzywił lekko łebek, z którego wystrzelił na chwilkę rozwidlony języczek, po czym zaćwierkał ponownie. Był malutki - trochę mniejszy od kota - i przypominał jaszczurkę o czarnych, lekko błyszczących łuskach. Rozłożył skrzydełka spięte pomarańczową, skórzastą błoną i powoli zatrzepotał nimi, wypychając się jednocześnie łapkami z rąk Isil - najwyraźniej próbował wyrwać się z Jej uścisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
MysticsDream
Ziomka Poziomka
Ziomka Poziomka
avatar

Female Dołączenie : 28/11/2012
Wiek : 25

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Czw Kwi 11, 2013 8:07 pm

Puściła wiercące się stworzenie, dając mu odrobinę wolności i wytchnienia. Tak bardzo się cieszyła... Świadomość tego, że mogłaby zostać sama, była naprawdę przerażająca.
-Kocie... Zasługujesz na nowe imię! Co powiesz na... Morgul? - przyglądała się swojemu stworzeniu, czekając na jego reakcję - To znaczy tyle co Czarny Upiór, albo i Czarna Magia - wyjaśnił krótko towarzyszowi.
Nie czekając na jego reakcję dodała zatroskana wręcz szeptem -Myślisz, że możemy zacząć naszą przygodę od nowa?
Tak naprawdę nie widziała nowego celu swojej wędrówki. Odzyskała przyjaciela, co było dla niej najważniejsze. Do mistrza swego nie wróci, choćby z szacunku dla samej siebie... Ale jak tu się dalej realizować? Kształcić? Nie chciałaby przecież rezygnować z tej mrocznej magii, ale czy bezpiecznie jest ryzykować z nią sam na sam? Czy jest na to gotowa? Czekała na reakcję przyjaciela. Czekała, by podjąć jakąś racjonalną decyzję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Isil Lomea   Pon Kwi 15, 2013 4:25 pm

Smoczek zaś, który chyba nie bardzo przejął się nową nazwą, podfrunął do pobliskiej szafki, usiadł na niej i kocim zwyczajem zaczął lizać swoim wężowym językiem jaszczurze łapki. Chyba jedyna wróżba-wskazówka jaką Isil mogła z tego wysnuć to "umyj się...". Nie ma to jak rady naprawdę dobrych przyjaciół...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Isil Lomea   

Powrót do góry Go down
 
Isil Lomea
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: