/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Szczur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Szczur   Wto Paź 02, 2012 8:39 pm

[Sposób prowadzenia: Jak chcesz inną osobę lub czas, następny post napisz w niej]

Kolejny dzień... Kolejne miasto...
Nauczył się już rozpoznawać różnice w smrodzie tych ludzkich gniazd. Czemu gniazd? Bo czym się ludzie różnią od szczurów? Tak samo walczą o przetrwanie, tak samo żrą kiedy mogą, kiedy mogą chędożą... Jak mają szczęście - są tłuści, cuchną i mają wiele dzieci z różnymi samicami, jak mają pecha - są chudzi, cuchną i nie mają dzieci.
Jak szczury... Po prostu jak szczury...
Paradoksalnie - on sam, Szczur, był mniej szczurzy od większości ludzi. Wyszedł poza ten chory krąg żarcia-srania-spania i ewentualnego ruchania. Miał inne priorytety. A znał je tylko on sam. Był wolny - nie potrzebował miasta... Był, na swój sposób silny - to miasto potrzebowało jego...
... Bo każde miasto potrzebowało Szczura. Chociaż raz na jakiś czas. Bez takiego "czyściciela" mogło bardzo szybko stracić delikatną homeostazę. Czy to związaną z wpływami ważniejszych frakcji chcących sprawować nad nim władzę, czy to związaną z rozplenieniem się bardziej przyziemnych szkodników, jak gryzonie albo robactwo. Szczur radził sobie z tym wszystkim, a i również z tysiącami innych spraw... Szczur był prawdziwym strażnikiem miasta. Chronił je przed upadkiem...
Usług istot tej swoistej "profesji" potrzebował właściwie każdy... I nasz Szczur boleśnie odczuł tę prawidłowość, gdy tylko do kolejnego grodu zawitał. Już od wejścia nie mógł ogonić się od bandy gówniarzy, na oko 12-14 letnich, którzy poczęli szwędać się za nim trop-w trop...
- Jesteś prawdziwym Szczurem, tak? - zapytał jeden, który pojawił się, właściwie znikąd, gdy tylko mężczyzna przekroczył granice miasta.
- No co ty się jeszcze pytasz! - zawołał drugi, który też nie wiadomo skąd znalazł się nagle po drugiej stronie naszego wędrowca. - On jest Szczurem! To widać! I pewnie ma świetną broń! Pokażesz nam swoją broń, Szczurze? Proooooszę!
- Dajcie mu spokój! - zawołał trzeci, który chwilę później dołączył do dwójki, najwyraźniej, swoich kumpli. - Szczurze! - zastąpił mu drogę i rozłożył przed nim ramiona tak, by zajmować jak najwięcej miejsce. Dumnie wypiął pierś. - Jestem Łukasz i chcę terminować u ciebie! Ja też chcę zostać Szczurem!
Mężczyzna zdał sobie nagle sprawę, że ta trójka to nie są jeszcze wszyscy - dzieciarni było więcej. Inni po prostu się nie odzywali. Szczur czuł obecność co najmniej czwórki - nie licząc oczywiście tych, którzy weszli z nim w bezpośredni kontakt...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Czw Paź 04, 2012 9:23 am

Dzieci, kolejne utrapienie. Chciałby tego uniknąć, ale musiał zrobić przedstawienie, co innego mu pozostało. Poza tym, chciał sprawdzić tego młodzika. A nuż się przyda, nie wiadomo jak długo będzie musiał zostać w tym mieście. Byleby tylko ręka nie zadrżała, nie zadrżał głos.
- Mówisz, że chcesz być Szczurem? - szybkim ruchem złapał chłopaka za kark. Drugą ręką pchnął go w ramię obracając się z nim w miejscu. Teraz miał ich wszystkich przed sobą. Przedstawienie wymaga widzów.
Ściągnął chustę i uśmiechnął się dobrotliwie, a przynajmniej chciał tak się uśmiechnąć. Oszpecona twarz zmieniła jego intencję w ironiczny grymas. - Patrz, nie odwracaj wzroku. Chcesz zostać szczurem to zobaczysz dużo gorsze rzeczy niż moja gęba. - Ciągle trzymając chłopaka, szukał przekrwionymi oczami jego wzroku. Był ciekawy co w nim zobaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Sob Paź 06, 2012 6:34 am

W pierwszej chwili, gdy zdjął chustę, usłyszał krzyki i głębokie westchnienia części pozostałych dzieciaków. Moment później - odgłos szybkiego biegu niewielkich stóp po kamiennej drodze...
Jeden, dwa, trzy... Została, razem z chłopakiem, który określił się mianem Łukasza, czwórka wcześniej przez Szczura wyczutych. Wątpił by było ich więcej. Przez cały ten czas odbierał tony, oddechy i odgłosy poruszania się tylko szóstki dzieciaków. Z resztą - kątem oka dostrzegał teraz cztery kształty, które stały w zupełnym bezruchu.
Widownia właśnie się uszczupliła, ale Szczur, najwyraźniej, kupił sobie całą uwagę pozostałych!
Co do Łukasza - chłopiec patrzył mu prosto w oczy. On też wyraźnie dążył do kontaktu wzrokowego!
Szczur mimo to dostrzegł w oczach młodego skrajne przerażenie. Oczy były wielkie, przeszklone i drżały nerwowo... Jakkolwiek jednocześnie na twarzy młodzika malowały się upór i determinacja...
Całe jego ciało drżało - z dużym prawdopodobieństwem można było przyjąć, że to znamię wewnętrznej walki między instynktowną ucieczką, a zdecydowaniem, by sprostać próbie Szczura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Sro Paź 10, 2012 8:27 am


- Mały szczurek, dumny szczurek. Chcesz być dumny z tego co robisz, to idź do najbliższej karczmy i pogadaj z jednym z tych napakowanych idiotów w skórzanych gaciach. Wyglądasz jak jeden z nich, nie jak szczur. Zegnij kark. - poprawił uchwyt na szyi młodzieńca i pociągnął mu głowę w dół. - No, tak lepiej. Spójrz na ludzi z dołu, tam jest twoje miejsce.
Przebiegł wzrokiem po wpatrujących się w niego dzieciakach. Kolejny uśmiech-grymas wypełzł na jego twarz. - No co tak nic nie mówisz? Szczur zeżarł ci język?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Sro Paź 10, 2012 10:31 am

Chłopak zaskrzeczał tylko dziwacznie. Najwyraźniej nie mógł nic a nic powiedzieć.
Pozostałe dzieciaki stały w niemym przerażeniu... Dwoje zakrywało dłonią usta. Jeden, pozostały z trójki miał zaś opuszczone obie ręce. W jego postawie i minie, prócz przestrachu, widać było niedowierzanie...
Ten ostatni właśnie przerwał grobowe milczenie, które nastało po nieartykułowanym odgłosie wydanym przez Łukasza:
- Ty skurwielu! - wrzasnął na poły rozpaczliwie. - Czemu to robisz Łukaszowi?! On nic złego nie chciał! Czemu się wyżywasz?! Myślisz, że wszystko ci wolno?! Że jesteś nie wiadomo kim?! Jak możesz?! - po tych wykrzyknieniach zaczął ciężko dyszeć.
Dwoje towarzyszących mu podrostków zerknęło parę razy to na niego, to na Szczura i powoli zrobiło parę kroczków w tył. Potem para wlepiła oczy już tylko w wędrowca. Czekała w wyraźnym napięciu na rozwój sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Pią Paź 19, 2012 6:08 pm

Szczur nawet nie spojrzał na wrzeszczącego dzieciaka. Mówił, cały czas wpatrując się w chłopaka stojącego przed nim. - Twój kolega nie potrzebuje adwokata. Sam powinien sobie radzić. Nie wtrącaj się w sprawy, które ciebie nie dotyczą. - Puścił go i westchnął ciężko. - Dzieci. Same z wami utrapienia.
Założył chustę, odwrócił się i odszedł kilka kroków. Po chwili jednak jakby się zawahał i ponownie odwrócił w stronę grupki dzieci. Jeszcze raz spojrzał na chłopaka. - To jak, idziesz ze mną, czy masz zamiar tu tak stać? Nie będę czekał przez wieczność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Sob Paź 20, 2012 9:35 am

Dzieciak zawahał się. Zerknął to na Szczura, to na swoich kolegów, to znowu na Szczura...
Zrobił krok do przodu, potem w tył, potem dwa do przodu, potem trzy w tył...
W końcu zamknął oczy, zacisnął zęby i podbiegł do wędrowca.
- Idę! - krzyknął wymuszenie hardo, prostując się sztucznie jak struna, a potem, jakby sobie coś przypomniał zgarbił się, wyraźnie na siłę, i dodał ciszej: - Idę, idę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Pią Paź 26, 2012 8:17 am

Szedł przed siebie rozglądając się zmęczonym wzrokiem jakby nie zauważając chłopaka.
- Duma wpędza ludzi w kłopoty. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ilu zginęło, ponieważ byli na tyle głupi żeby się postawić wtedy gdy trzeba było zgiąć kark. Niech to będzie twoja pierwsza lekcja.
Zatrzymał się i spojrzał na chłopaka. - A za lekcje się płaci chłopcze. Znasz to miasto lepiej niż ja. Kto by tu potrzebował pomocy szczura? Sakiewka się sama nie napełni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Pią Paź 26, 2012 3:04 pm

- Yyyy... - chłopak zająknął się. - staremu zdunowi watażka okolicznych zbójców porwał córkę - wybąkał niepewnie. Zerkał co chwila na Szczura niepewnie, jakby nie bardzo wiedział, czego teraz się może po nim spodziewać... - Córka była bardzo dla niego ważna. To jedyne jego dziecko. Łotry porwali ją onegdaj. Może jeszcze by się udało odbić ją jako nietkniętą... - chłopak coraz bardziej nabierał pewności. Mówił coraz szybciej i mocniej, ale oczywiście bez przesady. Jego głos nie wrócił już do takiego poziomu i barwy, jakimi składał butną deklarację na początku znajomości z naszym wędrowcem.
- Miała wianuszek adoratorów. Stary zdun liczył na dobry posag i czekał z wyborem. No ale podobała się też watażce... I ją porwał zanim starzec zdążył wybrać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Pon Paź 29, 2012 9:21 am

- Wybawienie młodej dziewki z rąk oprawców. Czyn godny bohatera, co młody człowieku? No dobrze, zobaczymy co ten zdun ma do powiedzenia. Jeśli będę musiał tu zostać to pieniądze się przydadzą.
Podszedł do najbliższego straganu wyciągając monetę z jednego z wielu mieszków przytroczonych do pasa. Kupił dwa duże czerwone jabłka. - Łap! - rzucił owoc młodzieńcowi. - A teraz druga lekcja. Informacja młody człowieku, informacja jest cenniejsza od złota, cenniejsza od wszystkiego co posiadasz. Tylko ona pozwoliła mi przeżyć tak długo. Prowadź do tego nieszczęśliwego człowieka, dowiedzmy się w końcu czegoś o tym mieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Pon Paź 29, 2012 4:14 pm

Chłopak patrzył z niedowierzaniem to na jabłko, to na Szczura. Po chwili podrzucił je dziarsko i złapał w otwartą dłoń. Na jego twarz wypełzł szelmowski uśmiech, a oczy zabłyszczały łobuzersko. Mogło to znaczyć coś w stylu: "Ciekawe czym mnie jeszcze ten dziwny człek zaskoczy?"
Wgryzł się w soczysty owoc i dumnie wyprostowany wyszedł krok przed Szczura. Chwilę później znów się jednak zgarbił i wyraźnie uspokoił. Tak to nasz wędrowiec i jego młody informator ruszyli do siedziby zduna. Młodziak dużo spokojniej i wolniej niż wcześniej, ale gadał cały czas. Z dużym entuzjazmem przygaszanym co chwila narzuconą przez Szczura pokorą opowiadał mu o mieście. O tym, że zna dobre wejście do kanałów i że wie, że zbierają się tam różne dziwne i interesujące typy, w tym czasami inni "fachu" naszego wędrowca, że odkrył tajne przejście do lochów pobliskiego kasztelu, że wie też, gdzie są miejsca, w których można najtaniej nabyć dobrej jakości pożywienie, ubranie i broń... Chwalił się też, że zna to miasto jak własną kieszeń - że wie jak skryć się czy uciec właściwie przed każdym. Do tego - że w paru miejscach ma gotowe pułapki, na ewentualnych napastników...
Doszli wreszcie do domu zduna. Chłopak zapukał do drzwi. Po niedługiej chwili wychynął z nich nie najmłodszy jegomość. Mimo mocno odciskającego się na jego twarzy i obnażonych ramionach wieku wyglądał na dosyć sprawnego i silnego. A może on nie był aż tak stary, a ostatnie frasunki wyryły swoje piętno na jego powierzchowności?
- Łukasz? Czego tu chcesz, smyku? - uśmiechnął się smutno, co tylko podkreśliło wyraźne, fioletowawe wory pod jego poczciwymi oczami - I czemu się tak śmiesznie garbisz?
Chłopak nie odpowiedział nic, zerknął za to na Szczura i delikatnie kiwnął mu głową, dając mu tym samym do zrozumienia żeby to on porozmawiał ze zdunem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Wto Lis 20, 2012 5:15 pm

Przez całą drogę zastanawiał się czemu właściwie zdecydował się wysłuchać zduna. Od dawna już nie zabierał się do takich zadań. Był stary, nie miał ze sobą odpowiedniego sprzętu, a jednak nie zrezygnował. Teraz, gdy stał przed mężczyzną naszły go kolejne wątpliwości.
Skłonił się ostrożnie. - Witaj dobry człowieku. Ten młodzieniec mnie tu przyprowadził. Słyszałem, że możesz potrzebować kogoś takiego jak ja. - rozglądał się niespokojnie w około. - Może wejdziemy do środka? - rozbiegany wzrok padł na chłopaka. - Ty zostaniesz na zewnątrz. O interesach rozmawiam tylko w cztery oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Czw Lis 22, 2012 8:14 am

W oczach i postawie Łukasza dało się przez chwilę zobaczyć zdecydowany bunt... No ale właśnie - tylko przez chwilę.
Zdun zaprosił Szczura do mieszkania. Zamknął za nim drzwi.
- Wybacz, że zapytam tak wprost - westchnął gospodarz. - Ale kim jesteś? Jakimś wagabundą? Maruderem? Czy samozwańczym bohaterem? Wyglądasz nie najlepiej... Jaką mam pewność, że nie jesteś kimś nasłanym przez porywaczy mojej córki albo że nie jesteś oszustem żerującym na czyimś nieszczęściu?
I traktuj Łukasza trochę lepiej - dodał szybko. - Czasem nicpoń z niego, ale to naprawdę dobry chłopak...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Pon Lis 26, 2012 4:55 pm

Kim jestem? Kimś kto pomaga ludziom takim jak ty Mnie potrzebne są pieniądze, tobie ktoś kto zajmie się twoim problemem. - szczur rozglądał się uważnie po wnętrzu domu. - Zakładam, że nie masz wystarczająco dużo pieniędzy żeby opłacić zawodowego skrytobójcę. Inaczej tamci leżeliby już z poderżniętymi gardłami w rowie przy drodze. Ja nie wezmę od ciebie wiele. Właściwie to na razie nie wezmę nic. Jeśli się zgodzisz, powiesz mi wszystko co wiesz. Ilu ich jest. Gdzie ją trzymają, jaką mają broń. Wszystko.... A później się rozstaniemy. Zdecyduję czy to robota dla mnie. Jeśli tak to jutro wrócę i podam ci cenę. To wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Czw Lis 29, 2012 5:22 pm

Zdun zafrasował się wyraźnie, ale potem wzruszył ramionami i rzekł:
- Czyżbyś był jednym z nich? Wiesz - Szczurów? Różne dziwne rzeczy się o was słyszy... Ale co mi tam szkodzi powiedzieć. Pieniędzy trochę mam, ale nie chcę kalać swych rak niczyją krwią... - westchnął. - Zbójców jest około dwudziestu. Ich herszt to straszny zabijaka! Jakieś klątwy chciały, by upatrzył sobie właśnie moją córkę... - pokręcił głową ze smutkiem. - Uzbrojeni są głównie w łuki. Grasują w okolicznych lasach... Wiem też, że ten łobuz, który mi porwał moje dziecko walczy toporem. Dwuręcznym. Psiajucha wywija nim jakby był jakim krzatem nie człowiekiem! Wiele więcej powiedzieć nie mogę. Mało kto, kto się spotkał z tą bandą przeżył... Tak sobie myślę, że niedługo mogą przyjść i po mnie... Ale co mi z życia! - krzyknął nagle. - Już wolę by mnie zabili, na samą myśl o tym, że moja córka pewno zgwałcona przez tego czerwońca została i jego dzieci nosić będzie... A do tego do robót ciężkich pewnie ją ten chuligan skłania! Ehhhh... A miała wyjść bogato za mąż! Oddać nam naszą chwałę... Wiesz, przyjacielu, byłem kiedyś szlachcicem, aleśmy majątek stracili i nikt nie chce się do nas przyznać teraz! Szczególnie, że musiałem robotą rzemieślniczą się zająć, by rodzinę utrzymać...
Co do domu zduna, to nie wyglądał jakoś specjalnie: ot zydle, stołek, jakieś zakurzone krosno, pewnie jego córki, do tego suszące się pod ścianą deski i oparte o drabinę prowadzącą do góry żelazne obręcze. Jedyną dziwnością był brak gotowych beczek. Albo rzemieślnik był bardzo dobry, albo po prostu nic ostatnim czasem nie zrobił...
Wrodzona czy wyuczona - a najpewniej jedno i drugie - czujność Szczura tym razem na niewiele się zdała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Ninjin



Dołączenie : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Szczur   Sro Gru 05, 2012 8:44 pm

Szczur przez chwilę rozmyślał w milczeniu. Rozumiem cię. Też kiedyś byłem kimś innym. Kimś lepszym? Nie, to nie ma znaczenia. Nie po to tu przyszedłem. Podniósł wzrok na zduna i odezwał się - Tak, możesz mnie nazywać Szczurem. Niespecjalnie dbam o imiona. Ja też za krwią nie przepadam, ciężko się spiera. Nie musisz się przejmować tym, że urządzę jakąś jatkę w twoim imieniu. Mówisz dwudziestu ludzi? Będzie ciężko, ale tak jak mówiłem, jutro dam ci ostateczną odpowiedź. - odwrócił się do drzwi, ale zawahał się jakby coś sobie przypomniał. - Mówiłeś o chłopaku jakbyś go znał. Co o nim wiesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Szczur   Pią Gru 07, 2012 9:57 am

- Łukasz? - zdun zauważalnie odprężył się, gdy Szczur poruszył ten temat. - Dobry dzieciak. Matka mu umarła niedawno. Ojciec żyje, ale dużo chleje. Mówią, że go bije i drze się na niego ciągle… Nie dziwię się chłopakowi, że jak tylko może zmyka z domu. Jego ojciec był szorstkim człowiekiem zanim się z jego matką ożenił… Potem na parę lat złagodniał, a teraz odbija sobie za wszystkie te lata i jeszcze za cały żal, który ma w sercu… Z resztą, sam go spytaj - pewno więcej wie o sobie niż ja o nim…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szczur   

Powrót do góry Go down
 
Szczur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Poza czasem... :: Sesje zamrożone-
Skocz do: