/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Budvus "Szrama"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Czw Gru 13, 2012 10:44 pm

[Wybacz, żem pytał o trening, chociaż, nie oszukujmy się, zainspirował mnie i tak Wink Wpadłem na bardziej fabularne rozwinięcie Twojej przygody Wink ]

Znalazłeś dogodne miejsce. Pole, a zaraz obok las. Na polu leżał pług, a zaraz obok stał jakiś dziad. Chyba człowiek. Nie wyglądał na elfa czy reprezentanta jeszcze innej "rasy". Drapał się po głowie patrząc na urządzenie. Kiedy podszedłeś bliżej, zauważyłeś, że skórzane pasy z nim połączone były zerwane...
Chwilę później mężczyzna zoczył Cię i wyraźnie się wystraszył się. Zaczął zaraz machać rękami na wysokości swoich barków i krzyczeć szybko:
- Panie elfie! Panie elfie! Proszę mi nic nie robić! Jestem stary! Muł się zerwał i uciekł... Dam jedzenie! Będzie! Będzie na czas! Proszę tylko mnie nie krzywdzić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sob Gru 15, 2012 1:44 pm

Mój wzrok był pełny niewspółczucia i niezrozumienia tego co ten staruszek do mnie mówił. Znaczy zrozumiałem coś o jedzeniu. Nie byłem tylko pewny czy to jedzenie dla mnie i za co. Chociaż tego, za co zaczynałem się powoli domyślać.
Chyba tylko wzmianka o jedzeniu sprawiła, że jeszcze tutaj stałem. Może nie sama wzmianka, lecz połączenie jej z faktem burczenia w brzuchu.
- Jeszcze raz. Powoli. Szczegółowo. Jak będzie zbyt chaotycznie uznam, żeś jest młody i dostaniesz młotem. Zrozumiale się wyraziłem? No to słucham, o co biega.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Nie Gru 16, 2012 10:31 am

Człowiek przełknął ślinę, złapał szarą czapkę zdobiącą dotychczas jego czerep w prawą rękę i podrapał się tąże ręką po wyżej wspomnianym czerpie.
- Tego... - burknął. - Muł mi się zerwał i uciekł. - Powiedział po chwili przerwy. - A muły ciągną pług - tłumaczył aż nadto szczegółowo, jego język, zaś, był jakiś mało chłopski swoją drogą... - Nie ma komu ciągnąć pługa, ale i tak dostarczę jedzenie na czas! - wszystko to mówił powoli i dobitnie. Tak jakby bardzo chciał żebyś go świetnie zrozumiał.
- A przynajmniej się postaram... - mruknął ciszej patrząc smutno to na pług to na swoje niezbyt potężne ciało.
- Tylko proszę mnie nie karać! - dodał zaraz szybko a rozpaczliwie znowu machając rękami jak wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Nie Gru 16, 2012 9:44 pm

- Aha. Rozumiem. Wszystko jasne – powiedziałem w sposób wyraźnie wskazujący na to, że zgodne z prawdą było jedynie „Aha”.
Podrapałem się po głowie przyglądając się pługowi. W głowie zaświtała mi bardzo, bardzo głupia myśl. No dobra. Myśl zaświtała wcześniej, a teraz wypłynęła na powierzchnię innych myśli. Myśl głupia i mogąca ośmieszyć mnie, jeśli tylko ktoś by zobaczył, co zamierzam zrobić. No, ale… jebać innych. Trening to trening. Najwyżej poleje się krew.
- A dużo ten pług waży? – zadałem bardzo istotne dla tej myśli pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Wto Gru 18, 2012 8:25 am

- Choróbsko! Paaanie! - mężczyzna machnął ręką. - Toć to taki ciężar, że muł ledwo ciągnął! Prawda to: stary był, ale zawsze mocny... No i uciekł dlatego... A czemu pytacie, Panie elfie? - facet zadając to pytanie wybałuszył na Ciebie oczy. To, co robiłeś nie było chyba normalne...
Mężczyzna postał tak chwilę, a potem zaczął cały drżeć i szczękać zębami...
- P... P... P... Ppproszę! M... mmmi nnic t... t.... ttym p... pppługiem nie... nie... nie zrobić! B... B... Błagggam!!! J... J... Ja... Ja dddddam jedz... Jedzenie! Obb... Obiecu... Obiecuję!!! - wyjąkał wyraźnie przerażony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Wto Gru 18, 2012 7:47 pm

- Spokojnie. Ja nawet muchy nie skrzywdzę, jeśli nie mam powodu. – starałem się uspokoić dziada. – Mam ofertę, która obu nam wyjdzie na zdrowie.
Taką przynajmniej mam nadzieję.
Pozostawiwszy młot na skraju pola zacząłem zbliżać się do rozmówcy.
- Co ty na to, żebym zabawił się w osła. Ciągnięcie czegoś takiego z całą pewnością wpłynie na moją kondycję a tego właśnie chcę. W zamian chcę jedzenie i obietnicę, że nikomu o tym nie powiecie. Bo chyba nie chcecie bym miał powód do krzywdzenia. Prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Czw Gru 20, 2012 9:52 am

Mężczyzna zgłupiał kompletnie. Patrzył na Ciebie z mieszanką zaskoczenia i niedowierzania wymalowana na twarzy.
- Yyyy... - jęknął w końcu. - A psia mać! - krzyknął za chwilę. - I tak jak nie dostarczę jedzenia, to mnie ubiją. Zgoda! - założył czapkę z powrotem na głowę. - To w takim razie, panie elfie, zawieście sobie metalowe szyny na ramionach, złapcie mocno strzępki skóry i ciągnijcie. Chwilę was popilnuję - popatrzę czy prosto, a potem pójdę po ziarno, od razu obsadzać... Tak się uwiniemy dwa razy szybciej!
[Pozwolę sobie popchnąć akcję, jak będziesz miał jakieś wstawki albo coś, to napisz, w którym momencie przerwać, wtedy zedytuję posta]
Wszedłeś pod metal i stanąłeś. Ciężkie cholerstwo, ale dało się unieść... Chwyciłeś strzępki skóry i spróbowałeś ruszyć.
Wyrwanie tego kloca była straszliwie trudne, ale po dwóch trzech zamachach, z pomocą mężczyzny, prymitywna maszyna wreszcie poddała się i posłusznie podążyła za Tobą.
Szło ciężko i powolnie, ale wiedziałeś, że jak przystaniesz, znów będziesz musiał wyrwać ten ciężar. Szedłeś dalej.
Mężczyzna po jakimś czasie zagwizdał tylko z podziwem i sobie poszedł. Zostałeś sam.
Zobaczyłeś go potem kątem oka gdzieś daleko jak z dużego wora przytroczonego do pasa, trzymanego prawą ręką na wysokości brzucha, lewą wyrzuca cały deszcz ziarna.
Zmierzchało. Komary zaczęły pojawiać się całymi stadami i kąsać nielitościwie, a i sam byłeś już całkiem porządnie zmęczony...
Zdecydowałeś się zatrzymać pracę...
Kiedy tylko wyszedłeś spod pługa poczułeś niemożliwy wręcz ból barków... Do tego Twoje nogi były jak z jakiejś miękkiej wełny... Mało się nie wywaliłeś... Byłeś też głodny... I oczywiście - wszystko Cię swędziało od licznych ukąszeń napastliwych insektów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Czw Gru 20, 2012 5:14 pm

Padłem na kolana. Po złapaniu, jako takiego oddechu udało mi się usiąść. Bolało. Wszystko. Ale coś czuję, że było warto. No gdyby nie te paskudne komary... Przez nie nawet twarz mnie boli, a o innych częściach ciała lepiej było nie wspominać.
Rozsiadłem się wygodnie na ziemi. Chyba trochę przesadziłem. Jakoś nie wyobrażałem sobie siebie w takim stanie wracającego w miarę ludz… elfiej postawie do wioski.
- No tylko pamiętaj. Ani słowa innym. Bo będę zmuszony wybić ci z głowy te pomówienia. A i jutro też może wpadnę. Zajęcie w sam raz na trening… - przerwałem wsłuchując się w miarowo narastające burczenie w brzuchu – Mam nadzieję, że twoim ciągłym gadaniu o jedzeniu była wzmianka o solidnym posiłku po skończonej pracy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sob Gru 22, 2012 8:28 am

- Yyyyy... - zająknął się mężczyzna. - To zapraszam do domu - uśmiechnął się jakoś tak krzywo.
W izbie było ciemno i zimno, jednak po jakiejś chwili zapłonęło wysokie palenisko. Twój gospodarz powiesił nad nim kociołek.
- Eeee... - bąknął po jakimś czasie. - Dziękuję. Nawet nie wiecie, panie elfie, jak bardzo ratujecie mi skórę... Jeśli można wiedzieć co wami kieruje, o szlachetny?
Kociołek zaczął wesoło pyrkotać. Choć zapach, który wydostawał się wraz z parą spod pokrywki nie zwiastował żadnych delicji... Rozpoznałeś całkiem znajomy zapach... Kiedy trochę gorzej powodziło się w Twoim domu, u Was też gościł... Gotowana rzepa. No tak. Czego się można było spodziewać po chłopie-niewolniku?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Pon Gru 24, 2012 12:19 pm

Wraz z wejściem do chałupy napłynęły wspomnienia starych, dobrych czasów. Szybko stłumiłem te co bardziej chcące zawładnąć moim umysłem i zająłem się czekaniem na jedzenie.
- Nie jestem ani szlachetny ani elf. Potrzebny mi jest trening by dogonić resztę spiczastouchych, więc stwierdziłem, że skoro to ustrojstwo takie ciężkie to mogę je trochę pociągnąć by siły wyrobić. A, że po robocie jeszcze jeść dajecie to nie mam nic przeciwko żeście człek a nie elf.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Wto Sty 01, 2013 11:32 am

Mężczyzna wyraźnie zdębiał.
- A... Ale... Wyglądacie jak elf... No zachowujecie się inaczej. Fejem jesteście? I czemuż nie trenujecie na arenie, w pałacach najmiłościwiej panującego nam Sire Bellana? - ten fragment mężczyzna powiedział bardzo szybko, jakby go recytował, a nie mówił spontanicznie. W jego głosie słychać było lęk...
- Inna sprawa... Co wam po mojej rzepce, jak tam, w pałacach, macie wykwintne dania ze składników sprowadzanych z całego świata?! - zapytał od razu sięgając jednocześnie chochlą do kociołka i wyciągając z niej pachnące warzywo. Połamał je w rękach na dwie części. Jedną włożył do miski, którą wraz z chochlę podał Tobie, z drugą usiadł i zaczął ot tak po prostu, z ręki, jeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Pią Sty 04, 2013 10:21 am

- Nie, nie jestem Fejem. Jestem czymś o wiele gorszym - uśmiechnąłem się w lekko obłąkańczy sposób – Jestem potworem rzepowym, objadającym biednych ludzi z ich zapasów – obłąkańczy uśmiech zamienił się najpierw w przyjazny uśmiech a później w śmiech.
- Nie musisz przy mnie mówić wyuczonych formułek. – kontynuowałem po kilku machnięciach chochlą - Nie zabiję cię ani nie zjem. Co do treningu i jedzenia… Jak już mówiłem nie jestem elfem. Dlatego moje zwyczaje trochę odbiegają od tych przyjętych przez spiczaste uszy. No, ale chyba nikomu nie masz zamiaru o mnie wspominać? Prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Pią Sty 04, 2013 10:52 am

[Znowu pozwolę sobie ruszyć akcję]

- No po cóż miałbym... - mężczyzna wzruszył tylko ramionami. Pogwarzyliście jeszcze niezobowiązująco, zjadłeś swoją porcję rzepy i ruszyłeś powoli w stronę Areny. Trafić nie było trudno, mimo że cała okolica ciemna choć oko wykol. Arena świeciła własnym, jakby wewnętrznym blaskiem... Do tego fioletowym*. Szczerze to nie wyglądało to wcale monumentalnie i nie przytłaczało wielką mocą (jak chyba miało w założeniu). Jedyne słowo, które przychodziło do głowy na ten widok to kuriozum... Mianowicie arena w otoczeniu nieprzeniknionego mroku wyglądała jak jakiś obraz szalonego artysty, który co prawda malować umiał przepięknie, ale pomysły miał po prostu chore. Jakby mało było całej, ciężkiej pracy włożonej w ozdobienie ścian po same czubki płaskorzeźbami trzeba było rzucić na tego paskudnego kolosa jeszcze jakieś czary żeby świecił jak ozdoba na drzewku świątecznym...
Ale fakt - faktem - ułatwiało to wędrówkę przez nieoświetlone osiedle, które Arenę otaczało. Drogi nie było widać. Nie było właściwie prawie w ogóle widać też domostw czy inszych zabudowań, ale można było doświadczyć ich obecności, kiedy jakiś mroczny, a kwadratowawy obiekt zaczynał przesłaniać widok na "przepiękny", "magiczny" symbol potęgi Sire Bellana. Dzięki temu też, choć na Arenę wracałeś niepomierne długo (na zakwasy nałożyło się kluczenie między zabudowaniami osady), nie skończyłeś rozkwaszonym o ścianę którejś z chałup nos, ani też z pokarcerowanymi rękami czy ciałem...
Wstąpiłeś w progi areny. I tu niespodzianka - po przekroczeniu pierwszego kręgu muru i wejściu do bellanowskich ogrodów, okazało się, że drugi krąg, gdzie znajdowało się Twoje dormitorium, był zamknięty. Ciężka, żelazna przegroda z kratami uniemożliwiała wejście...
Chociaż jakaś nadzieja była. Zdaje się, że nie wszyscy spali. Jakieś odgłosy hucznej zabawy dobiegały Twych uszu właśnie z korytarzy drugiego kręgu.


______________
* klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Wto Sty 08, 2013 12:56 pm

Elfy to bardzo dziwna rasa. Zdecydowanie wolałem być wśród bądź, co bądź głupich, ale myślących w sposób zrozumiały dla mnie ludzi. Nie żeby świecąca arena była czymś, co nie było mi obecnie potrzebne no, ale zwykłe pochodnie wetknięte w kilku miejscach w zupełności wystarczyłyby by przejść przez zabudowania bez zbędnych siniaków. I jeszcze brak informacji o wieczornym zamykaniu wrót. Rozumiem, że wielu rzeczy powinienem się domyśleć, jednak podzielenie się ze mną pewnymi podstawowymi i trudnymi do konkretnego domyślenia się informacjami byłoby bardzo użyteczny.
Spędzenie całej nocy pod bramą nie wchodziło w rachubę. Mogłem zawrócić do człowieka, co w obecnych warunkach skończyłoby się zapewne zderzeniem ze ścianą najbliższego domu, mogłem znaleźć jakieś inne miejsce do spania, co z kolei mogło skończyć się… w sumie nie wiedziałem jak i chyba wolałem się nie przekonywać. Pozostawała tylko jedna możliwość.
Z trudem, bo z trudem uniosłem młot. Trzymając go oburącz, równolegle do ramienia zamachnąłem się na kratę. Uznałem, że uderzenie metalu o metal będzie lepiej słyszalne w gwarze po drugiej stronie niż mój krzyk. Z resztą nie chciało mi się nawet krzyczeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Pon Sty 14, 2013 10:48 am

Wkrótce odgłosy radości ustały, a za to pojawiły się i z każdą chwilą coraz bardziej nasilały szybkich kroków, by nie rzec biegu całej gromady osób... W tle wtórowały im piski, sądząc z głosu niewiast, przeplatane pojedynczymi okrzykami mężów.
Chwilę później jakaś strzała poszybowała w Twoim kierunku... Chybiła o włos... Strzelca nie udało Ci się dostrzec...
- To ostrzeżenie! - rozległo się z bocznego korytarza. - Jeśli stąd nie odejdziesz...
Nagle z góry usłyszałeś trochę już znajomy, mocny głos:
- Na grzmoty Olena! To Budvus!
Uniosłeś oczy by zobaczyć kruczoczarne włosy, które w połączeniu z tonem pozwoliły Ci na rozpoznanie Zelan'am'a.
- Oj bracie - dodał po chwili. - wystraszyłeś nas! Spuścimy ci za to bęcki! - głos przeszedł w śmiech. - Otwórzcie wrota! - usłyszałeś jeszcze go bardziej przytłumionym, gdy włosy znikły w oknie, z którego się wydostały.
Krata podniosła się. Ruszyłeś do środka. Z korytarza wyszedł łucznik, którego widziałeś już wcześniej na placu treningowym, podszedł do Ciebie i sprzedał Ci mocnego kuksańca w bark.
- Nigdy... Więcej... - wycedził z udawaną złością, a potem się roześmiał. - Mogłem cię zabić, głupku... A teraz chodź się bawić! - uśmiechnął się do Ciebie i począł ciągnąć za sobą w hol, z którego wyszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Czw Sty 17, 2013 7:05 pm

Uśmiechnąłem się głupio w odpowiedzi na słowa czarnowłosego. Bo nawet, jeśli miałbym siłę mówić to cóż mogłem odpowiedzieć? Że przykro mi, przepraszam i już nigdy nie będę? Nie to nie w moim stylu. Swoją drogą zastanawiałem się, kto byłby na tyle głupi by tylko z młotem w ręku szarżować na arenę? No cóż, sądząc po zachowaniu elfów znajdowali się tacy debile. Albo szpiczaste uszy był po prostu nadwrażliwe. A ja tylko kulturalnie zapukałem. No i o co cały ten hałas?
Moje ciało nie zamierzało ułatwiać dostarczenia mnie na miejsce zabawy. Nogi nie zamierzały robić kolejnych kroków, ręka trzymająca młot bezwiednie trzymała młot wlokący się po ziemi. Mój umysł powoli zaczął odpływać w stronę przyjemnego snu.
- Nie. Bawić nie. Spać. Spać tak. – Wypowiedziałem z trudem zlepek słów ledwo, co połączonych w logiczną całość – Tak. Spać. Nie bawić. Spać. Zmęczony. Chce spać…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Czw Sty 24, 2013 2:47 pm

- No wiesz co? - elf odwrócił się, gdy poczuł Twój bezwładny opór .- Mamy dziewczyny! Alkohol! Jedzenie! - odwrócił się w Twoją stroną wykrzykując kolejne frazy - Dużo jedzenia! - dodał, wziął głęboki oddech i... Nagle jakby coś tknęło, bo wyraźnie urwał patrząc na Ciebie ze zdziwieniem delikatnie zabarwionym przerażeniem...
- A tobie co się stało? - zapytał po chwili. - Wyglądasz jakby cię chłopi stłukli, a potem zaprzęgli do pługa! Co ty żeś tam wyczyniał poza areną?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Wto Sty 29, 2013 2:00 pm

- Tre-no-wa-łem – odpowiedziałem, kilkukrotnie wypowiadając poszczególne sylaby sprawdzając czy brzmią tak jak powinny.
Miałem ogromną nadzieję, że to wystarczy by odprowadził mnie do mojego dormitorium, a najlepiej jakby zostawił mnie w spokoju. Nie miałem siły ruszać ustami a tym bardziej myśleć o tym, co powiedzieć. W obecnym stanie usnąłbym nawet tutaj. Wystarczyłoby by nikt mi nie przeszkadzał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Wto Lut 05, 2013 8:39 pm

Elf wzruszył ramionami.
- Nie to nie - mruknął i poszedł. Zostałeś sam...
Nie wiesz jakim cudem, ale po ciemku (jakiś tam poblask lekki był - ściany wewnętrznego areny kręgu również świeciły, a ich mdłe światło wlewało się przez okna do budowli) udało Ci się dopełznąć wprost do Twojego pokoju i legnąć na łóżku. Zasnąłeś... W zbroi... Z nogami przewieszonymi przez wyrko.
Niewygoda obudziła Cię, kiedy Twoje ciało poradziło już sobie z najbardziej palącym zmęczeniem. Z trudem - mięśnie zaczynały już dawać Ci się we znaki - zdjąłeś z siebie niepotrzebne klamoty i ułożyłeś się wygodnie. Byłeś tak wyczerpany, że nie śniło Ci się nic.
Kiedy wstałeś, Twój pokój skąpany był już w blasku popołudniowego słońca. A właściwie, na dobrą sprawę, kiedy spróbowałeś wstać - zakwasy rzuciły Tobą z powrotem w pierzyny...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sob Lut 16, 2013 3:10 pm

- Osz kurwa – wysyczałem przez zaciśnięte zęby padając z powrotem na łóżko.
Nie spodziewałem się, że ból będzie aż tak wielki. Najchętniej nie ruszyłbym się stąd ani na krok ale wiedziałem, że zakwasy najszybciej znikają gdy się je rozćwiczy. Tutaj musiałem wykazać się optymizmem i założyć, że w ogóle będę w stanie dzisiaj wstać. No ale mogłem liczyć też, że elfy dzięki swym magicznym zdolnością znalazły sposób na wspomaganie osób w moim stanie. I to nie koniecznie alkoholem.
- Jest tam kto?! - krzyknąłem licząc, że jakiś zabłąkany spiczastouchy usłyszy moje wołanie rozpaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sro Lut 20, 2013 12:16 pm

- Jest, jest... - wysapał ciężko Sire Bellan wchodząc do Twojego pokoju tuż po okrzyku. - Czekałem aż się obudzisz - Powoli podszedł do Twojego łóżka i przysunął sobie ciężkie krzesło. Usiadł na nim wręcz z niejakim namaszczeniem. Znajdował się teraz bardzo blisko, co było aż trochę nieprzyjemne. Szczególnie że dyszał i to tak ciężko, że czułeś lekko wilgotne ciepło na Twojej twarzy.
- Budvusie - podjął w końcu, kiedy złapał oddech. - Czy możesz mi, proszę, powiedzieć, co też wczoraj robiłeś? Gdzie byłeś? Co się stało, że jesteś taki obolały?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sro Lut 20, 2013 4:50 pm

No tak. Wszyscy wszystko muszą wiedzieć. Czy o wyjściu do sracza też będę musiał komuś powiedzieć? Swoją drogą czego nie mogli zrozumieć w moich wczorajszych wyjaśnieniach? Szczególnie, że były zgodne z prawdą. Westchnąłem głęboko.
- W lesie niedaleko wioski. Trenowałem. Nie zauważyłem upływu czasu. A co do bycia obolałym. Ot przesadziłem. Nic szczególnego. Zdarza się. Nikt mnie nie pobił. Ja nikogo nie pobiłem. Nie ma się czym przejmować. Jestem sobie sam winien znalezienia się w takim stanie. Jeśli można mam pytanie. Dysponujecie jakiś środkiem na uśmierzenie bólu? Dzisiaj też chciałbym odbyć trening.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sro Lut 20, 2013 5:38 pm

Sire Bellan spojrzał na Ciebie kątem oka, jakby chciał powiedzieć: "trochę ci nie wierzę". Westchnął ciężko.
- No tak - sapnął. - Nawet mam to dla ciebie - podał Ci ampułkę, w której znajdował się gęsty, lazurowy płyn.
- Problem jest taki, że jak wypijesz tego za dużo... - pufnął. - To będziesz miał potem problemy. Jeden łyczek na mocne zakwasy wystarczy. Byleś się nie przemęczył znowu i nie pił tego więcej zbyt szybko - po tych słowach wstał i ruszył w stronę drzwi. - Pamiętaj, Budvusie, że kłamstwo ma krótkie nogi - powiedział jeszcze zanim zamknął za sobą wierzeje. Zostałeś sam. Otworzyłeś ampułkę. Zaśmierdziało ostro. Łyknąłeś. Chwilę później poczułeś, jak ciepło rozchodzi się po całym Twoim ciele i po nie tak znowu długim czasie ból i sztywność ustąpiły, a ich miejsce zastąpiły energia i chęć działania. Ta miksturka naprawdę działała cuda...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
karmazyn
Szatan Forumny
Szatan Forumny
avatar

Male Dołączenie : 06/11/2012
Wiek : 25
Skąd : I tak nikt nie zna

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sob Lut 23, 2013 11:50 am

Z tego, że nie mogłem pokazać się u człowieka doskonale zdawałem sobie sprawę. Elfy w swej opiece krwi pewnie gotowe byłyby założyć, że jestem przez niego szantażowany. Ewentualnie, że obraża moją świętą krew pozwalając mi pracować za konia. W najlepszym dla mnie przypadku rolnik zostałby zabity, w najgorszym rolnik i ja zostalibyśmy zabici.
Opuszczając arenę mój umysł rozpaczliwie poszukiwał możliwości kontynuacji treningu w mniej niebezpiecznych warunkach. Miałem kilka pomysłów. Niektóre z nich wymagały posiadania liny. Uznałem, że najlepiej jakiejś poszukać. W razie niepowodzenia zawsze pozostawała mi zabawa w małpkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   Sro Lut 27, 2013 12:20 pm

I kiedy tak wędrowałeś przez wioskę otaczającą arenę dumając sobie, zobaczyłeś linę, która leżała jak gdyby nigdy nic, zwinięta, przy jednym z domostw. Wyglądało na to, że nikt specjalnie się nią nie przejmował...
Jakkolwiek wesołe by to nie było odkrycie, pewien frasunek trapił Cię już od jakiegoś czasu. Twojej wędrówce towarzyszyło pewne nieprzyjemne odczucie. Mianowicie - jakby ktoś przejmował się Tobą. I to bardzo. Czułeś na sobie, aż do pewnego rozdrażnienia, czyjś baczny wzrok. Czyżbyś aż tak bardzo wziął do siebie słowa Bellana, że teraz wytworzyłeś sobie jakieś paranoiczne przekonania? A może naprawdę ktoś Cię śledził?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Budvus "Szrama"   

Powrót do góry Go down
 
Budvus "Szrama"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: