/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hans

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Hans   Sro Sty 30, 2013 8:20 pm

[jako nerd powiadam: żart z tego taki, jak z koziej dupy trąba. "#define true false" - TO jest nerdowski żart dla programistów Razz]
[ wybacz że taki któtki odpis, ale jak będę czekał na dostateczną ilość czasu i weny na normalny opis, to nie wiem kiedy ta historia ruszy z miejsca]

- Rozumiem - powiedział chłopak. Nie rozumiał. - może faktycznie najlepiej będzie, jak najpierw sięgnę do literatury. Gdzie mogę ją znaleźć?
Po chwili wahania Hans odezwał się jeszcze raz:
- A nie lepsze, zamiast dwóch oddzielnych komór, byłyby dwa przymocowane do podłogi krzesła, każde z własnym sznurem, którym siedzący mógłby się przypasać do siedziska? Bo tak cały czas można sobie wybić zęby chociażby o samo krzesło...
Pytanie było w zasadzie retoryczne
Jeżeli młodzieniec wiedział co ma dalej z sobą czynić, skąd wziąć książki - śmiało przystąpił do nauki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Hans   Pią Lut 08, 2013 7:55 pm

- Jeszcze nigdy nic złego się nie zdarzyło, ale to rozsądne młody Hansie - odpowiedział Mordechaj. Potem zaś, po chwili ciszy, widząc wyraźnie, ze Hans już nic nie powie zaczął śpiewać jakąś dziwną pieśń. Co nawet, gdyby Hans mógł, utrudniałoby mu uczenie się... A właśnie nie mógł, bo książek w "pokoju", w którym się znajdował nie było...
Po nie tak znowu długim czasie śpiew, jakby czysty nie był (czego Hans nie mógł wiedzieć, bo pieśni nie znał), zaczął robić się coraz bardziej denerwujący... Szczególnie, że nasz bohater nie bardzo rozumiał, co starzec pieje.
Na szczęście - w końcu, acz całkiem niespodziewanie przerwał.
- O! To dobre miejsce! - zakrzyknął jednocześnie. - Złap się swojego stołka, młody Hansie!
Eks-kowal uczynił, jak mag mu nakazał i mgnienie oka po tym, jak się zastosował do komendy, świat, który widział okiem golema zaczął bardzo szybko uciekać do góry!
Chwilę to trwało, a układ trawienny Hansa wył wtedy w niebogłosy...
Świat zatrzymał się wreszcie usłużnie, a nasz bohater poczuł, jak kręci mu się w głowie, a jego jelita owijają się dookoła żołądka w namiętnym a dzikim tańcu...
- Wysiadka! - zakomenderował Mordechaj. - Niedaleko jest karczma, gdzie udam się świętować Szabat!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Hans   Wto Mar 05, 2013 11:59 am

Czymkolwiek szabat by nie był, Hans z chęcią powitał przerwę w podróży. Szczególnie ze przy okazji miało być jakieś święto. Chłopak miał tylko nadzieje, że to takie normalne święto: Mięcho, piwo, muzyka. A nie jakieś dziwne, cudzoziemskie święta.
I trzeba coś zrobić z tymi krzesłami. Może i sam golem jest fajny, ale uczucie przy startowaniu, zatrzymywaniu, oraz przy innych różnych okazjach pozostawiało wiele do życzenia. Może będzie okazja porozmawiać o tym ze staruszkiem.
Młodzieniec udał się więc do wyjścia, które to - miał nadzieje - cały czas było ukryte za kotarą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Hans   Sro Mar 20, 2013 9:39 am

Tak też było. Tym razem jednak Hans wydostał się przez otwartą gębę golema, tak jak wcześniej został przez nią do jego wnętrza wepchnięty. W ogóle - cały Izaak stał się jakby kompaktowy. Przypominał teraz kształtem coś, co Hans pamiętał z podręczników matematyki, z działu związanego z figurami. Coś, co nazywało się ostrosłupem czworokątnym. Właściwie to wyglądał dziwnie. Jak z jednej strony zabawna, a z drugiej - przerażająca - rzeźba... Jakiś niesamowity, groteskowy symbolizm bił teraz z tej kuriozalnej figury...
- Niedaleko jest miasteczko - podjął Mordechaj. - Możesz iść ze mną świętować, a możesz iść przejść się po rzemieślnikach. Chciałeś jakieś paski kupić do krzeseł. Z tego co pamiętam jest tu paru garbarzy i jeden dobry kaletnik. Warto też byś coś zrobił z tą biedną koszulą... - po tych słowach starca Hans zdał sobie sprawę, ze nadal chodzi w podartym podczas walki łachmanie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Hans   Pią Maj 24, 2013 10:45 am

// Taka trochę improwizacja. Jak się nie podoba, lub zbyt ingeruje w świat, to wywal Smile.

Świat roztrzaskał się na drobne fragmenty, tworząc zwariowany kalejdoskop barw i wzorów. Patrząc na poszczególne odłamki, młodzieniec mógł dojrzeć odbicia wspomnień, nadziei i siebie samego. Powoli, lecz systematycznie kawałki poczęły zbijać się na powrót w jeden spójny obraz. Jednak czy to co przedstawiał faktycznie pozostało niezmienne?
Kim jesteś, Hansie? pytało spojrzenie odbicia bohatera z lustra. Dokąd zmierzasz? Czego się lękasz?
Obraz zmieniał się nieustannie, pokazują ten sam świat wciąż w odmienne sposoby
Spójrz, zdawało się mówić odbicie młodzieńca, kroczysz w strachu i niepewności. Podjąłeś niegdyś decyzje o wkroczeniu w nieznane. Dlaczego więc czujesz się zagubiony?
Brak działania też jest działaniem.
Brak decyzji to wybór pasywności.
Świat w tle wciąż się zmieniał. Ale nadal był to ten sam świat.

Hans ocknął się na powrót. Nie był do końca pewien, co własnie się stało. Może nadmiar wrażeń znowu zrobił swoje? Wszak był prostym chłopakiem ze wsi.
Który postanowił decydować o swoim losie. Który, pomimo że do tego się nie przyznawał, zdawał sobie sprawę że chyba jest trochę mądrzejszy od większości ludzi których zna.
Może więc pora zacząć zbierać plony swoich decyzji i przestać się wszystkiemu dziwić?
W końcu świat jest taki ciekawy.
Czeka tylko aby go poznać z każdej strony.

Otrząsnął się z resztek mary, spojrzał na swój strój.
- Cokolwiek bym nie postanowił, Panie Mordechaju, to w takim stroju faktycznie pokazywać się nie powinienem, czy to w świątki czy też nie. Ma Pan gdzieś na podorędziu kawałek igły i nitki? To się zaceruje. A potem chętnie poświstuję z Panem, mimo że to nie moje święto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Hans   Sob Cze 29, 2013 8:55 am

- Ajwaj... Nie mam nic takiego... Ale poczekaj, młody Hansie... - Mordechaj otworzył golema i zniknął na chwilę wewnątrz. Wyszedł z nową koszulą.
- Pożyczę Ci ją, a tamtą i tak zacerujesz, jak znajdziemy nitki i igłę.
Chłopak przyjął ubiór i ruszył za starcem, który był podążył już przed siebie - na wprost od Izaaka.
Karczma była bliżej niż Hans się spodziewał. A nie spodziewał się jej aż tak blisko, bo nie sądził, że stary mag postawi swojego magicznego sługę trochę ponad setkę sążni od niej...
Szczególnie, że samych biesiadujących słychać było już z pewnej odległości. A im bardziej nasi bohaterowie się do karczmy zbliżali, tym szerszy stawał się uśmiech na twarzy starca.
W końcu i Hans, i Mordechaj ujrzeli karczmę i przed nią wystawiony ogromny stół przy którym siedziało około pięciorga osób. Wszyscy głośni, wszyscy weseli jedli, krzyczeli, śpiewali! Chyba niestety nie wszystkim się to jednak podobało. Przed karczmą stało parę osób, których widoczne nawet przy słabnącym świetle zachodzącego słońca twarze były mocno pokrzywione - zerkali oni w kierunku weselących się i, chyba, rzucali w ich kierunku jakieś jadowite komentarze.
Mordechaj dobył do towarzystwa i, jak Hans uznał (bo nic nie zrozumiał z dziwnego języka), chyba się przywitał. Twarz starego maga promieniała. Potem najwyraźniej przedstawiał wszystkim Hansa, bo pokazywał go otwartą dłonią, a potem popychał w kierunku kolejnych biesiadujących. W końcu i starzec, i młodzieniec, mogli zasiąść do stołu, ten zaś pełen był wszelkiego mięsiwa: kaczek, kur, bażantów i jakichś innych małych i większych ptaszków do tego też jakichś ciemniejszych miąs - wołu? Dziczyzny? Hans ku swojemu zdziwieniu nie dopatrzył się za to nigdzie popularnej przy tak wielkich spotkaniach świni czy choćby dzika. Za to zastawa stołu obfitowała jeszcze w różnorodne pieczywa, sery i napitki tak wyskokowe jak i nie... I to wszystko tak bogate i w tak wielkiej różnorodności, jakiej Hans jeszcze nigdy w życiu jeszcze nie uświadczył! Zbytek, co się zowie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Hans   Pon Lip 01, 2013 8:16 pm

Młodzieniec, jak przystało na wieśniaka i eks-najemnika, po przywitaniu się i paru chwil głupkowatego uśmiechania (na wypadek jakby ktoś mówił o nim lub do niego), rzucił się na jedzenie. Miał na szczęście wystarczająco dużo ogłady, aby nie ciamkać głośno i jeść w miarę estetyczny sposób. Na widok tak suto zastawionego stołu nie zastanawiał się zbytnio dlaczego nie ma wśród dani wołowiny, ani skąd jego gospodarze dysponowali takim majątkiem. Zresztą, przed chwilą przemierzał świat w wielkim kamiennym golemie. Brak świni na stole jest przy tym mało znaczący.
Wkrótce jednak, kiedy żołądek został napełniony, wrodzona ciekawość Hansa wzięła górę. Skubiąc jeszcze niektóre potrawy dla smaku, zaczął analizować mowę biesiadników. Pewnych teoretycznych podwalin dostarczyła już książką o magii, którą miał od Mordehaja. Problem teraz polegał na powiązaniu znanych już słów z ich wymową. Nauczeniu się nowych z kontekstu. Oraz, może, zrozumieniu ogólnego tematu rozmowy.
Ciekawym zganieniem było także, czy w tym języku zapis jest fonetyczny - czy poszczególne znaki alfabetu są zawsze wymawiane tak samo, czy też zależą od kontekstu.
Nic to, Hans był nieoczekiwany i raczej pozostającym na uboczu gościem na tym sabacie, więc miał czas na naukę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Hans   Wto Lip 23, 2013 6:25 pm

I jakieś tam pojedyncze słowa łapał. Ale im bardziej łapał, tym bardziej ciekawość jego słabła, bo i tematy o niczym. A gdzie to biesiadnicy mieszkają, a ile dzieci mają, a jakie bogactwa... A przynajmniej tak Hans to wszystko rozumiał (może źle). I kiedy chłopak miał już zamiar przestać interesować się gwarzeniem przy stole, o jego uszy obiło się coś, co go trochę z jednej strony zaciekawiło, a z drugiej zaniepokoiło...
Zrozumiał bowiem, że Mordechaj proponował któremuś z biesiadujących, by dołączył do niego w jego wycieczce do Kotła. Pojawiał się jednak, jak się młodemu kowalowi wydawało, pewien problem. A tym problemem miał być on sam. W Izaaku były przecież tylko dwa miejsca...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Hans   Czw Sie 01, 2013 7:37 pm

Dwa krzesła. Poprawił młodzian sam siebie. Miejsca to w Izaaku było akurat pod dostatkiem. Cały czas niewiadomą pozostawało co zajmuje większą część golema - luk bagażowy, dwie komory w głowie, miechy w płucach, ale jest jeszcze sporo innych lokacji. Chłopak podejrzewał że w większości muszą być puste. wypełnione kamieniem dawałyby zbyt wielki nacisk na nogi. Chociaż z drugiej strony, pewnie i tutaj działała jakaś magia.
Perspektywa nowego towarzysza podróży pozostawała więc Hansowi obojętna. O ile oczywiście Mordechaj nie ma zamiaru go tutaj zostawić, a samemu powędrować w siną dal z nowym kompanem. Wtedy byłoby chłopakowi smutno. Ale cóż miałby zrobić - to Mordechaj tutaj dowodzi.
W każdym razie, problem komiwojażera jak był nierozwiązany taki pewnie pozostanie(*), a na stole cały czas wiele dobrych przysmaków prosiło się o zjedzenie. Wszak marnotrawstwo to grzech... Więc Hans postanowił robić to co do tej pory, czyli jeść, słuchać i obserwować - ze szczególnym wskazaniem ba obserwowanie tego, kto przez Mordehaja zaproszonym został.


(*) kolejny żart dla nerdów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Hans   Pią Sie 02, 2013 2:33 pm

Zaproszony został jakiś starzec, trochę podobny do samego Mordechaja. Też miał długą brodę i też był zgrzybiały. Może i się Hansowi zdawało, ale starsi panowie dwaj rozmawiali też o nim i o dziewoi, która siedziała po lewej nie-Mordechaja. Że... Niby on (w sensie - Hans)... Jej mężem? Że będzie miała opiekę? I dzieci? Kiedy młodzieniec to usłyszał nieomal udławił się chrząstką właśnie przeżuwanego udka jakiegoś ptaka... A Mordechaj to zauważył...
Kiedy nasz młody eks-kowal po paru kaszlnięciach wrócił do jakiej takiej formy, starzec skinieniem zaprosił go na stronę.
- Widzę, że rozumiesz więcej niż myślałem, że rozumiesz - starzec zaczął od razu kiedy tylko oddalili się od stołu na tyle, że jego głosu nie usłyszałby nikt z biesiadujących, a produkowany przez nich gwar, nie utrudniałby Hansowi odbioru jego słów. Prościej: Hans ledwo słyszał, co mag mówił, a i nie miał szansy zacząć na niego ani krzyczeć, ani nawet syczeć jako pierwszy.
- Co ci się nie podoba w naszym planie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hans   

Powrót do góry Go down
 
Hans
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: