/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Adhan "Szary" Sibbri

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Cze 28, 2012 9:14 pm

Poselstwo. Wymyślili sobie. Jak tu czytać w drodze? Z jednej strony - nie miałeś co robić w zamku, z drugiej - chyba łatwiej jednak było oddawać się lekturze w czterech ścianach. Tutaj można chyba było tylko wybierać - czytam albo idę. Ani jedno, ani drugie nie wchodziło raczej w rachubę w nocy, a dzień, paradoksalnie, nie trwa cały dzień. No i przecież spać też kiedyś trzeba...
Cóż... Ale żeby nie było - dostałeś chociaż od tatula ekwipunek. Czyli podstarzałego muła, który umiał rozwijać zawrotną prędkość ok. 80 stóp na godzinę (czyli wolniej niż Ty chodziłeś) i który ściągał do Was całe hordy much, powyciągany lniany namiot, który towarzyszył Twojemu ojcu w długich wyprawach wojennych za czasów jego młodości (tatuś nie zapomniał dodać żebyś strzegł namiotu jak oka w głowie, bo jest więcej warty od Ciebie), stary stępiony i na dodatek zardzewiały miecz, który był tak beznadziejny, że Twój ojciec nie bał się wykorzystywać go jako oręża treningowego i dziurawą tarczę...
Poseł, co się zowie! Majestatyczny reprezentant Księstwa Zachodniego rusza by oszołomić biedne, małe Księstwo Orła potęgą swojej krainy! Jedynym, co wyglądało na Tobie nie tyle oszałamiająco, co porządnie były Twoje szaty, a i te, zapewne, zanim doczłapiesz do zamku Albrechta Orła dorównają wyglądem pozostałym elementom Twojego cudownego ekwipunku...
Nie zapominajmy, że znajdował się w nim również kiepski lniany plecak a w nim hubka, spleśniały chleb (cudowne remedium na każdą chorobę), bukłak z wodą, suszone mięso, placki i PREZENT na miarę Twojego tatula - osełka, coby Twój miecz był zawsze naostrzony!
Czego jak czego, ale dowcipu nie można było mu odmówić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Cze 28, 2012 9:28 pm

Szlag by trafił starucha. Jedyne co się dla niego liczyło to durne machanie mieczem. Poselstwo nie było takim głupim pomysłem - ostatecznie, lepiej radziłem sobie zawsze ze słowami niż żelastwem. Muł... dobrze że nie koń. Chociaż tyle... nie znoszę tych czworonożnych bestii.

Spojrzałem niechętnie na stary miecz. Od biedy dałoby się tym pewnie porąbać jakiś kawałek drewna na ognisko... albo coś. Ponieważ nie było sensu się ociągać, ruszyłem pieszo przed siebie ciągnąć śmierdzącego zwierzaka i rozmyślając dalej. W sumie... jeśli ta stara broń widziała kiedyś bitwę, można by z nią trochę poeksperymentować. Podobno w przedmiotach zostaje zawsze coś z tych, przy których znajdowały się w chwili śmierci. Tak pisano. Jeśli ten złom zabił kiedyś kogokolwiek - czemuż by nie spróbować się dowiedzieć kogo?

Stare mieczu! Ostrze szlachetne!
Czyją krew piłeś, czyje ciało przeszyłeś?
Czyj duch w drogę ruszył za twą sprawą?
Czyjego serca zatrzymałeś bieg?


Zanuciłem pod nosem. Ot, proste zaklęcie wymyślone na poczekaniu. Przy odrobinie szczęścia powinno zadziałać... skoncentrowałem się i zaśpiewałem raz jeszcze, próbując przywołać echo wspomnień, odbicie przeszłości przedmiotu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Cze 28, 2012 9:41 pm

Nie stało się nic...
Może oprócz tego, że zaczął siąpić deszcz. No pięknie. Komu w drogę, temu leje jak z cebra? Nie dość, że całe Twoje wyposażenie trochę ważyło to miało Ci jeszcze przemoczyć ubranie... Na samym początku wyprawy! Od domu już jednak trochę odszedłeś, a chyba ostatnim, czego chciałeś był powrót do tatula, który przywitałby Cię zapewne kolejnym ironicznym tekstem, a potem kazałby Ci żreć suchy chleb i popijać deszczówką, bo na ciepłe posiłki w końcu nie zasłużyłeś!
Kiszon, bo tak zwał się stary muł, chyba też chciał się dołożyć do dalszego psucia Ci humoru. Ot tak - stanął sobie na środku drogi, w deszczu, który przybierał coraz bardziej na sile...
Usłyszałeś potworne gruchnięcie.
Cieszmy się i radujmy!
Burza!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Cze 28, 2012 9:54 pm

W takich chwilach pozostawało tylko poddać się magii pięknej chwili. Rozłożyłem szeroko ramiona i spojrzałem w niebo.

- I co jeszcze, na światło Tysiąca Błogosławieństw?!

Zrezygnowany starłem dłonią wodę z twarzy - co i tak było gestem czysto symbolicznym, biorąc pod uwagę fakt, że łapy miałem równie mokre.

Właściwie, gdybym zarżnął to uparte bydle, przynajmniej byłoby z niego trochę pożytku w roli kolacji... gdybym oczywiście był w stanie rozpalić cholerny ogień przy tej sparszywiałej pogodzie.

Zdjąłem ekwipunek z muła i ruszyłem w kierunku linii drzew. Przy takiej ulewie nie było szans by uchroniły mnie przed dalszym moknięciem, ale mogło tam być chociaż minimalnie lepiej. Niechętnie, ale bez ociągania się zacząłem rozkładać podarowany przez ojca namiot. Ostatecznie, i tak robiło się późno a w takich warunkach nie było sensu ruszać dalej. Mogłem równie dobrze przeczekać noc i mieć nadzieję że gdy przestanie lać uda mi się rozpalić jakąś namiastkę ogniska by choć trochę się wysuszyć. Lepsze to niż nic.

W czasie pracy rozmyślałem o zaklęciu... nie zadziałało, a to mogło znaczyć kilka rzeczy. Jeśli urok był poprawny, mogło albo brakować mi mocy, albo po prostu przedmiot nie miał żadnej szczególnej przeszłości. Cóż, będzie trzeba spróbować później. Jak już będę trochę mniej drżał z zimna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Cze 28, 2012 10:10 pm

Z namiotem szło Ci gorzej niż średnio: brak wprawy, delikatne rączki inteligentna a do tego jeszcze woda, która sprawiała, że wszystko z tych delikatnych rączek się wyślizgiwało... Palce sfioletowiały Ci od zimnego deszczu, a szata przemokła na wylot, ale jak już zaczynało robić się szarawo, a właściwie zaczynałoby - a robiło się czarno jak w piekle (ciemne burzowe chmury zakryły prawie zupełnie wieczorne niebo), wśliznąłeś się wreszcie do gotowego, stabilnie umocowanego w lekko rozmokłej ziemi namiotu. O dziwo nie przeciekało. Jeszcze.
Robiło się za to coraz ciemniej - można by rzec, że nawet trochę strasznie. Twoja pierwsza burza w plenerze... Niesamowite przeżycie na sam początek naprawdę samodzielnego życia...
Błysnęło!
...
Zagrzmiało!
Kurwa, jak blisko! Usłyszałeś przerażone wycie Kiszona, a potem pospieszne tupanie kopyt. Tyle z transportu... Dobrze żeś chociaż wziął ze sobą cały ekwipunek i schował go ze sobą w namiocie... Kto wie, gdzie to stare licho by Ci go poniosło. Z resztą - pewnie zwiał w jedyne miejsce, które znał - czyli do zamku Twojego ojca...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Cze 28, 2012 10:27 pm

Jeśli dalsza część podróży będzie przebiegała w równie pomyślny sposób, to zapewne niedługo sam będę miał okazję zbadać Migotliwą Ścieżkę jako duch umarłego. Co jeszcze? Brakuje tylko bandytów wyskakujących zza drzewa. Na Błogosławieństwa! Pewnie tylko dlatego ich tu nie ma, że mają dość przyzwoitości żeby grzać teraz dupska przy ogniu i żłopać grzane piwo.

Ciemno, zimno. Pozostawało właściwie tylko chrzanić wszystko i spać. Albo raczej spróbować spać, bo w takich warunkach mogło to być nie lada wyzwanie.
Poczytałbym, gdybym miał światło ale chyba musiałbym używać do podpałki stron z książki. Barbarzyństwo i pogaństwo!

Ciemność i Klątwy! Pozostaje się modlić o lepszy poranek.

Skuliłem się, pragnąc zyskać w ten sposób choć trochę ciepła i próbowałem zasnąć. W myślach powtarzałem wciąż zaklęcie które próbowałem rzucić zastanawiając się co poszło nie tak. Nie miałem większych nadziei na odkrycie przyczyny, ale zajęcie czymś myśli odwracało uwagę od zgryzoty. Może powinienem rozbudować Pieśń? Albo zwrócić się bezpośrednio do któregoś z duchów? Może miecz "pamiętał coś", ale nie miał z nikim takiej więzi by jako przedmiot samemu reagować na moc... czort wie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Cze 28, 2012 10:56 pm

No to i mogłeś go o to zapytać! Bo kto inny jak nie czort, w środku burzy kręci się dookoła biednego, samotnego, starego namiotu? A ktoś właśnie przy nim łaził! Byłeś tego pewien! Słyszałeś kroki! Czułeś obecność kogoś, kto wyraźnie był zainteresowany Twoim nowym lokum...
Czego chciał? No czego mógł w takiej sytuacji chcieć?! I czemu nie uciekł do swojego domu, tylko łaził dookoła tego cholernego namiotu?!
Nie bardzo nawet miałeś szansę jakoś zadziałać w tej sprawie, gdyż sam zainteresowany zadział. Najzwyczajniej w świecie, jak gdyby nigdy nic, wlazł bezczelnie do Twojego przybytku i zanim zdążyłeś cokolwiek uczynić powiedział... A właściwie to powiedziała:
- Witaj, wiem, że to niegrzeczne chować się w takiej ciemni w czyimś namiocie, ale wiesz - burza, ciemno mokro, a ja jestem tutaj sama i daleko jest do jakichkolwiek osad ludzkich, jakie znam. Nie masz nic przeciwko, że schronię się w Twoim namiocie, prawda? - szok z prymitywną percepcją zlał się w jedną dziwaczną mieszankę. Z jednej strony nie bardzo wiedziałeś, co zrobić w sytuacji, kiedy ktoś, kto Cię nastraszył włazi sobie do Twojego namiotu, z drugiej - zmysły dostarczały Ci setek informacji o zdrowiu, urodzie i ogólnej "jadalności" intruzki. A więc - mimo przerażającej ciemności, kiedy wchodziła, byłeś w stanie dostrzec niesamowicie apetyczne kształty jej ciała i to, że miała długie, falowane gęste włosy. Do tego cały namiot wypełnił się zniewalającym zapachem kwiatów pomieszanym z tą specyficzną dla każdej kobiety delikatną nutą, nadającą każdym choćby najprostszym pachnidłom głębię i jakby gęsty, namacalny językiem smak. Mało tego - poczułeś na twarzy jej ciepły, szybki oddech oraz ogólne ciepło bijące od niej. Ciepło które momentalnie zelektryzowało całe Twoje ciało. Ta elektryczność - w innym wypadku zapewne bardzo przyjemna - w połączeniu z ogólnym szokiem sprawiła, że czułeś się jakby jakiś zbłąkany grzmot pierdzielnął Cię właśnie w sam czubek głowy. A mniej metaforycznie i bardziej dosadnie - zgłupiałeś...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Cze 29, 2012 9:33 am

Takiej wizyty się nie spodziewałem. Cholera, z pewnością było to lepsze niż wielki, śmierdzący facet z nożem w łapie. O niebo lepiej. Całkiem ładnie się... do diaska, z moim szczęściem nikt nie powiedział że ta noc nie zakończy się i romantycznie tkwiącym między moimi żebrami sztyletem.

- Śmiało - wykrztusiłem przez zaciśnięte gardło - powiedziałbym, czuj się jak w domu, ale wątpię by twój własny był tak mały, ciemny i cuchnący.

Rodziło się jednak pytanie - co samotna kobieta robiła tutaj w środku nocy? Może z jakiejś wsi... nie. Zapach. Gdyby wyrwała się z jakiejś małej osady na pewno czułbym raczej siano, groch i gnojowicę. Do tego coś za bardzo wygadana jak na prostaczkę. Może to była paranoja, ale coś na pewno było nie tak.

- Daruj złe maniery. Nie spodziewałem się nikogo o... przyjaznych zamiarach. Ekhm. Jestem Adhan. W sensie - imię moje. Tak mnie zwą. Albo Szary.

Minimalnie przesunąłem się dalej od nieznajomej. Może z zawstydzenia, może ze strachu. Sam nie wiedziałem chyba do końca. Ciągle zastanawiałem się kim mogła być. Przedstawienie się rodowym przydomkiem mogło być błędem. Jeśli była członkiem jakiejś bandy, mogła uznać że warto by pojmać mnie dla okupu. Jasne. Już widzę jak stary pierdziel płaci za mnie choć miedziaka. Z drugiej strony to byłoby lepsze niż skończenie z poderżniętym gardłem. Wziąłem głęboki oddech. Spokój. Spokój. Może to tylko jakaś... cholera wie kto. Ale może będzie z tego dla odmiany coś przyjemnego? Czas pokaże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Cze 29, 2012 9:51 am

- Sylwia - odpowiedziała szybko i tak jakby nie bardzo do niej dotarło, że jesteś szlachcicem. Uspokoiła oddech.
- Tak w ogóle to dziękuję - dodała po chwili. - Dokąd zmierzasz? I co robisz w środku burzy na drodze? Nie chcę być niemiła, ale wyglądasz jak żebrak... Ale żebracy nie mają namiotów ani oręża. I ten wyjący zwierzak, który zwiał po grzmocie też chyba była Twój, prawda? - wyglądało na to, że Twoja nowa towarzyszka była równie zdziwiona Tobą jak Ty nią. Co więcej, wnioskując z tego jak mówiła (a jej głos drżał lekko), chyba nie do końca wiedziała czy dobrze zrobiła. Byłeś uzbrojony i siedzieliście we dwójkę w nie tak znowu dużym namiocie. A co jeśli zażądasz za gościnę ofiary w naturze? Albo - jesteś zbójem i niczego nie będziesz żądał, a po prostu zrobisz swoje, a po wszystkim poderżniesz jej gardło? Chyba nie zdawałeś sobie do końca sprawy z Twojej ze wszech miar uprzywilejowanej pozycji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Cze 29, 2012 3:50 pm

Uśmiechnąłem się lekko. Sympatyczna kobita z tej Sylwii. I spostrzegawcza.

- Droga pani Sylwio! Żebrakiem jeszcze nie jestem, ale niewiele żeś się pomyliła! Oto ja, Adhan Sibbri, rycerz jakich na świecie mało, dziedzic Szarego Zamku, potomek w linii poskręcanej niczym kłębek włóczki Cesarza Autaniasza. Ku niezmiernej rozpaczy mego Pana Ojca, jedyny dziedzic tytułu i ziem. A także niskiego lotu uczony, mierny poeta, najbardziej nieudolny z dyplomatów oraz wiarołomny sługa Tysiąca Tysięcy Błogosławieństw, niech trwają ich imiona.

Roześmiałem się ciepło. Właściwie było to najpełniejsze podsumowanie tego kim byłem.

- Zostało mi trochę zapasów. Nic specjalnie wspaniałego ale z pewnością zaspokoi głód. Zechcesz spożyć ze mną posiłek, droga pani, skoro już tu siedzimy? Wody z pewnością nam nie zabraknie, sądząc po pogodzie, żołądkowi jednak trza czegoś więcej.

Sięgnąłem spokojnie do torby by wydobyć z niej resztki zapasów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Cze 29, 2012 5:31 pm

- Ojej! - dziewczyna była wyraźnie zaskoczona propozycją jedzenia. Momentalnie przysiadła się do Ciebie. Na Twoją kawalkadę krasomówczą nie zareagowała (możliwe, że nawet nie bardzo ją zrozumiała).
- Co masz do jedzenia? - zapytała lekko przekrzywiając głowę. Dawno nic nie miałam w ustach!
Była blisko. Trochę zbyt blisko jak na gust grzecznego mola książkowego... Każdemu, nawet najdrobniejszemu jej ruchowi towarzyszyło falowanie jej bujnych, gęstych, kręconych włosów, co z kolei uwalniało za każdym razem kolejną porcję zmysłowej mieszanki zapachów. Twoje ciało, po chwili względnego spokoju, zaczęło znowu wariować - tym razem jednak w bardziej określony sposób... Ale czego innego spodziewać się po chłopaku, który pierwszy raz mógł tak blisko obcować z prawdziwą kobietą?
Spotykałeś wiele nadętych, skrępowanych gorsetem, bufiastymi ubraniami, utrefieniem włosów i normami społecznymi stworzeń zwanych "damami". Skrępowanie to objawiało się w każdym ich zachowaniu, ruchu, uśmiechu... Skrępowanie to nie pozwalało im zbliżyć się do mężczyzny na dystans krótszy niż paru łokci, zaś ich zapach nie był zniewalający a otumaniający... Mieszanka aromatów nie była akcentowana specyficzną wonią ich ciepłych ciał, a tonęła w ostrym zaduchu potu wynikającego z przegrzania zgniecionego przyciasnymi klamotami mięsa. Same perfumy zaś nie miały podkreślić naturalnej woni, a raczej właśnie zdusić swoją mocą odór gnijących wydzielin. Te dziwolągi nijak nie przypominały świeżej, żywej, ciepłej istoty, która właśnie przyglądała Ci się z ciekawością małego dziecka.
- O. Jesteś całkiem przystojny - powiedziała jak gdyby nigdy nic. Ciekawe, jak to zauważyła w tej ciemni... Fakt, faktem, jednak, zrobiło Ci się miło i poczułeś, że policzki robią Ci się cieplutkie i szczypiące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Cze 30, 2012 9:00 am

- Ekhm... khy...

Gardło ścisnęło mi się nieco. Spokojnie. Spokojnie. Tylko spokój. Zacząłem grzebać w plecaku by wyciągnąć z niego jedzenie. Było suszone mięcho, były i placki. No i woda. Tak. Tak. Woda. Jakby trzeba było jej jeszcze więcej.

- Mam trochę zasuszonego mięsa twardszego od podeszwy i placki. Niezbędnik wędrowca, że tak... ee... powiem.

Podałem jej to, co znalazłem w torbie.

- Częstuj się. Swoją drogą, cóż właściwie tak urodziwa dama robi po nocy w tej głuszy? Jeśli... ekhm... jeśli wolno mi spytać, rzecz jasna?

Jak zawsze. Jak zawsze. Stary dobry ja. Zawsze muszę tracić pewność siebie w takich sytuacjach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Cze 30, 2012 9:50 am

- Nie dość, że przystojny to jeszcze inteligentny i miły... Dziękuję za komplement! - odparła i sięgnęła po mięso, które, sądząc z odgłosów, zaczęła wcinać nie jak dama, a jak leśne zwierzę. Potem chwyciła placek. Namiot rozbrzmiał głośnym chrupaniem, którego nie powstydziłby się dorosły bóbr...
- Barwo dobłe! - wybełkotała i sięgnęła po bukłak. Przez głowę Ci przeleciało, że teraz w wodzie pewnie będą statki... Przełknęła.
- A jestem tutaj, bo... bo... - emocje ścisnęły jej gardło. Odetchnęła ciężko - Nie mogę Ci powiedzieć... - zawiesiła głos i odwróciła głowę w bok. Błysnęło - jej twarz też była bardzo ładna. Miała niesamowicie interesujący profil - na tyle, że trudno było go zapamiętać przez mgnienie oka, które trwał rozbłysk. Pozostało tylko wrażenie piękna... Utrudnione było to dodatkowo przez prosty fakt, że wzrok ściągały jej bujne, okrągłe piersi... Też bardzo ładne... Posiedziała tak chwilę w milczeniu. Zagrzmiało.
- Nie obraź się proszę, jesteś bardzo miły - dodała szybko. Grzmot najwyraźniej otrząsnął ją z zamyślenia. - Mogę jeszcze? - spytała wskazując na jedzenie. - Widzę, że masz mało, ale jestem bardzo, bardzo głodna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Cze 30, 2012 5:47 pm

A to się trafiło. Nie dość że tajemnicza, to z apetytem jak batalion kawalerii. No, że o innych walorach nie wspomnieć.

- Jasne, częstuj się tylko zostaw coś dla mnie! - odrzekłem, po czym roześmiałem się lekko.

Zainteresowało mnie że nie chciała mówić o powodach swojej obecności na szlaku. Ucieka przed czymś? Ma jakieś problemy? To mi się udało. Najgorszy z rycerzy znalazł swą Damę w Opresji! Trafiło się ślepej kurze ziarno, można by powiedzieć. Ciekawe, jaka jest jej historia.

- Pozwól że spytam - czy znajdujesz się w jakimś kłopocie? Ciężko być marnym rycerzem, ale osiągnąłbym chyba prawdziwe dno gdybym nie spytał czy potrzebujesz pomocy. Czyżbyś, pani, uciekała przed czymś? Powiedz tylko słowo, a jestem pewien że jakoś da się temu zaradzić. A przynajmniej spróbować!

Cóż szkodziło spróbować? Może pakuję się w kłopoty, ale patrząc na nią... bogowie! Chyba warto było spróbować, chociażby biorąc pod uwagę potencjalne korzyści. Znając mieszkańców, mają problem z jakimś wymyślonym diabłem który był nieco większym lisem buszującym w kurnikach. Nawet ja powinienem sobie poradzić z czymś takim. Chyba. No, chyba że to byłby naprawdę duży lis. Taki agresywny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Cze 30, 2012 9:04 pm

Dziewczyna szamała aż miło, ale nie omieszkała unosić co chwilę głowy (co mogłeś orzec po zmieniającym się poziomie czubka jej głowy), by zerknąć czy zostało wystarczającą dla Ciebie. Tym razem już nie bełkotała - jadła w spokoju, ale żeby dać Ci do zrozumienia, że usłyszała i zrozumiała wyciągnęła w Twoim kierunku otwartą dłoń i pokiwała Ci nią, jednocześnie potakując - wskazując tym samym żebyś nic nie mówił i że zaraz odpowie. Łyknęła porządnie wody, odetchnęła ciężko, jak zbójca po wtrążoleniu całego prosiaka, otarła usta zamaszystym ruchem i podjęła:
- Nie. Za pomoc wystarczy mi gościna na czas burzy. Potem ruszę dalej w swoją drogę. Idę do ciotki, która mieszka w Księstwie Zachodnim. A Ty dokąd się wybierasz, rycerzu?
To chyba tyle z Twojej chwalebnej misji... Gdyby Twój ojciec lub któryś z jego licznych sługów czy chłopów zobaczył Cię w okolicach domu byłbyś ugotowany. A nawet jeśli nie - Książę Gerhard Böhme, przynajmniej według zeznań Twego tatuli, byłby bardzo zawiedziony gdybyś nie dostarczył listu na czas. Sytuacja między Księstwami Zachodnim i Orła, podobno, robiła się bardzo napięta i tylko Ty mogłeś coś w tej sprawie zdziałać. A gdyby książę dowiedział się o całej sprawie, dowiedziałby się o niej i Twój tatulo. Ten zaś miał wieeeeeelu znajomych właściwie w każdym księstwie. A, że był mściwy, to chyba, jako narrator, nie muszę Ci przypominać. Zbrukanie honoru a czci rodu Szarych po raz kolejny i to w tak haniebny sposób mogłoby przynieść na Ciebie co najmniej wtrącenie do lochów zamku Twego ojca, a w najgorszym wypadku - publiczną egzekucję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Nie Lip 01, 2012 7:25 pm

Wzruszyłem ramionami - co nie robiło zresztą różnicy, bo i tak trudno byłoby to dostrzec w półmroku.

- Do Księstwa Orła. Czyli właściwie w przeciwnym kierunku. Cóż zatem... pozostanie nam się rozstać o brzasku.

Przesunąłem się nieco i powoli zacząłem się układać jak do snu, sięgając przy tym po trochę jedzenia by jeszcze się posilić. Nie było sensu ciągnąć tematu - dziewczyna wyraźnie nie miała ochoty mówić nic więcej o swych celach, a cofanie się nie było czymś na co mógłbym sobie pozwolić.

- Pozostaje nam się przespać. Przed każdym z nas długa droga jutro, piękna pani. Dobrej nocy zatem!

Położyłem się bokiem i przymknąłem oczy. Starałem się nie zasnąć. Mimo wszystko jeszcze nie do końca jej ufałem - lepiej było pozostać czujnym przez kilka chwil, na wypadek gdyby chciała przetrząsać moje rzeczy. Zaufanie jest piękne, ale nie dla samotnych na szlaku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Nie Lip 01, 2012 9:01 pm

- Dobranoc, rycerzu - odrzekła i chyba chwilę po prostu siedziała nie poruszając się za bardzo (niewiele, jeśli cokolwiek było słychać). Czułeś, że coraz bardziej morzy Cię sen, a stan ten potęgował się z każdą kolejną chwilą. I wtedy... Stało się coś, co rozbudziło Cię bardziej niż zrobiłby to piorun walący w Twój namiot... Poczułeś jak jakiś twardy i cienki przedmiot ląduje Ci momentalnie na brzuchu!
...
Wylądował jednak dosyć lekko i był - ciepły?!
Do pleców przyległo zaś coś równie ciepłego, ale o niebo miększego i bardziej pulchnego.
- Wiem, że to nie godzi się damie... - wyjąkała dziewczyna zza Twojej głowy - Ale jest zimno, a ja nie dam rady zasnąć podczas takiej burzy sama... Niech to będzie naszą małą tajemnicą... Dobrze? Rycerzu? - niespecjalnie czekając na odpowiedź wtuliła się w Twoje plecy i przylgnęła twarzą do Twojej szyi. Nie, prosiaku, nie całowała Cię ani nic takiego. Po prostu ułożyła się do snu wykorzystując Cię jako źródło ciepła i, z tego co przynajmniej mówiła, poczucia bezpieczeństwa. Ty sam, zaś, byłeś zbyt zaspany i zmęczony nagłymi zwrotami akcji, by poczuć określone emocje. Ogarnęły Cię raczej jakieś mgliste odczucia... Wśród nich dominowały: coś na kształt zdziwienia, coś podobnego do pożądania i coś do ułudy przypominającego senność... Każdy z tych stanów, w odniesieniu do jego typowej wersji pozbawiony był części treści, prawie zupełnie intuicyjny i rozlany... A do tego na dokładkę, tak by ułatwić Ci działanie w zupełnie nietypowej sytuacji, zlany z innymi - zarówno dwoma pozostałymi, które dało się jeszcze jakoś nazwać jak i tymi, których nazwy Ci do głowy nie przychodziły - w jeden, dziwaczny, bezkształtny konglomerat...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Lip 02, 2012 2:26 pm

Śród cór tej ziemi
Piękniejszej nie ma od Ciebie
Bogini tyś pewnie!

Blask twych oczu dwojga
Od gwiazd jest jaśniejszy
Głos twój mym uszom
Od ptaków milszy jest śpiewu

Ach, w twych objęciach
Żyć móc wieczność, marzeniem
Choćby i w nich skonać!


Zaśpiewałem cicho, ale nie poruszyłem się. Mimo mętliku w głowie czułem się w gruncie rzeczy... dobrze. I dość bezpiecznie. Ta podróż mogła ostatecznie nie być aż taka koszmarna.

[Przepraszam za marnych lotów pseudo-poezję. Robię co mogę Razz ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Lip 02, 2012 8:53 pm

[Co Ty chcesz? Razz Bardzo fajne Razz Marudo jedna... :< Nie zaniżaj swoich umiejętności i samooceny. Chyba, że chcesz komplementów - ale to akuratbabskie trochę ;<
Btw. Kotu jeszcze trochę zejdzie. Chce stworzyć bardziej ambitną historię ;P]

- Jakie ładne... - zamruczała słabo, a potem jej ręka i ciało zrobiły się trochę cięższe, a oddech głębszy i bardziej miarowy. Nie tylko go słyszałeś - jego ciepły powiew rytmicznie muskał Twoją szyję, co zaś rodziło fale miłego pobudzenia rozchodzące się powoli po niej i ginące dopiero gdzieś w okolicach ucha i karku... Zasnęła...
Tak mocno, że aż trudno było Ci się poruszyć. Wtulona była w Ciebie z wdzięcznością i ufnością małego dziecka, co z jednej strony rozczulało, z drugiej zaś potęgowało samcze chucie, które rozbudzone i ukształtowane, powoli podsuwały Ci coraz bardziej lubieżne myśli... Może jednak lepiej było iść spać zamiast wymyślać wiersze? Popędowi trudno tak po prostu zakneblować pysk... Coraz głośniej dudniło Ci w uszach, a gdy tylko próbowałeś zamknąć oczy - Twój umysł napełniał się obrazami mniej lub bardziej wyszukanej miłości fizycznej... Podskakujących, bujnych piersi Twoje towarzyszki, jej spastycznie wyginającego się, szczupłego ciała, ekspresji niewypowiedzianej rozkoszy na jej twarzy... Tknęło Cię - Ty nawet nie wiedziałeś jak wygląda jej twarz! ...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Lip 02, 2012 10:49 pm

Zazgrzytałem zębami. Pozaciskałem pięści kilka razy. Ale ostatecznie nie zrobiłem nic ponadto - może poza cichym westchnieniem. Przyszło mi co prawda do głowy kilka innych pomysłów - ale szybko i zdecydowanie odrzuciłem je od siebie.
Zacisnąłem powieki i spróbowałem zasnąć. Będzie ciężko. Cóż... w najgorszym razie będę jutro maszerował po nieprzespanej nocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Lip 02, 2012 11:39 pm

Popęd wił się i wył w Tobie bombardując Twoją jaźń setkami uczuć, myśli, obrazów...
Kiedy jednak pan każe, sługa musi. Po dłuższym czasie uległ pozostawiając po sobie niemożebne zmęczenie i jeszcze większe zdenerwowanie, które jednak pod wpływem wcześniej wspomnianego znużenia dosyć szybko ustąpiło. Zasnąłeś...
...
Jak to zwykle w bajkach (i niebajkach) bywa - obudziło Cię światło. Zdawało się atakować z każdej strony - przenikać cały Twój namiot. Żółciutka, płócienna płachta rozpościerająca się tuż przed Twoim nosem wyglądała niesamowicie ładnie. Nie podejrzewałeś, że może Ci się tak spodobać zwykły kawałek materiału - szczególnie, że wczoraj wieczorem nie był jeszcze taki ładny... Możliwe, że wynikało to z tego, że ten kawałek materiału uratował Cię przed przemoczeniem i trafieniem przez piorun, a do tego pozwolił Ci przeżyć niewątpliwie przyjemne chwile z bardzo nietypową damą...
Zmysły, jak to mają w zwyczaju, budziły się trochę wolniej od Ciebie. Dopiero po pewnej chwili (jak już zdążyłeś pozachwycać się ścianą namiotu i trochę porozmyślać) poczułeś, że było dosyć gorąco - letni poranek zdawał się powoli przechodzić już we wczesne godziny południowe. Jak nic, pora wstawać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Lip 03, 2012 10:15 am

Poleżałem jeszcze przez krótką chwilę, po czym powoli zacząłem się podnosić. Starałem się przy tym na miarę możliwości nie budzić towarzyszki. A niech se pośpi jeszcze chwile.

Najwyższy czas wyjść z tego namiotu i odetchnąć trochę świeżym powietrzem. Wyglądało na to, że pogoda sprzyjać będzie dalszej podróży, a bez tego upartego, po tysiąckroć przeklętego bydlęcia które wczoraj zwiało i tak będzie pewnie to szło szybciej. No tak... przyjdzie dźwigać na plecach cały ten dobytek. Ale damy radę. Chyba. Tak się zdaje. Oby...

Tak czy inaczej pozostało jeno wyjść na zewnątrz, łyknąć trochę wody, pożegnać się uprzejmie i ruszyć w dalszą drogę. Jeszcze szmat drogi pozostał, ale przy odrobinie szczęścia nie będzie tak źle. W końcu istniał tu jakiś handel, więc może da się podłączyć do jakiegoś kupca i załadować mu na wóz? Kto wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Lip 03, 2012 11:14 am

Sylwii w namiocie nie było... Już wcześniej zdziwiło Cię, że nie czułeś na sobie jej ręki, ani w ogóle - dotyku jej ciała. Zostawiła Cię? Ot tak? Nawet bez "dziękuję"? Nawet bez "do widzenia"? No cóż... Wychowana była bardzo specyficznie żeby nie rzec bardziej dosadnie, że nie była wychowana. Mogłeś się tego spodziewać...
Przez chwilę tliła się w Tobie jeszcze nadzieja, że spotkasz ją przed namiotem, ale ta również dosyć szybko zgasła. Zrobiło Ci się bardzo smutno... Trochę wolniej niż byłbyś w stanie, złożyłeś namiot, spakowałeś się i załadowałeś sobie cały Twój dobytek na plecy... Ciężar był niemożebny! Jednak ten muł nie był aż taki zły... Miecz, tarcza, plecak i namiot... To trochę za dużo jak dla człowieka, którego tężyzna fizyczna nie była najmocniejszą stroną... Ciężar przygważdżał Cię do ziemi zmuszając Twoje ciało do garbienia się.
Poza tym jednak, coś jeszcze było nie tak... Czułeś jakąś, przynajmniej tymczasowo nieuchwytną zmianę w okolicy... Czułeś czyjś wzrok na sobie... Usłyszałeś głośne parsknięcie. Zanim zdążyłeś pomyśleć podniosłeś wzrok, a potem z niejakim trudem,odrobinę wyprostowałeś się. Do drzewa, niedaleko Ciebie, stał przywiązany duży, dorodny koń. Wyglądał na takiego, jakiego używa ciężka kawaleria - a więc - był w sam raz do dźwigania Twojego ekwipunku a do tego - jeszcze Ciebie. Zwierzak popatrzył na Twoją osobę przyjaźnie i zadrobił, wykonując jednocześnie głową potakujący ruch w stronę drzewa - jakby mówił - tutaj jestem przywiązany, a chcę już ruszać! Co ciekawe - miał założoną pełną uprząż i był osiodłany... Po prostu w pełni przysposobiony do jazdy... Co jeszcze ciekawsze - cała sytuacja wygląda tak, jakby czekał właśnie na Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Lip 04, 2012 1:23 pm

- Masz ci los. Tak kusząco teraz wyglądasz potworze.

Zrzuciłem dobytek pod najbliższym drzewem. Rozejrzałem się wokoło. Naprawdę nie znosiłem koni, ale jak mus to pewno dałbym radę kawałek przejechać. To nie taki wielki problem - gorzej, że zwierzę wyglądało zdecydowanie na cenne. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zostawił by czegoś tak wartościowego tak po prostu - dobry rumak to tyle złota co mała wioska. No, a dodatkowo kradzież takowego groziła śmiercią. Brakowało tylko żebym zabrał wierzchowca jakiemuś okolicznemu rycerzykowi który poszedł na chwilę w krzaki za potrzebą. Ot, trafiłbym do zamku, ktoś by bestyję rozpoznał a mnie odstawił grzecznie na szubienicę.

- Jest tu kto, na miłość niebios? - krzyknąłem, zataczając koło wokół miejsca gdzie się zatrzymałem, nie spuszczając jednak z oka swego dobytku. Coś tu było bardzo, ale to bardzo nie w porządku. Może to tylko lekka paranoja, ale zdawało mi się wciąż że jestem śledzony. I jeszcze to dziwne dziewczę z wczoraj. Ta to mi nadal nie dawała spokoju. Nic nie zabrała - tyle dobrego, ale wypadałoby się chociaż pożegnać, no! Ostatecznie starałem się być uprzejmy. I w ogóle.
- Ciemność i klątwy! Jest tu ktoś, pytam się? - zawołałem raz jeszcze, licząc na jakąś odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Lip 04, 2012 3:42 pm

Na Twoje oba okrzyki odpowiedział jedynie koń - rżał za każdym razem, kiedy Ty się wydzierałeś. Sądząc z melodii głosu, który dawał sprawiało mu sporo radości. Za każdym razem zaś, kiedy choćby na niego zerknąłeś - zaczynał znowu drobić i potakiwać pyskiem w stronę drzewa. Albo był bardzo dziwnie ułożony, albo naprawdę nie było tu nikogo prócz Waszej dwójki, a on bardzo chciał już ruszać w drogę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   

Powrót do góry Go down
 
Adhan "Szary" Sibbri
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Szary Las

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: