/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Leo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Leo   Nie Maj 26, 2013 9:10 pm

Łowy zapowiadały się z początku dość łatwo.
Bandyci - kimkolwiek naprawdę byli - nie mieli za grosz obycia z terenem czy choćby zacieraniem własnych światów. Tratując po drodze roślinność, zostawiali niezliczone tropy w wilgotnej glebie. Podążać ich śladem było prosto. Na tyle, że zrodzić się mogła myśl, że to nie tyle bezmyślność czy brak zdolności, ale arogancja kieruje w tej dziedzinie ich postępowaniem. Ostatecznie, w swej dumie mogli sądzić że nikt nawet nie pomyśli o pościgu.

Przedzierając się przez zarośla zatrzymałeś się na chwilę. Twoich uszu dobiegł cichy, przeciągły jęk odbijajacy się echem wśród wysokich drzew. Ktoś wył. Najwyraźniej z bólu, na ile mogłeś się domyślić. Instynktownie zwolniłeś krok, mając się na baczności. Mogła to przecież być pułapka. Niemniej, ruszyłeś dalej w stronę z której ów dźwięk dochodził. Nie musiałeś wcale iść długo, by znaleźć jego źródło. Na obszernej, jasnej polance znalazłeś krwawe widowisko. Pięciu... nie, sześciu martwych mężczyzn leżało w kałużach krwi. Ich ciała i ubrania były straszliwie zniszczone, niektóre wyraźnie padły ofiarą płomieni. Jedynie po przyodziewku mogłeś stwierdzić, że przynajmniej dwoje z nich było wcześniej "gośćmi" w twej osadzie.
Na środku zaś - był sam jęczący. Wątły, łysy osobnik o chorobliwie ziemistej cerze. Leżał - na podobieństwo pozostałych - we własnej posoce, przyszpilony do gruntu mieczem i co najmniej tuzinem strzał. A jednak, jeszcze oddychał, rzucał na boki gniewne spojrzenia i miotał klątwy i bluźnierstwa ku poległym.
Mimo że ukrywałeś się najlepiej jak mogłeś, jego zachodzące z wolna mgłą oczy dostrzegły cię przez gobeliny liści i zasłony gałęzi. Jego spojrzenie spotkało się z twoim.
Konający spróbował podnieść się nie co, lecz kolejna fala bólu przeszyła jego ciało. Zadrżał, jęknął raz jeszcze a potem zawył:
- Chodźże tu, na wszystkie diabły! Dobij mnie chociaż, zamiast się gapić jak idiota!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valaenor
W Trybie Sesyjnym
avatar

Male Dołączenie : 27/08/2012
Wiek : 25
Skąd : Konstancin-Jeziorna pod W-wą

PisanieTemat: Re: Leo   Nie Maj 26, 2013 9:43 pm

Tropy. Pościg. Polowanie. Wróg. Śmierć. Zemsta...
Dwadzieścia lat mojego życia zniszczone przez grupę obcych w ciągu jednego dnia.. Niewybaczalne. Znaleźć, zabić, zemścić się... Zabić ale nei za szybko, nie od razu, niech cierpią!

Posuwałem się podejrzanie szybko. Polowanie... Moja druga natura to zwierzę... Drapieżnik... Duża grupa musiałaby się składać z wysmienitych tropicieli albo wojowników, żeby nei zostawiać śladów, ale to przesada... W dodatku później usłyszałem jęki... doprowadziły mnie do polany, na której odbyła się mała rzeź... Ale ktoś przezyl... Skoro jest tak przyszpilony to nie mógł być ostatnim zywym... Ktoś go tak urządził. Przynajmniej spróbuję się dowiedzieć co tu zaszło...

Powoli wychodze z ukrycia, podchodzę do niego z twarzą bez wyrazu. Jedyne w mojej twarzy co oddaje uczycia to oczy... pionowe kocie źrenice w złotych tęczówkach...
- Dobić Cię? Bo cierpisz? A myslisz że ludzie z mojej wioski nie cierpieli kiedy mordowaliście i paliliście? - zbliżam twarz wykrzywioną drapieżnym grymasem do jego twarzy, zachowując ostrożność, gdyby jednak miał siłę się bronić.
- Powinienem jeszcze skorzystać z okazji i zadać Ci więcej cierpień... Ale muszę dorwać odpowiedzialnego za to wszystko, rozumiesz? Daj mi, czego chcę a skrócę Twoje męki, co Ty na taki układ? Sądząc po tym jak jesteś poraniony i przybity, będziesz zdychał jeszcze kilka godzin, przy szczęściu trzy, a bez... jakieś dziesięć. Gadaj co tu się stało i kto wydał rozkaz napadu na moich ludzi. - ostatnie słowa powoli przekształcały się w pomruk przypominający zwiastun ryku dzikiej bestii..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Leo   Nie Maj 26, 2013 9:54 pm

Uważaj. Usłyszałeś głos ducha. Ten... człowiek ma wokoło siebie wiele cieni. Duchów. Dusz innych ludzi. Ciągną za nim długim łańcuchem, ale nienawidzą go. Cieszą się na myśl o jego śmierci.

- Nie groź mi! - ludzkie słowa napastnika były słabe, ale wciąż pełne gniewu i pewności siebie. - Mógłbym... jeszcze mógłbym cię zabić. Ale po co? Ty chcesz dopaść Godryka... to czarownik który nami dowodził. I ja też bym chciał, ale w takim stanie raczej mi się to nie uda.
Mężczyzna zakaszlał, plując krwią przez ramię. Wsparł się na łokciu, jak gdyby najspokojniej odpoczywał. Tylko broń przeszywająca jego ciało burzyła spokój, jakim epatował.
- Ten sukinsyn... oszukał mnie. Kazał tym idiotom mnie zabić. Haha, będę miał towarzystwo w wyprawie do piekła!

Mówi prawdę. Ci umarli są wśród cieni które go otaczają...

-
Ale zanim tam trafię, chcę widzieć tego przez psy jebanego skurwiela obok siebie u bram otchłani! Khu.. - znów splunął, tym razem gęstą, szkarłatną flegmą - co powiesz na układ, młody? Zaprowadzę cię do niego, jeśli pozwolisz mi iść w swoim cieniu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valaenor
W Trybie Sesyjnym
avatar

Male Dołączenie : 27/08/2012
Wiek : 25
Skąd : Konstancin-Jeziorna pod W-wą

PisanieTemat: Re: Leo   Nie Maj 26, 2013 10:04 pm

Nie podoba mi się jego propozycja ani ton. Może i jest zabijaką, ale nie mam pojęcia czy walczy czymś więcej niż orężem... Póki ten cały Godryk porusza się lasami, znajdę go bez problemu, wytropię i zabiję! A nie chcę złego Ducha kręcącego się wokół mnie z korowodem cieni do towarzystwa...

- W moim cieniu? A kim Ty jesteś żeby stawiać żądania? Jesteś podłą szumowiną, która nie zasługuje nawet na okazanie litości, a ja ci taką oferuję w zamian za pomoc. Ja Ci nie grożę. Przedstawiłem fakty. A co do zabicia mnie: nie umieram łatwo, i nie daję się zabić jak pierwszy lepszy obcy najemny parobek od robienia mieczem. Jestem Szamanem, wnukiem starego Szamana i wodza osady. To ja tu mogę stawiać warunki, nie Ty, psie! gadaj co wiesz. Albo zdychaj jak ranione zwierzę. Tu Ci nikt nie pomoże, a moim sługą jest każde swierzę w tym lesie... Masz mi coś do powiedzenia, czy mam zawołać mrówki? - wycedziłem wściekle przez zeby, przezornie okrążając przeciwnika tak, by nie miał wygodnej pozycji do ataku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Leo   Wto Maj 28, 2013 9:06 am

Konający mężczyzna prychnął. Lub raczej spróbował to uczynić - co skończyło się wilgotnym chrypieniem.
- Po co te nerwy? Podła szumowina? Nazywali mnie gorzej, i mieli rację, nie próbuj mnie obrażać. Umieram, ale... khy, jak pewnie zauważyłeś, i ja nie łatwo rozstaję się z życiem. Proponuję ci tylko... umowę. Pomogę ci znaleźć staruszka Godryka. Pomogę go zabić. A w zamian chcę tylko, żebyś wbił mi w serce ten swój cholerny, obsydianowy nóż!
Ruchem drżącej dłoni wskazał słabo w kierunku kamiennej broni jaką nosiłeś.
- Pomyśl tylko. Twój wróg to potężny czarownik. Tysiąc dusz kroczy w jego cieniu, a ty masz jedną. Twój duch jest potężny, ale czy wystarczająco?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valaenor
W Trybie Sesyjnym
avatar

Male Dołączenie : 27/08/2012
Wiek : 25
Skąd : Konstancin-Jeziorna pod W-wą

PisanieTemat: Re: Leo   Wto Maj 28, 2013 9:45 am

Milczę przez chwilę... Zastanawiam sie, rozważam za i przeciw...
Jeżeli ten czarownik ma za sobą tysiąc dusz, może być trudno. Nie wątpię że każdą dusze bylibyśmy w stanie pokonać i rozerwać lub pochłonąć, ale nie wiem zy przy takiej przewadze we dwóch damy radę... poza tym on mi śmierdzi... Czemu uważa, że jego jedna dusza więcej po naszej stronie, jeżeli rzeczywiście naszej, przechyli szalę?

- Jeżeli w jego cieniu snuje się tysiąc dusz, to czemu Twoja, jedna więcej, miałaby przechylić szalę na naszą stronę? Jesteś człowiekiem, nie Duchem. Ludzka dusza musi zasłużyć, by po smierci uzyskać Moc, zdajesz sobie z tego sprawę?- spytałem podejżliwie.
- A w Twojej sytuacji, to że nie rozstajesz się łatwo z zyciem nie jest raczej atutem, nie uważasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Leo   Czw Maj 30, 2013 12:29 pm

Nie myśl tyle, tylko działaj! - w myślach rozległ ci się potężny ryk - Dusza tego... człowieka sprawia że mnie mdli! Ale jest potężna. Ma swoją własną pieśń. Pieśń o nocnych łowach, o gorącej krwi spływającej w martwą ziemię, o chłodnym wietrze zawodzącym wśród kości poległych. Taką, o gniewie i okrucieństwie. Nie słyszysz? Te cienie wokoło, to jego chór. Jak wrony, kruki i robactwo śpiewa umarłym, oni mówią o jego ciemnym sercu. On nie dba o życie, ani twoje, ani swoje. Chce po prostu zobaczyć śmierć tego który go zdradził, chociaż sam zrobiłby to samo na jego miejscu. To dlatego tak nienawidzi tego, którego nazywa Godrykiem. Bo był szybszy i sprytniejszy.

Głos Ducha ucichł w twych myślach tak szybko jak się pojawił. Był zdecydowanie pełen gniewu i obrzydzenia dla leżącego przed tobą mężczyzny, ale nie wyczuwałeś ani oporu ani aprobaty dla jego propozycji. Jeśli to, czego o nim się dowiedziałeś było prawdą, nie było w tym niczego dziwnego. Był podły, zły i okrutny... ale był po prostu naturalną częścią świata. Dopełniał go tak samo, jak noc dopełnia dnia a zima lato. Był w pewnym sensie koniecznym elementem większej całości. A teraz umierał i spoglądał na ciebie, a w jego oczach wciąż krył się gniew i nienawiść - skierowane gdzieś dalej, ku temu, który był pewnie tak samo zły jak on sam.

Milczał, świdrując cię wzrokiem, a ty nie mogłeś się powstrzymać przed myślą, że słyszał to, co i ty słyszałeś. I potwierdzał to, choćby zachowując ciszę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valaenor
W Trybie Sesyjnym
avatar

Male Dołączenie : 27/08/2012
Wiek : 25
Skąd : Konstancin-Jeziorna pod W-wą

PisanieTemat: Re: Leo   Nie Cze 02, 2013 4:47 pm

Zastanawiam się tylko przez krótką chwilę. Ruchem niemal niedostrzegalnym dla mniej spostrzegawczych ludzi dobywam czarnego długoego sztyletu i przebijam nim serce rannego, mówiąc jednocześnie:
- Z tą chwilą przekraczasz granice miedzy ciałem i duchem, i odtąd obowiązują Cię prawa Duchów. Niniejszym zawieramy przymierze przeciwko znanemu Ci Godrykowi. arunkiem Twojego wsparcia jest pościg za nim i dążenie do skrócenia jego nędznego żywota. To treść naszego kontraktu na mocy Prawa Duchów. Przyjmujesz go?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Leo   Sob Cze 29, 2013 3:52 pm

Uczucie którego doświadczyło, było dziwne. Coś, jakby oblał cię potężny strumień lodowatej wody. Drżałeś. Ręce trzęsły ci się na wszystkie strony, nogi były jak z waty. Mimo chłodu, krople potu zaczęły ściekać po twoich skroniach. To wystarczyło za odpowiedź. Obecność nowego ducha była wyraźnie wyczuwalna - na wpół fizycznie. W pierwszych momentach zdawała się być jak zapadająca noc, jak setki szeptów szydzących z ciebie za twoimi plecami. Ale to mijało. Pozostawał tylko cień, gdzieś na granicy widzialności. Tańczący obłędnie i zawsze unikający znalezienia się tam, gdzie akurat skoncentrowałeś swój wzrok.

Jestem. To krótkie słowo dobiegło do ciebie, choć nie był to dźwięk. Tylko jakieś odległe echo.
Słabość zaczęła ustępować, zaś ty sam opadłeś na kolana koło pozbawionego życia ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valaenor
W Trybie Sesyjnym
avatar

Male Dołączenie : 27/08/2012
Wiek : 25
Skąd : Konstancin-Jeziorna pod W-wą

PisanieTemat: Re: Leo   Pon Lip 01, 2013 5:22 pm

Przedziwna słabość. Zdarzyło mi się już wcześniej przeprowadzać ludzi, ale jeszcze nigdy nie odebrało mi to sił w takim stopniu jak teraz...
Będziemy musieli dowiedzieć się co umie nasz nowy sojusznik po Przejściu, choćby po to, by móc się przed nim w razie czego bronić... skierowałem swoje myśli ku Silvie. Tamten krążył w moim cieniu, w przeciwieństwie do Silvy, wiec nie mógł tego słyszeć.
Zaczynam krążyć po polance badając tropy i starając się ustalić w którym kierunku udali się zwycięzcy tej potyczki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Leo   Pon Sie 26, 2013 8:14 am

Wokoło było mnóstwo różnych śladów. Cała okolica była zadeptana, większość tropów jednak była tylko pozostałością po stoczonej walce. Na ile mogłeś ocenić, odbywała się ona raczej chaotycznie; ludzie nie wiedzieli co robić, biegali wte i we wte, nie mogąc się zdecydować czy zaatakować czy uciekać.

Jednak jedna linia odcisków stóp - ciężko obutych, kierowała się dalej w las, w kierunku północno-zachodnim. Dziwny wybór, biorąc pod uwagę, że na ile wiedziałeś, nie było tam dosłownie nic interesującego. Jakieś przeczucie jednak podpowiadało ci, że to jest właśnie ślad za którym powinieneś się udać. W tym punkcie, trudno jednak było stwierdzić czy jest to po prostu wykształcona przez lata intuicja, czy podszept któregoś z duchów. Z pragnieniem jak najszybszego ruszenia w tamtą stronę zmagały się jednak dziwne fale złych przeczuć. Dlaczego ktoś miałby ruszyć przez trudne do przebycia zarośla w stronę, gdzie nie było dosłownie nic poza jeszcze większymi połaciami dziczy? Pułapka? Zmyślnie wykonana zmyłka mająca poprowadzić na manowce? A może krył się za tym jakiś plan, którego jeszcze nie potrafiłeś dokładnie przejrzeć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Leo   

Powrót do góry Go down
 
Leo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: