/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Willard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Wrz 08, 2012 1:23 pm

Jestem obezwładniony, zaraz skillem mnie zdzieli! - Willard nawet nie próbował nawet walczyć z dużo silniejszym od siebie stworem.
Postanowił skorzystać z najlepszej defensywnej takty, jaką dysponował.
- O ile nie umrę od jednego ciosu to udam trupa. Zobaczymy, co dalej będzie... - ułożył kolejny fenomenalny plan.
Napiął wszystkie swoje ciężko wyexpione mięśnie (a właściwie te, którymi dysponował w tej chwili), gotowy na przyjęcie hita. Spodziewał się go dostać w korpus. Albo w łeb, jeśli wyjdzie jakiś critical hit.

Hyyyyp! - stęknął z wysiłku, jaki włożył w napinanie wszystkich mięśni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Wrz 11, 2012 5:09 pm

- Co ty robisz? - stwór zdziwił się zachowaniem Willa - jednak rezonu nie stracił. Zamiast zaatakować go pasem - uderzył piąchą w brzuch! Wątłe "mięśnie" tego nowego ciała naszego bohatera jakoś jednak ochroniły go przed zdruzgotaniem tego co mogło być w jego środku. Podejrzewał, że coś tam ma, ale nigdy dotychczas tego nie widział ani nie czuł. Teraz, jednak, zaczęło mu się zdawać, że coś tam w jego wnętrzu porusza się, żyje i boli, kiedy oberwie...
Cios znowu odrzucił go kawałek. Will zatrzymał się tuż przy czymś twardym (poczuł to nogą, na której nie miał nawet butów a jakieś specyficzne - z pewnością niecowlandzkie onuce). Odruchowo zerknął - co to. Przypominało krzesło, ale też było jakieś dziwne - z resztą jak wszystko w tej lokacji... Cały czas - od momentu uderzenia - czuł nieprzyjemne uczucie towarzyszące stun'owi. Trochę szkoda zrobiło mu się Darka... Wreszcie zrozumiał, co jego kumpel musiał tak często czuć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Pią Wrz 21, 2012 12:35 pm

Tak czy owak nie był to "one shot K.O.". Właściwie to nie wiadomo nawet ile zabrało to hp. Może nawet nic nie zabrało?
Boss nie wydawał się już maderfakerem nie do pokonania. Will właściwie nie próbował z nim dotychczas walczyć. Może jest szansa!

Obrócił się szybko i chwycił dziwne krzesło, na którym wcześniej się zatrzymał. Nie było zbyt wyważone i mało komfortowe do walki. Ale był to jedyny dostępny substytut oręża, które gdzieś przepadło.

Popędził do potwora, zamachnął się i zadał cios!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Wrz 25, 2012 1:16 am

Monstrum było wyraźnie zaskoczone takim obrotem sytuacji... Nawet się nie osłoniło. Ryknęło tylko przeciągle tuż przed tym, aż siedzisko roztrzaskało się na jego łbie... Grube cielsko chlapnęło na ziemię i zadrgało parę razy. Już się nie poruszyło...
Ale co to? Znowu żadnych tekstów? Żadnych achievementów? Nic? No dajcież spokój...
Chociaż - coś dziwnego się jednak działo... Bardzo nieprzyjemne, bolesne uczucie dochodzące z okolic dolnych partii brzucha, które Willard czuł pierwszy raz w swoim życiu, wołało o jak najszybsze dostanie się za (chyba) drzwi, które majaczyły naszemu bohaterowi gdzieś u wyjścia z komnaty pokonanego (jak mniemał) bossa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Wrz 29, 2012 10:07 am

-Żadnego loota nawet? Fuck...- wywnioskował po przebadaniu ciała.
- Sabotaż, a nie event! Chociaż może to event fabularny? - zastanawiał się, powoli wlokąc się do drzwi.

Wszystko było bardzo dziwne. Żadnych wkurzających, z tyłka wyciągniętych przedmiotów i zdarzeń? Żadnych losowych gości, krzyczących "omfg kill steal, report!" I jeszcze to dziwne uczucie w środku. Tak jakby był w zupełnie innym świecie....i nikt nie raczył go o niczym poinformować!
Nawet jednej wyświetlonej informacji! Ale wbrew pozorom Willard odczuwał większy komfort psychiczny bez tych wyskakujących okienek. Cóż, loota nie ma, lecz spokój jest!

Otworzył drzwi, chcąc wyjść z pomieszczenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Paź 02, 2012 8:49 am

Im bardziej Willard zbliżał się do "drzwi", tym bardziej czuł, że na nowo traci kontrolę nad swoimi ruchami - znów staje się obserwatorem własnych działań...
Kiedy je przekroczył, już nie on, a chyba ta dziwna istota, która kierowała nim wcześniej, przekroczyła następne, dziwne wierzeje i stanęła nad czymś, chyba pierwotnie białym a teraz pożółkłym, a momentami zbrązowiałym, co trochę przypominało muszlę, ale było dużo większe. Nad tym obiektem i jednocześnie - trochę za nim - wisiało coś prostokątnego. We wgłębieniu samej "muszli" znajdowała się brudna, niewielka kałuża. Z jej wnętrza zaś roztaczał się okrutny wręcz smród - może to właśnie od tej wody?
Smród? Co to za nazwa? Willard pierwszy raz w ogóle czuł coś takiego...
Ciało naszego bohatera zaczęło gmerać przy porciętach. Coś zgrzytnęło, coś zaszczękało i nagle...
... Mężczyzna zobaczył coś niesamowitego!
Jego nowe ciało wyciągnęło ze spodni... WĘŻA?! ROBACZKA?! Bogowie! Cóż to mogło być?!
Willard chwilę po tym nagłym a niespodziewanym zdarzeniu poczuł lekki chłód w miejscu, w którym nigdy go nie czuł - właśnie gdzieś w okolicach tego dziwnego przyrządu? Stworzenia? Hmmm... Nazwa fiutek by pasowała... Chyba...
W ogóle - przecież on nigdy, na dobrą sprawę, nie czuł chłodu... Ta nazwa jakoś, za to, jak i parę poprzednich, sama wskoczyła mu do głowy...
Poza tym - ten świat, mimo wszystkich swoich dziwności, wydawał się być bardziej "prawdziwy", "normalny" i "rzeczywisty" niż sama Cowlandia...
A teraz - kolejne kuriozum, tym razem czynność, które chyba ten sam "zdrowy rozsądek", który tyle wcześniej mu bruździł, bez problemu nazwał "sikaniem". Z mięsnego węża wydostawała się żółta strużka, która z kolei lądowała w brudnej wodzie, nadając jej złocistego zabarwienia... Jakie to wszystko było niesamowite i dziwne... Dlaczego nie ma takich rzeczy w Cowlandii? Czemu one służą?
Co ciekawe, całemu rytuałowi "sikania" towarzyszyło przejmujące uczucie ulgi... Ulgi, która ogarniała całe ciało! Willard chyba jeszcze nigdy nie czuł takiej przyjemności za pośrednictwem ciała! To doznanie było nie do porównania z niczym innym... Skojarzył dość szybko - aha - czyli w tym świecie "sikanie" służy przyjemności! Ehhh... Przydałoby się coś takiego w jego świecie...
Will-nieWill otrząsnął mięsnego węża z resztek słomkowego płynu, złapał go i po chwili ten znów zniknął. Nasz bohater ponownie usłyszał dziwne szczękanie, a potem zgrzyt. Chłód ustąpił.
Ciało ruszyło z powrotem do dziwnej komnaty, w której Will po raz pierwszy zaczął obserwować świat jego oczyma i zasiadło przed pudełkiem. W jego wnętrzu nadal znajdowała się Cowlandia - tak samo jak i na początku przygody w tej dziwacznej lokacji - na pierwszy plan ponownie wbiegł Wielorkęki i, Willard mógłby przysiąc, zachowywał się zupełnie tak samo, jak robił to wcześniej! Każde poruszenie - ba! Każde mrugnięcie, każde drgnienie mięśnia, było właściwie takie samo! Jakie to było dziwne...
Ciało Willa samodzielnie położyło ręce na jakimś dużym prostokątnym przedmiocie i zaczęło uderzać w niego palcami. Rozległ się głośny stukot, a jakieś lewitująca przed Cowlandią i Wielorękim wnęka, szybko wypełniło się literami. Druga wnęka, trochę mniejsza, znajdująca pod tą pierwszą - kilkoma gwiazdkami.
Zanim nasz bohater zdążył się wczytać w to, co jego ciało napisało w pierwszej wnęce, to chwyciło kolejny przedmiot, przypominający dorodnego szczura z bardzo długim ogonem i nacisnęło coś, co mogło być jego pośladkiem.
KLIK!
To co Willard zobaczył... Zamurowało go... W pudełku pojawił się on sam! Miał na sobie pełen rynsztunek, a pod jego stopami widniało jego własne imię! Bogowie! To chyba jakiś koszmar?! Co to ma znaczyć?! On też żyje w takim pudełku?! Co się tutaj dzieje???!!!
- No! Nareszcie kurwa! - wychrypiało jego ciało. - Oddali mi ekłipmenta!
KLIK!

***

Willard obudził się na środku placu Hrabstwa Dębu - jego hrabstwa. Odzyskał swój ekwipunek. Machinalnie rozejrzał się. Obok niego stał Dark.
- O. Joł - rzekł. - Był reset... Słyszałem o takich wydarzeniach, ale jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłem! Czułem się jakby przez chwilę umarł! Jakbym przestał istnieć! Haha! Dziwne to było... O, ale odzyskałeś swoje rzeczy! Masz mi coś z niego oddać! Obiecałeś, że pierwsza rzecz, jaką dostaniesz, mi oddasz! Hahaha! Będę miał coś z Twojego epickiego gira! Nananananana! - Dark wypowiadając te słowa użył komendy 'dance'.
"Witajcie, dzielni bohaterowie!" rozległ się nagle głos... Will miał wrażenie, że rozbrzmiewa wprost z jego głowy albo rozlega się z samego nieba... "Jestem Xavier, Wasz nowy administrator! Wszyscy, którzy stracili ekwipunek odzyskali go! Wszyscy, którzy go skradli, zostali ukarani! Możecie iść pod pręgierz popastwić się nad nimi albo powyżywać się na nich!
Niech szczęście towarzyszy Wam podczas Waszych epickich przygód w naszej cudownej krainie - Cowlandii!"
- Haha! - zakrzyknął Dark. - Chodź pod pręgież! Chodź pod pręgież! Będzie zabawa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Paź 03, 2012 9:01 pm

Wszystko działo się tak szybko, że trudno było to ogarnąć.

Czego ja doświadczyłem? Czy to się jeszcze powtórzy? Czy inni też mieli takie przeżycia? Jaki reset? To ja też mam jakiegoś węża? Xavier?

Właściwie tak był tym ogromem pytań zajęty, że po prostu burknął w stronę Darka - Tak - i gapił się cały czas w jeden punkt w przestrzeni, krocząc jakoby bezwiednie za gościem w wiadrze. W przerwach między gapieniem się w pojedynczy punkt spoglądał między swoje nogi i próbował wymacać "węża".

-Dark, a ty nie miałeś jakiegoś dziwnego eventu podczas resetu? - Will spytał towarzysza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Paź 06, 2012 7:12 am

Ruszyli w stronę pręgierza.
Will próbował wymacać odkryte w czasie event'u kuriozum ale jego ręka zatrzymywała się zawsze tuż przed kroczem. Nie mógł do niego ani na chwilę sięgnąć! Może to kwestia jego ciężkiej mithrill'owej zbroi płytowej zaklętej ogniem złocistej salamandry, z trzema soketami i zataczowanymi kolcami gromu?
- Ja? No przecież ci mówię, że wyglądało to tak, jakbym przestał istnieć... Po prostu ciemność... Ciemność... A potem się w tę ciemność zapadasz i coraz mniej jest twoich myśli, a coraz więcej ciemności... - nigdy chyba nie użył tak gęsto wielokropków do opisania swojego stanu... Wydawało się, że jest wystraszony całą tą sytuacją. - Naprawdę niemiłe przeżycie - dodał. - Nie chcę do tego wracać. Nie pytaj więcej...
Dotarliście pod pręgierz brodząc w gęstym tłumie jak w wodzie. Właściwie to przechodzenie przez kogoś albo stanie w tym samym miejscu co on, nigdy nie było fajne. Zawsze jakieś kawałki jego włosów, skóry czy (najczęściej) wewnętrznej strony zębów majaczyły gdzieś w polu widzenia. To denerwowało...
Ale cóż - tłum był ogromny. Prawie każdy w Cowlandii chciał zobaczyć, a wielu też - pomęczyć złodziei. Koniec końców czasem w jednym miejscu stało nawet po dziesięciu bohaterów, a ich części ciała i fryzury zlewały się w jedną, pokraczną, chaotyczną postać. W ogóle - z pewnej perspektywy całe to zebranie wyglądało na jakąś różnokolorową, choć w miarę jednolitą masę... Jakiegoś rozlazłego, galaretowatego stwora... W chaosie ruchów, w spontanicznym, jakby się zdawało, zachowaniu zebranych można było dostrzec jakiś ukryty porządek. Zupełnie jakby to właśnie był jeden obrzydliwy i prymitywny, ale myślący organizm, którego częścią i Will, i Dark właśnie się stali...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Pią Paź 12, 2012 9:44 pm

Will zastanawiał się nawet przez chwilę jaki item mógł odzyskać jako pierwszy. Zdawało się, że powinna o tym decydować kolejność alfabetyczna...jednakże Dark nie tylko nie naciskał na oddanie itemka ale w ogóle zdało się, iż zapomniał o sprawie. Wolał zajmować się pręgierzem. Ale właściwie o samym Darku także można było zapomnieć. Taki tłum, że "wiadro" zaraz dostanie lagów i będzie unieruchomiony przez całe wydarzenie. Shit happens.

Gdyby nie to, że wśród molestowanych będzie koleś, który ukradł mu ekwipunek, Will zapewne nie brałby udziału w tym widowisku. No ale takiemu sukinsynowi wypada powiedzieć prosto w twarz, że kradzież itemów była co najmniej smutnym doświadczeniem. Ciekawe tylko jak rozpozna "swojego" złodzieja.

- A po evencie...najlepiej to bym się wysikał. Chciałbym to jeszcze kiedyś zrobić, to było takie...normalne jakby. - fantazjował w przerwach nad rozmyślaniem co uczyni złodziejowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Paź 16, 2012 11:15 am

Will zbliżył się do pręgierza. Nie szło jednak rozpoznać, który złodziej, kogo okradł... Po prostu stali przypięci łańcuchami do słupa i można było się na nich powyżywać zupełnie jak na kukłach treningowych. Biedacy aż kwiczeli od uderzeń. Nie umierali jednak i nie mogli w żaden sposób oddać... Ot po prostu - spadały na nich kolejne razy!
Pozostali, którym taki rodzaj kary nie odpowiadał, używali na nich różnych, nieprzyjemnych emotów.
Powietrze aż trzeszczało od kolejnych pierdnięć, beknięć oraz innych, dziwnych odgłosów wydawanych za pomocą aparatu gębowego... Wielu bohaterów używało też komendy 'plucia', która nie dawała właściwie nic prócz ogólnej manifestacji, którą odbierali wszyscy dookoła, że ktoś na kogoś splunął. Chyba nikt do końca nie wiedział na czym plucie miało polegać, ale komenda ta, ze względu na jej używanie, nabrała skrajnie obraźliwego charakteru.
Will dostał aż paru spike lag'ów od ilości różnych akcji, które się dookoła niego działy...
Pod pręgierzem stał tylko chwilę, ale zaraz wylądowały na nim oczy - najpierw pierwszego, potem drugiego a w końcu i trzeciego złodzieja... Bo było ich tylko trzech...
Nadzy, cali w ranach, powykrzywiani zapewne za pomocą Świętej Mocy nowego Administratora patrzyli pustym a jednocześnie przeszywającym wzrokiem na Willarda...
W końcu jeden z nich wycharczał (oczywiście cały czas atakowany i popychany przez sfrustrowanych albo tylko chcących sobie poużywać graczy):
- On wie...
- On wie!
- On to wie!
Wszyscy trzej szarpnęli się na łańcuchach i z wyciągniętymi rękami rzucili ku naszemu bohaterowi... Paskudni, powykrzywiani, poranieni, z przerażającymi ślepiami próbowali do niego dojść...
- Ty wiesz! Ty wiesz! Wiesz jak tam jest! Wiesz, że to nie jest prawda!
- Wiesz! Wiesz jak my! Pomóż nam! Uwolnij wszystkich!
- Wyjdź za Góry Działowe! Odnajdź Hanka!
- Odnajdź Hanka!
- Odnajdź Hanka!
I nagle...
Wybuch!
Błękitno fioletowe płomienie ogarnęły złodziei i tych, którzy byli najbliżej - w tym Willa. Nie paliły jednak ani jego, ani innych bohaterów - tylko tych powykrzywianych biedaków przykutych do pręgierza.
Will zdążył tylko zobaczyć jakiś dziwny, czarny kształt, który spadł na moment przed wybuchem, niby pikujący sokół, i uderzył chyba w sam słup...
Złodzieje spłonęli bardzo szybko - płomienie opadły...
Wbite w słup było coś dziwnego - trochę przypominającego muszlę, do której Will sikał podczas event'u, ale w odrobinę innym kształcie i z czymś metalowym, błyszczącym u samego zwieńczenia...
- To Kosmiczny Zlewozmywak Zagłady! - krzyknął ktoś z tłumu. - Chwalmy Wielkiego Administratora!
Wszyscy, naraz zaczęli używać komendy /kneel...
Tłum składał się jakby przewracała go jakaś niewidzialna morska fala...
Doszło do Willa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Paź 20, 2012 11:02 pm

Doszło...ale jakoś nie miał ochoty używać żadnych dziwnych komend. I to nie tylko dlatego, że nie lubił.

Działy się rzeczy coraz dziwniejsze. To na pewno byli Ci źli, którzy skradli ludziom ich ekwipunek? Wydawali się raczej obłąkani. Góry działowe? To w ogóle jest coś za nimi?
Hanka? I kogo uwalniać? Co niby Will miał wiedzieć? Przecież nic nie ogarniał...

"Dafaq....mind full of fuck...shiting bricks...Najpierw tamto, teraz to...jeśli zaraz sobie tego nie uporządkuję we łbie to zwariuje. A więc tak :

Trafiłem do jakiejś dziwnej lokacji. Nie wiem kto jeszcze tam trafił. Ale wydawała się taka...jakby to był zupełnie inny świat. Panowało tam poczucie swobody i jakiejś błogiej normalności. Miałem właściwie wrażenie, że moje miejsce jest tam, a nie tutaj w CoWlandii. Ale dlaczego w ogóle tam trafiłem? I jak można to powtórzyć? No i jeszcze Ci więźniowie...może właśnie chodziło im o tą tajną lokację? TAK! To musi być to! Ha! Wiedziałem, że kiedyś mi się uda, że będę miał dowód, że istnieje jakiś normalny świat!
O ile to jest świat. No, ale nie ważne!

Teraz kolejne pytania. Kim oni byli w ogóle? I czy jest ich więcej?"

Stał jak kołek, rozmyślając wszystko co się wydarzyło. Nie wydawał się być nawet przejęty faktem powszechnego "kneelingu". No coż. Zawsze można powiedzieć, że miało się laga.
Zakończył swoje dumanie wnioskiem, iż dowie się więcej w tych górach działowych. Obejrzał się dookoła, szukając Darka. Pewnie został daleko w tyle, zlagowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Paź 21, 2012 9:16 am

Darka nie trudno było znaleźć. Stał jak kołek wśród klęczącego tłumu. Will również stał, ale on chociaż zachował płynność ruchów. Jego wiadrowy towarzysz podrygiwał tylko dziwnie. No tak. Lag.
Po chwili, wszyscy powoli zaczęli wstawać. Część tych, którzy stali najbliżej Willarda odwracała się do niego twarzami i używała komend typu: /curious, /badlook, /shame, itp. Część zaś zaczęła burczeć kwestie w stylu:
- Ale noob...
- Ciota! To serwer RPG! Jak nie chcesz odgrywać, to se wypierdalaj na instant 100...
- Głupie dziecko. Zjebał...
Wszystkie ewidentnie odnosiły się do zachowania Willa. Niezadowolenie bohaterowie nie mieli chyba jednak zamiaru wykazywać jakiejś otwartej agresji. Poburczeli, porzucali w naszego bohatera komendami i sobie poszli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Paź 30, 2012 8:23 am

"Trololololo!" - rzucił Will w stronę graczy, po czym podszedł do Darka i zaczął go wlec za sobą, korzystając z braku sprzeciwu.

Taki nerd jak włócznik powinien wiedzieć coś o Górach Działowych. A ten cały Hanek to pewnie jakiś quest npc. A nawet gdyby Dark nie wiedział co i jak to spytam się kogoś, kto nosi dobre eq. Tacy zawsze dużo wiedzą. - myślał.

Przywlukł Darka do item shopu. Jeśli trzeba wyruszać w drogę wypada się przygotować! Tylko najpierw trzeba poczekać, aż Dark raczy się ocknąć.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Wto Paź 30, 2012 8:49 am

Włócznik obudził się w końcu...
Wylądował na kolanach!
Chwilę potem wstał i rozejrzał się. Tuż przed nim stał NPC itemshopu. Gapił się na niego drętwo, jak to zwykle NPC.
- Eee... Gdzie ja jestem? - zapytał wyraźnie zdezorientowany włócznik zauważając, że właśnie oddał hołd sprzedawcy. - Wiem, że znowu miałem laga, ale jaka jest w tym twoja zasługa, głupku, że walę pokłony przed jakimś idiotycznym NPC?! Ty i te twoje gówniarskie żarty... Po co mnie tu przyciągnąłeś, frajerze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sob Lis 10, 2012 7:00 pm

Morda, to nie są żadne żarty! - Willardowi zaczął się udzielać styl wypowiedzi Darka.
Słuchaj, kiedy ty miałeś laga dowiedziałem się o świetnym nowym quescie! Można w nim zdobyć Tytanowe Bambosze i dużo innych high levelowych itemów! Nie wspominając o expie i kasie. Dużo bardziej opłacalny niż ten, o którym mówiłeś wcześniej. - udawany entuzjazm tryskał z jego wypowiedzi.
-Postanowiłem wyruszyć natychmiast, a jako że jesteś świetnym tankerem i sam potrzebujesz jakiegoś loota to chciałem Cię zabrać.
Przyprowadziłem Cię do sklepu, żebyś mógł się razem ze mną przygotować. - wytłumaczył.
_A tak btw. quest jest w górach działowych. Wiesz jak tam dotrzeć? - rzucił pytanie prosto w wiadro Darkowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Lis 11, 2012 12:51 pm

- Że co... Kurwa? - Wiadrogłowy aż się zaciął. - Przecież tam najlepsi zdychają! Nigdzie nie idę! - ruszył w stronę wyjścia jak gdyby nigdy nic, bezczelnie przechodząc sobie przez Willa. - Zwariowałeś do reszty! - krzyknął jeszcze już blisko drzwi. - Nie poznaję cię zupełnie! Kiedyś byłeś taki normalny! A od kiedy ci ukradli loota i byłeś na wizycie u tego całego Świętopchełka pojebało cię do reszty! Jak lubisz zdychać co krok, a potem szukać grejwjarda parę godzin, to idź sobie sam. Na mnie nie licz!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Lis 21, 2012 9:41 pm

- To idę. Spoko, nigdzie Cie na siłę nie ciągnę. - odparł Will i wyszedł ze sklepu.
Pobiegł na plac, gdzie jeszcze przed chwilą była egzekucja, usiadł w dość widocznym miejscu (jednak tak, żeby nie przeszkadzał bardziej aktywnym graczom) i wystawił nad swoją głową chatroom o tytule "Potrzebuję dostać się do gór działowych. HALP PLOX!"
Po czym zaczął najzwyczajniej w świecie czekać, az ktoś mu odpowie, patrząc w miedzy czasie na życie miejskie i bezczelnie słuchając cudzych rozmów.

"Dark, Srark...nawet gdybym ja JUŻ nie był normalny to on od samego początku był zjebany. Rumun jeden. Z ADHD." bombardował Darka w myślach inwektywami.
Właściwie to, o ironio, ten wiadrowy włócznik był jego najlepszym kumplem. Strata najlepszego kumpla zawsze denerwuje. Tym bardziej, gdy jest on jedyny.

"Ale może ktoś, ktoś fajny w koncu mnie zauważy! Ktoś kto nie będzie miał nasrane we łbie i pomoże mi tak, ze zyczajnej ludzkiej życzliwości. Albo zabierze mnie dla towarzystwa. Albo coś. To moja jedyna okazja!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Lis 25, 2012 9:51 am

- Jaki gear? - o! Jakaś dobra dusza się odezwała. I to tak szybko!
- 1000 k gold pls!!1- zaraz jednak zakrzyknął kto inny.
- 1000 k gold pls!!1! - no nie! Tylko nie to! Zaspamuje Willowi całego chatroom'a!
- 1000 k gold pls!!1!
- 1000 k gold pls!!1!
- 1000 k gold pls!!1! - ... rozmówca naszego dzielnego bohatera chyba się już zmył... Pierdolony Turek! A żeby go wszystkie lagi tego świata!!!
- 1000 k gold pls!!1!
- User: .,;:!|r0mAN4eveh|!:;,. banned for 7 days; reason: begging spam - rozległ się nagle inny, trochę znajomy, a trochę nieznajomy głos. Chwila, chwila! Ale przecież boty banują za jakieś większe przewinienia! Na przykład walki w sanktuariach! A to był tylko Turek... I siedem dni?!
- Jaki masz gear? Mogę dać ci eskortę. Co chcesz w Górach Działowych? - na szczęście ten, który się wcześniej zgłosił, nie zrezygnował! Ale mówił tylko o eskorcie... Chociaż pewnie lepsza pomoc w dotarciu na miejsce niż nic!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Gru 02, 2012 12:21 pm

Will zamknął chatroom i zaczął pisać do nieznajomego na privie.

- Equipy mam dość słabe, platynowa tarcza to mój najlepszy item. A nawet gdybym miał lepszy to z takim levelem i tak nie dojdę do Gór Działowych. W tych Górach jest jakiś ciekawy quest do zrobienia. Nie znam szczegółów. Chodzi o jakiegoś npc, który nazywa się "Hanek". Chcę z nim pogadać i dowiedzieć się co to za quest. A tak poza tym to zwiedziłbym kawałek świata! Jestem gotowy do drogi od razu! A ty? Masz jakąś sprawę w tamtytch rejonach, czy zabierasz mnie charytatywnie?

"AHAHAHAHA! Ja idę do Gór Działowych na przygodę życia, a ty nadal bij sobie szczury w kanałach, Dark!" - Willard zaczął budować swoją samoocenę kosztem włócznika. " Na pewno zdobędę lepsze itemy i level, a ty będziesz jeszcze długi czas łaził z wiadrem na głowie! "
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Gru 05, 2012 7:23 am

- Ej, ej... - odpowiedział rozmówca Willa. - To te equipy masz takie cienkie... Żeby to się nie skończyło tak, że moby jeszcze przed górami, zjedzą Cię na jednego hita... Hm... Może zrobimy szybko jakieś low level dungeony - wiesz takie taxi. I tak mam ostatnio sporo czasu i się nudzę. Podciągnie Ci level, złapiesz jakieś itemki... Jak będziesz w stanie wytrzymać choć dwa uderzenia mobów z wyższych lokacji, to pójdziemy do Gór Działowych. Zbieraj po prostu tankzorowe itemy. Stoi?
- Możesz też zabrać kumpli, tylko żeby Ci nie podpierdalali itansów... - dodał jeszcze po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Czw Gru 20, 2012 10:57 am

"Omg, omg, o wielki mistrzu gry, z nieba mi żeś go chyba zesłał, nie dość że mnie wyexpa i pomoże to jeszcze nie weźmie za to kasy!
...wziąć kumpli...ta jasne. Żeby mi Dark robił wiochę, już pół biedy z tym wiadrem, ale wstyd to będzie, jak on tylko modrę otworzy. jeszcze się mój rycerz w lśniącej zbroi zniechęci! Z resztą - Dark olał mnie więc niech sobie siedzi gdzie chce, o. Ja będę szlachcicem zajebistości, a niech ten biedny cygan żre gruz do końca życia, skoro tak bardzo chciał! Muhahaahahaha!"
- Dzięki wielkie! Dotarcie do Działowych jest dla mnie bardzo ważne. Nie wiem jak Ci się odwdzięczę...- odparł Willard ciut zakłopotany, - A kumpli nie mam. Nie będzie zatem z nimi żadnego problemu. Postaram się szybko wykoxować, żebyś nie musiał marnować tyle czasu! Jeszcze raz dzięki!...To co? ruszamy? - w głosie Willa dała się słyszeć nutka ekscytacji. A nawet cały akord!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Sty 02, 2013 10:37 pm

No i ruszyli!
Szli jak burza przez kolejne dungeony! Will oglądał tylko zwłoki. Jego rycerz w lśniącej zbroi (i to dosłownie - był wykoksowanym paladynem na 125 levelu) kroczył przed nim rzucając tylko kolejne świetliste zaklęcia... Już same buffy nowego towarzysza naszego bohatera czyniły z niego imbazaura. +10k hp dla kolesia bez levelu i itansów to jest coś!
Hardkorowe levelowanie trwało parę tygodni. Właściwie bez przerwy... Will był zmęczony, ale szczęśliwy! Poznał wielu nowych znajomych (dużo fajniejszych od Darka), dobijał już 115 levelu! I wtedy...
...
Znowu reset!
...
Tym razem nasz bohater nie widział jednak niczyimi oczami. Unosił się swobodnie w tej dziwnej jaskini, w której był wcześniej... Przeraził się trochę - naprzeciwko dziwnego błyszczącego pudełka siedziała teraz jakaś chuderlawa pokraka w dziwnych ubraniach... Do tego - kuriozalnie oklapnięta... Jakby spała? Z krzesła, na którym spoczywała, kapała na klepisko ta sama ciecz, którą Will przy ostatnim evencie zwiazanym z resetem sikał. W okolicy tyłka istoty było zaś teraz jakieś brązowawe zgrubienie... Może to ta ich moda? Przecież stwór cały był dziwacznie odziany... Coś jednak mówiło naszemu bohaterowi, że brązowawe zgrubienie nie jest niczym zdrowym, sam stwór zaś nie wstanie już.
"Nie żyje..." usłyszał Will pod swoim czerepem swój-nieswój głos...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Lut 10, 2013 12:20 am

Will spojrzał na rzekomo stwora.

"Kto nie żyje, co nie żyje, wtf? Nie ma lootu....chyba, że to brązowe...ale nie...ja muszę oglądać...nie wiem...czyjąś historę.
To jakiś ukryty quest? Albo jakaś mini gra? Tyle, że nikt nic o tym nie wie, inaczej by o tym inni trąbili na prawo i lewo...a może to tylko mnie coś omineło?"

Ciało teraz już nieżywego moba było dość inne od tego, jakie posiadał wcześniejszy, gruby stwór. Chociaż... pomieszczenie i przedmioty podobne...może ten grubas jeszcze skądś wyskoczy? Ale to dziwne. Przy wcześniejszym przeniesieniu tutaj ciało Willarda uległo niesłychanej metamorfozie. A teraz? Nie ma metamorfozy...ale ma niespotykane dotąd nigdzie indziej umiejętności. Prawie jak taki nieumarły mobek - Ghost.

Nadszedł czas by lepiej przyjrzeć się właścicielowi głosu, jeśli gdziekolwiek jest. Do tego też trzeba zbadać wszystkie dziwne przedmioty, całą lokację. Tym razem nie było to trudne tak, jak poprzednio.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Willard   Sro Mar 13, 2013 8:59 am

Will fruwał... Dawno nie czuł się aż tak wolny... Obserwował...
W innej komnacie, tej w której był wcześniej, zobaczył tego samego moba, którego załatwił ostatnio. Ten chyba nie był zgładzony, bo chrapał głośno. Respawn. Lol... Naprzeciw niego znowu błyszczało zaklęte pudło. W tej właśnie komnacie znajdowały się też nadal stół i krzesła. Tego, które Will rozwalił na bossie ostatnio, już nie było.
Ghost-Willard ruszył dalej. Zatrzymał się w miejscu, w którym ostatnio "sikał". Niewiele się tam zmieniło, ale jako że nasz bohater miał teraz możliwość spokojnie sobie pooglądać, tako też zobaczył więcej zrobionych z tej dziwnej ni to białej - ni żółtawej masy... Narzędzi? Mebli? Było też tam kolejne pudło. Dużo większe i z okrągłym otworem z drzwiczkami. Przypominało trochę unowocześnioną norę hobbita. Will zajrzał do środka. A tam... Tam w środku były dziwaczne, dziurawe kolce! To pewnie jakaś pułapka na hobbity! Taki myśli, że to domek, wchodzi, a wtedy się go szatkuje! Krew i zamienione w mazię mięso wpadają przez te dziury w kolcach... Duchowe jestestwo dzielnego wojownika przebiegło coś na kształt zimnego dreszczu. Przedostał się szybko do następnego lokum. Tam z kolei znajdowało się dużo specyficznych szafek. W tym jedna z przezroczystymi drzwiczkami... Na tej ostatniej też znajdowały się jakieś kwadratowe, chyba żeliwne kółka... Po co to komu - Will mógł tylko dumać...
Jedynym czego jeszcze nie zwiedził w tej lokacji był nie tak znowu długi hol. W tym zaś - nie znajdowało się nic specjalnie godnego uwagi. Szczególnie w porównaniu z dziwami, które już dzisiaj obejrzał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Patman

avatar

Male Dołączenie : 03/07/2012

PisanieTemat: Re: Willard   Nie Lip 28, 2013 9:38 pm

Wszytko małe, ciasne i bez sensu. A jednak tak wspaniale inne od świata CoWlandii...no właśnie...czy to jest nadal świat CoWlandii, czy jakiś inny? A jeśli inny to jaki związek między nimi zachodzi...?
Na tę krótką chwilę nie jest to jednak dla Willarda przedmiot rozważań. Umysł zalewała mu mieszanka myśli na temat otaczającego świata oraz to, co niektórzy wulgarnie określają "bólem dupy" (wśród bardziej kulturalnych użytkowników preferowana nazwa to "Weltschmerz").

"No OMG! Już miałem taki level, tyle mi unikalnych przedmiotów i kasy dropło, że chyba byłem głównym czynnikiem inflacji na świecie, tyle czasu expałem i łaziłem...i co? Pewnie ten paladyn sobie już dawno na drugi koniec kontynentu polazł, a ja jak wrócę do normalnej lokacji to się pewnie obudzę w mieście, w samych gaciach. Zrejpiony przez życie. Tak bardzo przegrać...." - im więcej myślał tym bardziej się łapał go rejdż.
"I co to ma niby być? Quest lokacja? Ukryty dungeon? Kraina dziwnych pudełek...? Czemu nie ma żadnego npc, komunikatu informującego? Kiedy w ogóle wrócę? Nie wiem co tu robić, jak walczyć z tymi mobami bez eq?" - po chwili jednak trochę ochłonął. - Dobra. Jestem jakimś duchem. Fajnie sie lata. Moby tutaj też grasują i również mają respawna. Nie wiem, czy mnie widzą, skoro jestem eteryczny. Małe przestrzenie. Ciekawe, czy można wyjść?

Willard sprawdził, czy może otworzyć cokolwiek, co przypomina wejście do innej lokacji.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Willard   

Powrót do góry Go down
 
Willard
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: