/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Willard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Willard   Pią Lip 06, 2012 2:07 pm

Podjąć się nietuzinkowego a trudnego zadania było komu, ale zabrać się za jego wykonanie... Z tym to już znacznie gorzej.
Pytać ludzi zwanych "enpisi" nie było najmniejszego sensu. Repertuar ich wypowiedzi był niesamowicie ograniczony i, choć czasem się zmieniał, (zyskując nową ale równie kostyczną treść) nie można było liczyć na jakąkolwiek komunikację z nimi, chyba że wybierając jeden z wariantów proponowanych przez nich na kartce, którą automatycznie wyciągali zza pazuchy. Na treść niezgadzającą się choćby w najmniejszym stopniu z tym, co było na kartce - nie odpowiadali, niestrudzenie czekając aż wybierzesz odpowiedni wariant albo odejdziesz od nich. Na Twoje pytania zaś reagowali przekrzykując Cię ofertą swoich "najlepszych w krainie artykułów!" lub przekonywaniem do wykonania bzdurnego zadania typu przynieś mi..., porozmawiaj z..., zabij... i tak w koło Macieju - i u każdego.
Z innymi, którzy w odróżnieniu od "enpisi" odpowiadali bardziej komunikatywnie i mogli się dowolnie poruszać, a zwani byli "bohaterami" (bo tak mówili do nich, a właściwie to do Was ci zwani "enpisi") rozmowa na takie tematy również była nonsensowną. Co prawda - ci właśnie słuchali i, z reguły, odpowiadali w miarę logicznie, ale w momencie, kiedy poruszałeś drażniący Cię temat - ich repliki ujednolicały się niemalże, a sens tych replik sprowadzić można było do: "A po co się tym martwisz? Expij, zbieraj kasę, dp i itansy! Przecież to daje prawdziwe SZCZĘŚCIE!" Nawet Twój przyjaciel - Dark Angel, a właściwie to 666Dark_Angel666 nie wyłamywał się z tej denerwującej konwencji...
Jakoś Tobie "expienie, zbieranie kasy, dp i itansów" szczęścia nie dawało. Ale nikt nie potrafił tego zrozumieć... Nikt nie potrafił pojąć Twojej dociekliwości - tego, że nie starczy Ci wiedza, że coś działa, że ważne jest dla Ciebie jak? i dlaczego? A przede wszystkim: skąd się to wszystko wzięło?
Cóż, pytań miałeś dużo, ale pomysłów jak zdobyć na nie odpowiedzi - brakowało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Lip 10, 2012 10:08 pm

Trzeba zatem rozważyć najpierw najbardziej oczywiste opcje.
Ci ludzie, NPC...zdaje się, że byli już tu od początku istnienia tej krainy - wraz z budynkami i innymi cechami urbanizacji. Właściwie oni powinni wiedzieć więcej niż ktokolwiek na temat stworzenia, czy też tej ziemi, czy może nawet tych przymocowanych na stałe gaci...trzeba by po prostu znaleźć jakiegoś, który będzie o tym gadać.

Świadomość, że ktoś może wiedzieć o jego majtkach więcej niż on sam była dla Willarda dość przykra.

No dobra, ale jeśli nie NPC to co? Hm...zdarzyło mi się gościć w paru domach. Mieszkańcy oczywiście stali jak kołki i nie reagowali. (Doprawy, żal mi tych kukiełek. Ostatnio widziałem, jak na jednego narobił jakiś wredny gołąb. A ten stał jak gdyby nigdy nic! Co za udręka!)
Tak....widziałem w tych domach bardzo wyraźnie. Na półkach były książki! Co prawda przykryte grubą warstwą kurzu...ale jednak książki! Może będzie w którejkolwiek jakaś informacja? Domownikom zdaje się być wszystko jedno, gdy wchodzę sobie i je czytam.
A jeśli nie uda się i w książkach....eh, Mistrz i tak nie usłyszy mojego wołania. Chyba ma lagi jeszcze gorsze niż Dark.

Willard postanowił, że jeśli nie uda mu się znaleźć informacji w miejscu w którym się teraz znajduje, uda się do nieodkrytej jeszcze przez siebie lokacji. Obawiał się jednak, że w wyniku kradzieży i swojego nowego, amatorskiego ekwipunku może nie dać rady...
-Dark, idziesz ze mną na questa? - zaproponował radośnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Pią Lip 20, 2012 12:43 pm

- Tylko mi nie mów, że chcesz znowu szukać "PRAWDY" - to ostatnie słowo włócznik powiedział ze skrajnym niesmakiem. Można by rzec, że wręcz je wypluł. Ze względu na wiadro spoczywające na jego czerepie, zabrzmiało to jakby ktoś uderzał mokrą szmatą o ścianę. - Jeśli masz ochotę na porobienie czegoś innego kaunt mi in, jeśli nie - to się wal. Ja bym poszedł ponapierdalać moby, a nie szwendać się chuj wie gdzie, próbować gadać ze wszystkimi NPC, wkurwiać innych graczy bezsensownymi pytaniami, próbować podnosić przedmioty, których nie da się podnieść, grzebać we flakach mobów żeby wyjąć z nich jakieś poszlaki, próbować te poszlaki wyłowić... Kurwa! Aż mi się nie chce o tym wszystkim gadać! Ju mejk mi sik, men! Ju mejk mi sik! Idź się leczyć! Niech ci przepiszą jakieś proszki, bo masz PARANOJĘ, nołlajfie jeden... Tutaj chodzi TYLKO o EXP i KASĘ, no i DP, nie o jakieś "PRAWDY" - teraz wyburczał to słowo wyjątkowo jadowicie, co z kolei zabrzmiało jakby ktoś pierdnął pod wodą. - Jeśli chcesz zrobić normalnego, standardowego kłesta - podjął już normalnie. - To chodź ze mną do Smoczego Lorda. Jest nowy iwent i stary Richard ma dla nas nowe zajebiste zadania! Wiesz, że jak zrobisz wszystkie, to dostaniesz wysoką reputację z Izbą Smoczych Władców i dostaniesz dostęp do Smoczych Artefaktów, w tym zestawu Drakoczempiona i będziesz mógł dostać małego smoczka na peta? Mówią, że potem, jak dobrze będziesz mu dawał ekspić i nie będzie Ci zdychał za często, to będziesz mógł go przerobić na monta! Stary! Chodź! - Oczy, a właściwie to wiadrodoły w "hełmie" Darka świeciły wszystkimi kolorami tęczy. Chłopak wyglądał na naprawdę podekscytowanego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Lip 22, 2012 5:35 pm

Człowiek z wiadrem na głowie mówi, żebym się leczył. Czy faktycznie jest ze mną coś nie tak? - pomyślał Willard. Nie zaprzątał sobie jednak tą myślą głowy.
- Niepotrzebny Ci nowy ekwipunek, to wiadro czyni Cię wyjątkowym! A nawet jeśli byśmy tam poszli to gówno zrobimy. Mi jakiś chuj ukradł itemy, a ty z tymi lagami to się tylko do tankowania szczurów nadajesz.
No, chyba, że są to jakieś zadania typu : Przynieś 100 gwoździ a dostaniesz młotek. Ale to jakoś mnie nie kręci.
W głowie "poszukiwacza prawdy" zaświtał jednak genialny pomysł. Znajdzie sobie innego kompana i nie będzie już skazany na tego czarnucha z dzidą (lubił nazywać tak Darka. Właściwie takie słownictwo jest wymienione jako jedno z niewłaściwych w wielkim dekalogu Mistrza).
-Dobra, pójdę do tego Smoczego Lorda. Ale pod warunkiem, że ciekawy quest będzie. A no i musimy sobie jeszcze znaleźć kogoś trzeciego do party. A Może nawet dwóch. Kogoś do bicia i leczenia najlepiej. Masz jakiś kolegów?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Sie 01, 2012 8:59 am

- Ktoś tam się znajdzie. Czekaj. Sprawdzę friendlista - wyciągnął zza pazuchy malutki rulonik pergaminu, który szybkim ruchem ręki rozwinął w pokaźny zwój. Willardowi coś ciągle mówiło, że to wbrew jakimkolwiek prawom zdrowego rozsądku, ale widział już tyle friendlist'ów i innych rzeczy, przy których jego poczucie rzeczywistości nie tyle delikatnie oponowało, co wręcz wyło wniebogłosy, że nauczył się to ignorować. Dark postał tak chwilę gapiąc się na listę przyjaciół, potem ją zwinął (zdrowy rozsądek Willarda znowu przy tym pisnął) i włożył za pazuchę. Jednocześnie spod wiadra zaczęły wydobywać się stłumione, wężowe syki. Dark używał Szeptu. Willard ciągle nie mógł zrozumieć jak to możliwe, że tylko odpowiednio myśląc o kimś i zaczynając mówić sobie cicho pod nosem można skontaktować się z kimś z drugiego końca CoWlandii. To też wydawało się skrajnie nielogiczne...
A może naprawdę to właśnie Willard powinien iść się leczyć? Wszyscy używali friendlistów, Szeptu, Drużyny, Emotów i wielu innych Komend i nie bardzo ich to bolało - nie zastanawiali się czy to normalne, czy właśnie tak powinno być... Może nie mieli tego zmysłu? Tego, co samo nazwało się w głowie Willarda, jak na ironię, zdrowym rozsądkiem? Może to właśnie była choroba? Może to jakiś rodzaj czegoś, co doktor Świętopchełk nazwał schizofrenią?
- Chuj - tym jakże dobitnym stwierdzeniem Dark wyrwał Willarda z objęć osaczających go, czarnych myśli. - Nie chcą. Są na dungeon'ach, pizdy jedne... A jeden poszedł na arenę. Reszta mówi, że ma za wysokie lewele. Kurwa mać... Ja im pokażę noobów! Ja pierdolę... Wbiję niedługo setkę, zmienię frakcję i tak im nakopię!!! TAK IM KURWA NAKOPIĘ!!! - Dark zaczął dyszeć. - Idziemy!!! Nie do smoczych lordów! Do hrabstwa wiśni! Muszę nakopać paru noobów!!! AAAAA!!!!!!11!!1 - kolejny budzący krzyk Twojej choroby fenomen - cały czas w nie do końca wyjaśniony sposób Willard nie tylko słyszał, że Dark czy ktokolwiek inny mówi - widział też wielkość liter i szczegóły interpunkcji swojego rozmówcy... A może oni tak naprawdę nie mówili tylko ruszali ustami albo, jak w wypadku Darka, ciałem, a Willard tylko widział literki? Ale jakby w takim razie słyszał Szept?! Od tego wszystkiego powoli zaczynała boleć go głowa... Jak opanować te upierdliwe myśli, które same, nieproszone, do niej wskakują?! No jak?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Czw Sie 02, 2012 10:38 pm

-Dupa, a nie znajomi. Ktoś mógłby nam pomóc w biciu tych lvli. Chyba, że dodałeś tych friendsów do listy tak z tyłka, z okazji tego, że obok Ciebie przechodzili.
Cóż...póki nie ma dobrego rozwiązania sytuacji, najlepiej zająć się czymś absorbującym. Może w międzyczasie przyjdzie mi do łba jakiś plan działania. Właściwie cały czas otaczają mnie tego typu niedorzeczności i już zdążyłem się przyzwyczaić. Cała CoWlandia jest z resztą dziwna.
Ej właśnie! A może ja po prostu jestem w złym miejscu...?
- Te, czarny! Właściwie to nie myślałeś nigdy, żeby opuścić CoWlandię?
Udać się do jakiegoś innego królestwa? Zobaczyć resztę świata? - Willard zmienił temat, zdając się ignorować erupcję złości Darka. - Ciebie tu chyba nic nie trzyma. Właśnie się wydało, że nie masz tak naprawdę przyjaciół. - wystrzelił grotem brutalnej prawdy w wiadro kompana.

A ja będę mógł wreszcie uwolnić się od tej przeklętej krainy i zacząć żyć w normalności. Może nawet dowiem się, dlaczego w tutaj wszystko jest takie...jakby nienormalne. Wreszcie będę mógł zaznać spokoju! - pomyślał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Pią Sie 03, 2012 8:44 am

[Sorry, że część wcześniejszego opisu (na szczęście mała) była w 2 os. Gubię się trochę w Twojej narracji i czasem zapominam, że chcesz w 3-ciej :< Musiałem całe fragmenty postów redagować a tamto jedno zdanie się ostało :<]

Jakkolwiek dobrze sam Willard nie zdążyłby się przyzwyczaić, jego "zdrowy rozsądek" chyba przyzwyczaić się nie chciał. Ciągle zdarzało mu się napastować biednego mężczyznę swoimi obiekcjami... Chociaż, w pewien sposób należało być mu wdzięcznym. To ten rozdźwięk, który dzięki niemu rodził się w głowie Willarda powodował jego pragnienie zgłębienia prawdy.
- O czym Ty mówisz?! - obruszył się Dark. - Jakie inne królestwa? Przecież cały świat został zniszczony! Ocalała tylko CoWlandia... Za Górami Działowymi kończy się świat i jak ktoś tam spadnie to będzie tak spadał do końca wieczności! Poza tym - tam czają się potwory, o których istnieniu byś nawet nie pomyślał! Nawet ludzie na setnym lewelu się tak nie zapuszczają... Zgłupiałeś do reszty! Ja idę do Hrabstwa Wiśni napierdolić nubom. Idziesz ze mną? Ok. Nie idziesz? Pierdol się! - pobiegł w stronę rynku miasta. - I mam przyjaciół, ale ty nie jesteś jednym z nich! - krzyknął jeszcze na odchodnem, a właściwie to na odbiegnem. - I nie nazywaj mnie czarny, do jasnej cholery! Możesz co najwyżej mroczny! - dodał jeszcze po chwili niknąc w tłumie biegających, tak samo jak on, Bohaterów...
No właśnie... Dlaczego wszyscy biegali, a właściwie nikt nie chodził? Nie licząc NPC oczywiście...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Czw Sie 09, 2012 11:41 am

[Wszystko jedno Wink ]

Dobra czekaj, idę! - krzyknął Willard. Pobiegł za oddalającym się Darkiem.
Nawet jeśli Dark był pierdolonym chamem, był silniejszy od kogoś, kto paraduje w tanich ciuchach od jakiegoś drobnego kupca. Jeśli chce kogoś bić, powinien najpierw pomóc skołować jakieś itemki. W końcu silniejszy sojusznik zawsze działa na korzyść, również dla niego. W hrabstwie wiśni na pewno można by zdobyć jakiś lepszy ekwipunek niż ten, który posiadał Will. W tym świecie bez dobrego wyposażenia nie można być bezpiecznym...ale czy napierdalanie noobów było opłacalne? Trzeba liczyć na to, że po drodze coś dobrego wpadnie w łapy. Po ewentualnym lepszym uzbrojeniu własnej osoby, będzie można myśleć, co robić dalej.

Co zniszczyło resztę świata? To kolejne pytanie, na które trzeba odpowiedzieć. Jakim cudem to nikogo nie interesuje...? - pomyślał Will.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Czw Sie 09, 2012 11:28 pm

Po krótkiej przebieżce po rynku w końcu udało mu się znaleźć wśród gęstej ciżby innych Bohaterów wiadrowego włócznika. Ten ostatni biegł przed siebie naburmuszony nawet nie starając omijać się innych postaci, tylko bezczelnie przez nie przenikając. Zdrowy rozsądek na widok Darka przełażącego przez Bohaterów jakby byli zrobieni z powietrza nie z... No z tego z czego Bohaterowie są zrobieni, znowu zaczął szczypać głowę Willarda od środka.
- O. Idziesz - burknął włócznik na widok Poszukiwacza Prawdy. - Zmądrzałeś.
Dalej biegli razem. Biegli tak i biegli aż w końcu dobiegli do granicy hrabstwa wiśni. Poruszali się Ścieżką, więc żadnych mobów w drodze nie spotkali.
- Gotowy skopać tych kitajskich nobów? - Darkowi wiadrodoły zapłonęły na chwilę złowieszczym blaskiem. Wyciągnął zza pleców swoją Wierną Włócznię Początkującego +5 do zręczności i +2 do siły. Zakręcił nią młynka nad głową i złapał oburącz. - Bo ja jak nigdy! - stanął w pozycji bojowej i spojrzał na Willarda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Sie 11, 2012 12:42 pm

[w sumie to nie uzupełniłem info o ekwipunku i w ogóle sam wpisałem statsy i skille, trzeba było zerknąć na inne karty postaci przed napisaniem swojej.
eq :
prawa ręka : Nóż do chleba
lewa ręka : nic
Tors : Bawełniana koszula
Nogi : Brudne spodnie z dziurą... tzn, slotem na kamień szlachetny, o!
Reszta tzn pierścienie amulety naramienniki czy inne takie - brak
Mam nadzieje, ze to uzupełnienie w tym momencie niczego nie zaburzy]

Willard ze wstydem wyjął swój "Nóż do chleba", który kupił za swoje niewielkie pieniądze. Wg sprzedawcy dawał trochę do ataku, jednak zmniejszał zręczność o 2 punkty. Cóż, lepsze to, niż gołe pięści.
-Wiesz, nie masz może w plecaku czegoś co mógłbym chociaż pożyczyć? Zapomniałeś chyba, że mnie okradli. Dobrym pomysłem byłoby najpierw trochę zarobić i kupić lepszy ekwipunek.W ogóle to da się mieć gorsze itemy niż te nasze? No, chyba, że to są faktycznie nooby, takie legendarne, z Brazylii. Weź w ogóle powiedz, co to za goście, co mamy robić, jaka taktyka, cokolwiek. Jakie masz umiejętności i na co się nadasz? Ja, gdybym tylko miał dobrą broń, to mógłbym nawet jakieś solidne obrażenia wyciągnąć moim skillowym cięciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Sie 11, 2012 3:15 pm

- Ghhh... - Dark wydał z siebie jakiś nieartykułowany dźwięk. Przed oczyma Willarda pojawiła się nagle kamienna szafka z brązowymi okuciami i dziesiątkami równiutkich, kwadratowych wnęk. Wiedział, że jakby nie kręcił głową, szafka nie zniknie sprzed jego oczu. Okno trade'u. Z odpowiednimi, choć jak mówił jego zdrowy rozsądek, trochę przerysowanymi odgłosami materializowały się w nim po kolei (oczywiście odpowiednio pomniejszone): Skórzana Kurta, Pikowane Spodnie, Treningowy Miecz Dwuręczny, Wełniany Czepek i Dziurawe Skórzane Buty. Statystyki tych przedmiotów były nietęgie, ale na pewno lepiej było je mieć, niż ich nie mieć.
Dark westchnął ciężko:
- Nawet nie wiesz jak trudno z takimi lagami jak moje zebrać chociaż coś takiego! Chociaż ostatnio jest trochę lepiej... Liczę, że mi zwrócisz. Ale nie chcę tego z powrotem, bo już będzie znoszone. Jak ci coś wypadnie z moba, to masz mi oddać! - rozkazał.
- A dobry jestem do wszystkiego! - rzekł po chwili. - Gdyby nie te lagi to wymiótłbym pół serweru! Poza tym, moje itemy są całkiem niezłe jak na mój lewel, więc nie gadaj! - zawiesił głos. - A te nuby tutaj - dodał po chwili - to nie są z Brazylii. Chyba z Rumunii... Jak już założysz to wszystko na siebie to lecimy, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Sie 11, 2012 10:01 pm

Poszukiwacz Prawdy założył cały szajsik, w naiwnej nadzieii, że wełniane czepki kiedyś staną się modne i będzie mógł nazywać się hipsterem. Albo przynajmniej przestać się wstydzić.
- Dzięki, stary! Dwuręczny miecz powinien mi dać większego kopa, niż nóż do chleba. To takim mieczem mogę spróbować kogoś bić. Skoro będę na froncie to rzuć jeszcze jakiegoś potiona, czy coś.
A co do zwrotu - nie martw się - rzekł pewnym tonem Will.- Skoro już mam dobry stuff, to powinienem szybko zarobić równowartość (tym bardziej, że te śmieci są mało warte).

Poszło lepiej niż myślałem! Teraz tylko pokarać rumunów, potem spłacić Darka i mogę już sam sobie poradzić - pomyślał uradowany.

-No, to daj potka i ja też jestem gotowy. Jak nigdy po tym hacku! - krzyknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Sie 11, 2012 10:32 pm

- Ehhh... - westchnął ciężko. - Masz, ale tylko dlatego, że jesteś moim kumplem. - okno trade'u otworzyło się, Willard wziął pota i ruszyli.
Hrabstwo Wiśni było inne niż krainy, które dotychczas widział nasz dzielny, główny bohater. Rosły tu inne drzewa, śpiewały inne ptaki... Nawet trawa była jakaś inna - w jednym miejscu to w ogóle - trafili z Darkiem na trawę, która miała z 6-8 stóp wysokości. I tworzyła cały las! I dziwnie skrzeczała na wietrze! I w ogóle!
Wtedy też właśnie, w tym dziwnym miejscu spotkali pierwsze żywe stworzenie od wejścia do tego kuriozalnego hrabstwa. Otóż z kniei wyłoniło się coś, co wyglądało jak niedźwiedź, ale umaszczenie miało... KROWIE?! No tak, w końcu to COWlandia. Ale żeby aż tak?! Może to jakiś iwent na cześć całego Księstwa i specjalne, limitowane itemy wypadną z tego moba?
Zwierzak popatrzył leniwie na wiadrowego włócznika i poszukiwacza prawdy, po czym ruszył przed siebie spokojnie, jak gdyby nigdy nic. Ani nie zaatakował, ani się nie przestraszył... Nic... To tez było... Dziwne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Sie 11, 2012 10:51 pm

-Dobra, ja nie ogarniam co to za mob. Pierwszy raz tu jestem właściwie.
Silne to? Mam bić, czy jakoś inaczej to robimy? Dziwny się wydaje. Tu są same takie? - spojrzał pytającym wzrokiem na Darka, po czym zmierzył wzrokiem krówkowego niedźwiedzia.
Nie wydawał się być żadnym mini bossem, czy też mobem potężnym, jak wataha smoków. Ale mimo wszystko należało być ostrożnym. Chociaż z drugiej strony, skoro trzeba tu było szukać jakiś noobów do pobicia to nie było sensu ich tykać, skoro duecik rządnych rumuńskiej krwi typów nie mógłby dać sobie rady z pierwszym lepszym potworem. Dark wyglądał na takiego, który wie co robi. Chociaż może to tylko jego wiadro stwarzało takie pozory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Sie 12, 2012 7:49 am

- Lejemy! - wrzasnął i popędził za stworem, nastawiając swoja włócznię do ciosu. Biegł dosyć szybko i głośno. Dobył w końcu do moba i wydając z siebie głośne: -hyyyp! - dźgnął!
Zwierz jak gdyby nigdy nic odsunął się. Ale cholera wie, jak to zrobił, przecież nawet nie zerknął na szarżującego włócznika... Pojawiły się duże, czerwone litery układające się w wyraz: "DODGE". Dark rymsnął na ziemię. Nad jego wiadrem pojawiło się błyszczące kółko i żółty napis: STUNNED.
To jednak, niestety, nie był koniec złych wieści - stwór szykował się do kontry. Oddreptał trochę od ogłuszonego Darka, stanął na dwóch, tylnych łapach i zaczął podnosić przednią - wyraźnie przygotowując się do zadania ciosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Sie 12, 2012 12:52 pm

Dark świetnie nadawał się do stania jak kołek. Stun możnaby właściwie porównać do laga, tak więc musiał się czuć, jak ryba w wodzie.

-Dark, bedziesz moim meat shieldem. Tylko wytrzymaj z 6 hitów! - krzyknął Will wznosząc miecz i biegnąc na stwora.

Mój stan to 420/420 HP i 56/56 SP. Każde moje cięcie onieśmielającego wiatru zużywa 5 SP. Mam jenego potiona. Zrobię zatem tak : zobaczę, za ile krówko-niedźwiedź walnie Darka. Jeśli będzie to około 60 HP, to mogę walczyć z tym przeciwnikiem. Wykonam wtedy 10 cięć, a resztę załatwię normalnymi atakami. Gdyby mob walnął ogłuszonego czrnucha za dużo więcej, to albo go nie tykam (bo wydaje się nieagresywny z natury), albo udam trupa, w razie czego. To ostatnie wykonam też, jeśli ewentualna walka nie pójdzie po mojej myśli - taki plan działania ustalił sobie Willard.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Sie 12, 2012 6:06 pm

Bardzo, kurwa, śmieszne!, Dark zaczął używać Drużyny. Pomóż mi! Nie wiem, gdzie jest najbliższy grejwjard! A jesteś ze mną w drużynie to ciebie też zacznie bić jak mnie załatwi, cioto!

W miarę jak Will się zbliżał, łapa moba była coraz bliżej Darka. Pacnęła go w końcu. Za... 15 HP?! Tylko! Poszukiwacz Prawdy już w tamtym momencie poczuł przyjemne łaskotanie darmowego expa i jeszcze przyjemniejsze napięcie towarzyszące poszukiwaniu w truchle moba itemków. Przez myśl przeleciało mu wręcz, że byłby w stanie załatwić tego żałosnego stwora ze swoim starym ekwipunkiem!
Niestety, w miarę jak podbiegał, zauważył kątem oka HP bar krówko-niedźwiedzia: 2,5k... Taki tankzor trochę... Z mieczem, który zadawał obrażenia 3-7 i miał 2 ataku... Zapowiadała się dłuuuuuuuuga walka...
Stwór w czasie kiedy Willard podbiegał zdążył jeszcze raz podnieść się na dwie tylne łapy. Szykował się właśnie do kolejnego ciosu. Attack speed też miał porażający, nie ma co... Ale to życie...

Pomożesz wreszcie czy nie, do kurwy nędzy?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Pon Sie 13, 2012 10:28 am

-Morda, Czarny, chyba widzisz, że biegnę? Następnym razem zakładaj coś na celność, jak masz. - odparł Will, ciut zdenerwowany. Zdawało mu się, że mimo, iż włócznik wyglądał na dorosłego, to posiadał mentalność trzynastolatka. Takiego cholerycznego, najmądrzejszego w całej wsi. Mimo wszystko czasem potrafił być dobrym kumplem.

-Attack speed mały, damage mały, może się jeszcze okazać, że walnę go za 500 HP. Jedziem! - krzyknął Willard.
Zaczął postępować wg wcześniej przygotowanego w głowie planu - 10 cięć i dalej normalne ataki. Jak Dark się odstunuje to pomoże przy biciu. A jak nie, to dalej będzie workiem treningowym. A jakbym padł to nic się właściwie nie stanie. Wszystko mi jedno. Może nawet będzie fajnie, tak zwiedzić sobie kawałek nieznanej lokacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Pon Sie 13, 2012 10:28 pm

No właśnie nie widzę... Mam stun'a, ciole!

Pierwsze-drugie-trzecie-piąte-siódme cięcie! Stwór nawet nie zdążył plasnąć po raz drugi biednego towarzysza Willarda! Skillowe cięcia naszego bohatera blokowały jego cios w locie, przez co musiał cofać łapę do góry i próbować znów, ale...
Target Changed! pojawiło się trochę poniżej wysokości barków stojącego krówko-misia.
Now attacking: You! kolejny komunikat był bardziej niż nieprzyjemny...
Stwór powoli zaczął się odwracać...

Dobrze go walisz! Nawet mnie nie pacnął drugi raz! Jeb go dalej! zachęcał Dark za pomocą Drużyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Sie 15, 2012 9:18 pm

Będąc dumnym, z owoców swojego treningu, Willard napiął wszystkie mięśnie na klacie. Bawełniana koszula zepsuła efekt. Niemniej jednak był gotowy do przyjęcia ewentualnego ciosu. A po tym po prostu wykona tyle cięć, (O ile jeszcze tego nie zrobił), żeby zostało mu te 3 sp na udawanie zwłok.

Może nawet wyjdzie z tego starcia.
I to nie używając darkowego potiona!
Był dzisiaj nie do zdarcia.
Czy krowia maszkara będzie ukatrupiona?

Will kątem oka zerknął na pasek hp swojego przeciwnika, by ocenić, ile jeszcze będzie musiał męczyć się z potworkiem...
No i ten Czarnuch. Kiedy wreszcie ten stun mu się skończy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Sie 15, 2012 10:55 pm

[Ja Ci dam Mirosława naśladować! :<
Ale jakby co, to co się za chwilę wydarzy już żem planował od jakiegoś czasu i Twoje akcje na to nie wpłynęły! Muahahahahaha! (bój się)]

2,3 k
...
No łał. Cały ten niesamowity wysiłek skończył się na około 200 obrażeniach...
Krówko-miś odwrócił się zupełnie dopiero chwilę po tym, kiedy otrzymał trzy pozostałe ciosy. HP: 2,2 k. ...
Potem poszło jeszcze parę autoataków, ale to akurat nie miało już właściwie żadnego wpływu na ilość zdrowia przeciwnika. Mob, jakby był lekko znudzony całą tą sytuacją (a może po prostu drętwy jak wszystkie moby), zaczął wystudiowanym ruchem podnosić łapę, nie zwracając nawet uwagi, że przy każdym ciachnięciu ta trochę się cofa w stronę wcześniejszej pozycji. Tak swoją drogą - te cofnięcia też nie były jakieś znowu częste - attack speed miecza, który Will dostał od Darka był prawie tak samo porażający jak szybkość ataku krówko-misia. Sensowniej chyba było wziąć mana-pota zamiast heltowego...
Łapa uniosła się na maksymalną wysokość... Wreszcie... Will opuścił miecz i wypiął klatę dumnie nastawiając skórzaną zbroję na cios za około 15 HP i wtedy...
Nic!
...
Jak to nic?
Co się stało?
Czyżby stwór zabił go jednym uderzeniem?
Bohater, zanim zdążył pomyśleć, spojrzał w stronę swojego przeciwnika. Ten miał dziwnie wykrzywiony ryj, a jego łapa machała się w powietrzu w te - i we wte bardzo szybko i na bardzo krótkim odcinku - zupełnie jakby dostał jakiegoś paraliżu...
W ogóle - cały świat zachowywał się tak, jakby dostał paraliżu... Dark drżał w spazmach, jakiś przelatujący ptak cofał się odrobinkę a potem tę samą odrobinkę podlatywał do przodu (i tak w kółko), te dziwne, wysokie trawy kiwały się jak szalone - tuż przy swojej osi... Nawet kółko stun'u nad głową wiadrowego włócznika dostało tego dziwacznego paraliżu...

Ciemność...

Loading please wait...

Willard zobaczył jakąś dziwną krainę zamkniętą w kwadratowym pudełku... W lewym, górnym rogu pojemnika lewitował dosyć duży napis "Cowlandia IV:". Zrobiony był bardzo dziwnie - jakby trochę ze skały, a trochę z krwi... Choroba wie co to było... Pod tym napisem - drugi, sporo mniejszy: "Rise of the Ages". Kraina w pudełku zaś mimo całej swoje dziwności i lewitujących napisów nie była nieruchomym obrazem - żyła własnym życiem... Wiatr poruszał drzewa i trawę, po ulicach chodzili ludzie, którzy z tej odległości wyglądali jak mrówki, na basztach i murach warownych widać było też krzątających się tam obrońców...
Dziwna kraina? Jaka dziwna kraina! Przecież to była Cowlandia! A dokładniej - jej stolica... Jakim cudem ktoś ją wpakował do pudełka? Co to za czary?!
Nagle, na pierwszym planie pojawił się wielki, paskudny Wieloręki, który zaryczał - co bardzo dziwne - zupełnie bezgłośnie w stronę Willarda (ten aż się wystraszył, że potwór zaraz wyjdzie z opakowania i coś mu zrobi - Wieloręcy to bardzo agresywne moby! I to jeszcze na 123 poziomie!), a potem złapał wielki kamień, odwrócił się w stronę stolicy i...
Willard wstał. A właściwie to coś, czego oczyma patrzył wstało - bo ani nie chciał wstać (był zbyt zszokowany Wielorękim grożącym mu z pudełka, by myśleć o czymś tak prozaicznym jak wstawanie), ani nad samym podnoszeniem się nie miał żadnej kontroli. Coś odwróciło się z ociąganiem w stronę dziwacznych drzwi. Ruszyło.
- I znowu, mendo, siedzisz i w te szatanistyczne gry grasz! Marsz do nauki! - rozległ się skądś przytłumiony głos należący, jak się zdawało, do starszej kobiety.
- Pierdol się! - odkrzyknął Willard, a właściwie to usta (tudzież inny otwór gębowy) tego, czego oczyma patrzył.
- Ty smarkaczu! Ty łajzo! Ty skurwysynu! - rozległo się w odpowiedzi.
Posiadacz oczu, którymi patrzył Will po przejściu przez drzwi skręcił w cienkim korytarzyk i zaczął iść w stronę kolejnych nietypowych wierzei. Nagle drogę zastąpił mu jakiś rozlazły stwór... Trochę przypominał człowieka ale był strasznie gruby i brzydki. I miał okropne kurzajki, i śmierdziało od niego.
- Marsz do nauki mówię! - potwór przemówił tym samym głosem, który nasz bohater chwilę wcześniej skłonny byłby przypisać starszej kobiecie...
- Spiedalaj! Chcę siku! - odpowiedziało coś, czego oczyma Willard patrzył.
- To szczyj pod siebie, smarkaczu w dupę jebany!
- Wooon! - ręka Willarda... No a właściwie to nie Willarda wysunęła się do przodu, zanurzyła w miękkie, obrzydliwe cielsko stwora i z trudem odsunęła go. Ciekawe - bohater nie mógł sterować zachowaniem tego, czego oczyma patrzył, ale czuł to, co to coś mogło czuć - tylko że przytłumione...
Stworzenie, w którym uwięziony był Will już prawie dotarło do swojego miejsca przeznaczenia, gdy zostało porwane z wąskiego korytarza i wrzucone do jakiegoś znacznie obszerniejszego miejsca. Impet z jakim w nim wylądowało sprawił, że znalazło się na czworaka... Ręce i kolana zaczęły trochę szczypać...
- Za karę się zeszczysz tutaj, a potem to pozmywasz, śmieciu! Nie miałeś czasu szczać jak grałeś w te szatanizmy to teraz będziesz szczał pod siebie! To cię nauczy! - zakrzyczał stwór podchodząc do ruchomej klatki naszego bohatera.
- PIERDOL SIĘ! NIENAWIDZĘ CIĘ! JESTEŚ TAK BRZYDKA, ŻE NAWET PIES BY CIĘ NIE CHCIAŁ JEBAĆ! - wyrwało się z ust Willarda - nieWillarda.
- Ooooo nieeee... O nieeeee... - odsyczało monstrum, zamachnęło się i... Willard poczuł ukłucie w okolicach głowy, a potem - że ciało spada na ziemię... ALE! Jednocześnie, że zyskuje nad nim kontrolę! Cios potwora najwyraźniej zdjął z niego ten dziwny, paraliżujący i zmuszający do dziwnych zachowań czar! Maszkara odwróciła się i usiadła na jakimś bardzo szerokim siedzisku, co nasz bohater, z poziomu klepiska tego ni pałacu - ni pieczary, w której się znalazł, dostrzegł kątem oka.
- To cię nauczy! GÓWNIARZU! - warknął jeszcze potwór, a potem, za pomocą jakiegoś, długiego, prostokątnego magicznego przedmiotu aktywował kolejne, kuriozalne pudełko. Zaświeciło się. W środku zmaterializował się jakiś człowiek i coś mówił... Ale to nie było ważne. Ważne było to, że mob, gapiąc się na pudełko, nie zwracał najmniejszej uwagi na Willarda! Zupełnie jakby ten artefakt, który sam aktywował go zahipnotyzował! Pora na kontratak! Pewnie niezłe itemy w nim siedzą! Dużo gada i dziwnie się zachowuje - znaczy - to pewnie jakiś boss!!! Tylko bossy tak mają! No i z reguły tylko bossy są tak brzydkie i wielkie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Pią Sie 17, 2012 9:35 pm

[Do tej pory nie wiedziałem, kto to Mirosław. Kiedyś to przeczytam Wink
Tymczasem zepsułeś mi moją własną intrygę! Jeszcze Cię dopadnę...Muhahahaahahaha!(ty też się bój)

btw - przypomniało mi : [Only admins are allowed to see this link]

EDIT : Drobny blad w interpretacji sytuacji poprawiony.]

Ale uber event! Nigdy nie słyszałem o podobnym! Może nareszcie będzie coś ciekawego do roboty. Dark się chyba nie załapał. I dobrze. Tylko by stał w miejscu i darł ryja, plebs jeden. Trzeba teraz szybko wydostać się z tej klatki, póki to coś nie reaguje. - ucieszył się w myśli.

Jako, że był przyzwyczajony do bycia wystarczająco silnym, by sprostać wymaganiom konkretnej lokacji, poprostu podlazł do góry mięsa, siedzącej naprzeciwko telewizora, skoncentrował całą swoją siłę w prawej pięści i walnął odwruconego stwora w łeb, mając nadzieję na trafienie krytyczne.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Pon Sie 20, 2012 9:05 pm

Puknęło. Czerep stwora poleciał kawałek do przodu, ale bez rewelacji. Coś słabe to dziwne ciało. Nie to jednak było najważniejsze - najważniejsze było to, że zniknęły wszelkie floating text'y i nasz bohater nie wiedział ile helta ma jego, wyglądający na potężnego, adwersarz no i - co najważniejsze - ile jemu zostało HP i SP... Czy udało mu się jebnąć critica też nie wiedział... Ogólnie sytuacja robiła się trochę napięta. Napięcie zwiększało jeszcze, oczywiście, to, że to ciało było słabe, a do tego, że jedyna zbroja, jaką miało na sobie to jakieś niewiadomo-co, co przypominało trochę mnisi habit, ale ścięty na wysokości krocza i z obszerną kieszenią tamże a do tego jakieś krępujące ruchy spodnie z materiału, którego Willard nigdy na oczy nie widział, ale który nie wydawał się być jakiś ultra-twardy... Jakby tego było mało - mimo że cała sytuacja była tak kompletnie nie-z-tej-ziemi - jego zdrowy rozsądek nawet troszeczkę go nie szczypał, co w Cowlandii zdarzało się nagminnie...
Monstrum odwróciło się powoli. Siedzisko na którym spoczywał jego zad wydawało przy tym dziwne skrzeki i piski. Mina potwora była nietęga - żeby nie rzec przerażająca...
Mob pierdolnął Willarda pięścią w brzuch! Naszemu dzielnemu bohaterowi zamgliło wzrok, a on sam poczuł się bardzo niedobrze. Zgięło go w pół... Hmmm... Tak chyba wygląda stun z perspektywy zestunowanego...
- Będziesz się jeszcze rzucał, srelu?! - zawarczał boss. Willard znowu usłyszał odgłos siedziska - tym razem głośniejszy. Wyglądało na to, że boss wstał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Sie 25, 2012 3:23 pm

Nie wiadomo było, czego można spodziewać się po takim adwersarzu. Posługiwał się jakąś dziwną magią i pudełkami, a prostokątny podłużny przedmiot w jego łapie robił chyba za broń.

Boss jakiś dziwny. Ta arena również. Właściwie to cały ten event jest jakiś jakby z dupy! Nie ma dostępu do ekwipunku, nie ma kryształu teleportacji, nie ma szans! Trzeba spierdalać! - panikował w duchu.
Co prawda był przekonany, że jeśli zginie to nic wielkiego się nie stanie, odrodzi się gdzieś tam. Ale jednocześnie miał przeczucie, że już nie uda mu się dostać kolejny raz do tak ciekawego miejsca. W końcu dostał się tu przypadkiem. Ciekawe co czeka dalej...? Pozostawało tylko uciec od perspektywy rychłego zgonu.

Will odwrócił się szybko i pobiegł w stronę czegoś, co w jego opinii było drzwiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Sie 28, 2012 9:27 am

A właściwie to chciał pobiec...
- Gdzie to uciekasz teraz?! Mówiłam - nie miałeś czasu na nic, to teraz będziesz lał pod siebie! - Willard poczuł jak coś go łapie za te dziwne ubrania, które miał na sobie i potężnie ciągnie do tyłu. Pośliznął się na klepisku. Znowu upadł i musiał podeprzeć się rękami żeby nie wyrżnąć twarzą w ziemię.
- Mam cię złoić, smarkaczu? Mam cię złoić? Poczekaj no! - potwór odłożył przedmiot, który Will uważał za broń i zaczął grzebać przy swoich spodniach. Coś szczęknęło metalicznie, a kawałek porciąt się odczepił... A! To nie była żadna ich część - to był pas, ale jakiś dziwny... Nie robili takich w Cowlandii...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Willard   

Powrót do góry Go down
 
Willard
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: