/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kuna

avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012
Wiek : 22

PisanieTemat: [8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin   Wto Lip 03, 2012 12:04 am

Personalia

Imię: Rambadjathash Solamonota
Nazwisko: Budik-to Sulikin
Pseudonim/zawołanie: Lyve
________________________________________


Cechy fizyczne

Gatunek/rasa: Nieumarły
Wiek: około 300
Wzrost: 160 cm
Waga: 50 kg
________________________________________


Statystyki

Siła:
Zwinność:
Wytrzymałość:
Intelekt:
Urok osobisty:
________________________________________


Wyposażenie

zgniłozielona szata z kapturem;
skórzane buty z klamerkami;
okrągłe okulary;

________________________________________


Biografia

Żyło się wręcz bezstresowo zacnie. Przy tym rozpustnie, cholernie wolno a w dodatku, co oczywiście najgorsze pośród wszystkich cech złych i brudnych – w kłamliwych myślach i sumieniu nieczystym. Po prostu, proszę ja ciebie, łgało się jak dzik w sosnę i pieprzyło tony głupot, nieprawdów i szemranych fałszów. Kimkolwiek by się było w takiej sytuacji, ostatecznie skończyło by się w… tak naprawdę niewiadomo. Najpewniej w ziemi. A było się starym zgredem z „łogromem!” – jak to raczyła półtłusta, bezzębna baba, klasyfikowana przez owego zgreda jako żona czy inna przybłęda, zauważać – wnuków i dzieci. Łogromem, albo wyraźniej: ilością dużą potomków. Skąd tyle nasienia się wzięło i kto je zdołał pomieścić, tego Lyve do teraz nie jest w stanie ogarnąć. Poza tym wtedy to ani krztyny nie był Lyve – bo zwał się inaczej. Nie pamięta jak. Dużo nie pamięta. I mało pamięta. Również dużo zapomniał i mało zapamiętuje. Wnuki były, stuprocentowo. Dzieci chyba też. Zaś ta stara zgreda to niewątpliwie. Żmija zapluta. Zgniła i brudna sromorura. No ale żona. I choćby chcąc zapomnieć i nie wiedzieć, zdawał sobie sprawę, że dobrowolną – i z jego i z jej strony – oraz, że o żonę się dba. Bo to obowiązek płci męskiej. Kurewstwo, psia mać. Kuśka dawno odpadła, co prawda, i wiała tam ogromdziura niczym przebita mieczem dupa. Jednakowoż uzupełnienie tej dziury leżało w kieszeni. I nie było wcale oryginalne. Oj, kradziej i kłamczuszek…

Tedy więc, choć się w krwi ma zberbeciałe już zachowanie, pijackie zapędy oraz wielkie plany dobromyślnego zwiększania populacji swej krainy, wcale nic się nie musi dziać. Dajmy na to – mieszka się niewiadomo gdzie na końcu wszystkich lasów, gdzie już ich właściwie nie ma(trochę tylko, maciupieńkę, naprawdę), tak jak i nie ma dróg, innych ludzi, żadnej mechanizacji, a tylko chatka, ogromy dzieciarni i pola. Tam się zbiera ziemniaki i romantyczną fasolę. A że wszystko dziecko rodzi się bez jęzora(dziwne, bardzo), to nie ma o czym gadać. Tylko matka(czyli żmija zapluta) jakaś nie taka bo język ma. Staremu wystarczą migi. Ona cięższa przez to tylko, bo i tak go nie używa. Cokolwiek się nie działo i dziać zamiaru najskrytszego nie miało – było się przynajmniej urodziwym – bez porównania oczywiście, bo nie było do kogo porównywać. Żylaste, niczym same ścięgna ręce, z deka przydługawe w stosunku do reszty ciałka, w sam raz pasujące do wyglądających jak u psa nóg. Oj chudzina był i twarz ściągniętą miał jakby mu ją ktoś podarował za małą. Surowy wyraz twarzy. Jak u srającego lisa. Przynajmniej miało się przez taką mordę szacunek wśród dzieci – bały się czy hipnotyzowały… nie pamięta. O czym się myśli w takim domu – prócz pomnażania – trudno zgadnąć. Albo i łatwo – o niczym lub o polu. Podsumowując akapit – to wszystko było gównem za przeproszeniem, w którym się ląduję, jak Bóg miłosierny i inne wieczności nieosiągalne cię oleją.

Lyve nie pamięta – miał chyba 45 lat, (co za dumny wiek! - nie, nie dla zgrzybiałego kloca zamieszkałego na końcu nieistniejącej dupy)- ale wtedy wydarzyło się coś. Coś niezwykłego. W sumie po prostu coś innego, niż dotychczas. Lyve(wtedy jeszcze nie Lyve) strzelił starą sromorurę w pysk. Ot tak, w przypływie szlachetnych emocji odkrywania świata. Niewiadomo skąd mu się te emocje wzięły. Ale wzięły. I to wzięły nad nim górę, konkretnie. Kawał baby był to wyrwała w rewanżu natychmiastowym serce napastnikowi zgrzybiałemu i włożyła mu do ust. Pogryzł i połknął. Zdążył jeszcze uciec i wpaść do potoku płynącego krok dalej. Daleko nie uciekł, ale prąd rwał i tyle go żmija widziała.
Tak się oto idylla skończyła. Strumień kończył się wodospadem. Z wodospadu wpadł do morza. Odbił się od dna i przybił miednicą o kotwicę jakiejś łódeczki. Co za poczucie winy i miłosierdzie targnęło kierowcą pojazdu wodnego, że wyłowił dziada, przebrał i wrzucił do cudownie szczelnej beczki, cholera wie(w międzyczasie jeszcze chyba bardzo dużo się działo, ale jakoś wyleciało z głowy). A beczka z jakże wyśmienitego drewna długowiecznego zatonęła przy samym brzegu portowej metropolii.

Po 300 latach zaczęło przeciekać. Orzeźwiające kropelki słonej, morskiej wody obudziły nagle zgniłego śpioszka. Oblizał wargi konkretnie przydługawym ozorem. Pogłaskał się po łysym ciele. Ni krztyny włosia, a w dodatku zimne. Zęby zostały i zszarzały lekko. Do koloru skóry zresztą. W chwili zapragnął przepłukać czymś gardziel. A tu beczka zamknięta i kapie…


Jeśli można to nie do Misia. :<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: [8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin   Wto Lip 03, 2012 6:32 am


A ciemu nie do mnie? Nie lubiś juś mnie? :<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Kuna

avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: [8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin   Wto Lip 03, 2012 6:55 am

Nigdy nie mówiłem, że cię lubię. Moja wyobraźnia podpowiada mi, że do ciebie ta postać nie pasuję. >:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: [8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin   Wto Lip 03, 2012 9:05 am

:<
Toć żartuję. Souleczko ma pustki, a thaven nie wiem czy będzie prowadził ;P Zdziwiło mnie tylko jednoznaczne - "nie do Misia", zamiast po prostu "do Soula" Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: [8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin   Wto Lip 03, 2012 9:47 am

Cytat :
Zdziwiło mnie tylko jednoznaczne - "nie do Misia", zamiast po prostu "do Soula"

Bo to był wybór mniejszego zła po prostu Wink

A co mi tam - zaakceptuję! (i niech bogowie mają mnie w opiece...)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin   

Powrót do góry Go down
 
[8 Mieczy] Rambadjathash Solamonota Budik-to Sulikin
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Sprawy ważkie :: Karty Postaci-
Skocz do: