/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Adhan "Szary" Sibbri

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Gru 11, 2012 9:58 pm

Krzaty wykrzyczyały razem:
- A kto prośby nie posłucha,
W Imię Ojca, Syna, Ducha.
Czy widzisz Pański krzyż?
Nie bierzesz jadła, napoju?
Zostawże nas w pokoju!
A kysz, a kysz!

Ty zaś mówiłeś swoje modlitwy... Efekt... Mówił sam za siebie...
- Dwoje drzwi! Dwa wrota widzę! - zakrzyknęła jedna z głów.
- A są... - dodała druga.
- Tylko czemu tak ciągną?
- Boli! Puszczajcie! - po tych słowach pierwszego z łbów, który się odezwał, części ciała bestii zaczęły się wyraźnie od siebie odsuwać jakby autentycznie coś je ciągnęło w dwie strony...
- Jedne w lewo, drugie w prawo!
- Nieeee! To gorsze od tego palenia! Nieeeeeee!
- Co to ma być?! Co to ma być?!
- Rozryyyywaaaa!
To też się stało. Bestia pękła na Waszych oczach. Wylała się z niej jakaś dziwaczna, gęsta czarna, acz bordowo połyskująca maź - zapewne posoka, która chwilę potem zniknęła wraz z pokractwem. Jego części tuż przed tym pomknęły w dwie różne części pokoju.
Co jeszcze do ich zniknięcia, to stało się to zanim jeszcze zdążyły dobyć do ścian pomieszczenia - niedługo po rozerwaniu.
Modły kierowane do bogów różnych systemów religijnych chyba nie były najlepszym pomysłem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Gru 19, 2012 11:15 am

Życie to sztuka wyboru. - Pomyślałem chłodno. Tak czy inaczej, dusza nie może umrzeć. Może w tej śmierci znajdą rozdzielenie którego pragnęli i swoje własne ścieżki. Albo nie... nie ma co żałować. Zasłużyli wcześniej na swój los i sami na siebie go sprowadzili. Tak jak my wszyscy odpowiadamy za nasze własne grzechy. I czyje to myśli znowu?!
- Muszę wam podziękować - zwróciłem się po chwili milczenia do obu krzatów - zrobiliście dla mnie więcej, niż mógłbym oczekiwać od kogokolwiek obcego. Być może więcej, niż którykolwiek z nas... więcej, niż zasłużyłem.
Wielkie ryzyko, wielki wysiłek i wielka cena do zapłacenia. Dla kogo? Dla obcego wędrowca który nic dla nic nie znaczył? Zaprawdę wielki przejaw bezinteresowności... albo jakiś ukryty w tym cel. Któż może wiedzieć które z tych dwojga? To rodzi kolejne i kolejne pytania. Ale żyję. Żyję po dwakroć! I to dzięki nim, podczas gdy mogła czekać mnie pod dwakroć śmierć. Jedna trwająca i jedna nadchodząca. Ale skąd wzięło się to stworzenie? Dlaczego było związane z listem?
Rozejrzałem się wokoło. Może z pisma które miałem dostarczyć pozostało jeszcze cokolwiek? Może dałoby się coś zeń odczytać w bardziej tradycyjny sposób. Ale najpierw moi kompani!
- Nie jest dobrze. Skąd to coś związane z czymś tak niewinnym jak list? Czy tylko mnie zdaje się, że coś tu jest bardzo nie w porządku?
Bardzo, ale to bardzo. Ojciec mój z pewnością nie był osobą która parała się czarnoksięstwem. Nie to, żeby się go brzydził czy był tak świątobliwy, ale raczej brakowało mu wiedzy i umiejętności na takie wyczyny. A więc musiał być ktoś trzeci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Gru 21, 2012 9:37 pm

Krzaty odburczały coś niewyraźnie na Twoje podziękowania. Chyba nikt już nie wiedział co robić po tak kuriozalnej sytuacji... A to nie był jeszcze koniec dziwów na dziś!
Bo gdy rozglądałeś się i Twój wzrok wylądował w miejscu, gdzie do niedawna było pismo zobaczyłeś...
Chyba naprawdę jeszcze w tym tygodniu Twoim oczom powinien pojawić się Jakub Błogosławiony...
Bo teraz stał przed nimi prawdziwy demon. Niski i niezbyt urodziwy, ale miał wszystko co powinien według wszelkich bajań: czerwoną skórę rogi, kopytka i całkiem długi ogon z zaostrzoną na kształt grotu włóczni końcówką.
- Zły Szatanie... - sapnął ciężko. - Chyba nic mi nie wyjdzie... Najpierw ten pojebany wampir... Teraz zabijają jedyne co mogło ich wystraszyć... Antychryście! Nie mogliście się dać zeżreć tej biednej duszy? Tak w ogóle, to cześć Marik - pomachał w Twoją stronę. - Widzę żeś się pomieszał z Twoim wnusiem trochę... Nie, nie przyszedłem ściągnąć ciebie z powrotem na dół, nie bój się. Jakieś pierdolce mnie przyzwały i wsadziły do listu razem z tymi umęczonymi ludźmi. Cholera jednak ich wie po co, ale Satanael kazał mi im pomóc dla, tak zwanego, Wyższego Zła!
W ogóle - mam pomysł - nie mam co robić! Jak na dół wrócę, to znów burę dostanę - pójdę z wami! Co wy na to? - uśmiechnął się do Waszej trój-czwórki szeroko. Szczególnie do Ciebie w dwu-jedno-osobie, kłaniając się jednocześnie, acz tak, by nie tracić z Wami kontaktu wzrokowego.
Na widok tego uśmiechu jakieś niewyraźne wspomnienia zaczęły Ci przeskakiwać w głowie. Uczucie zdzieranej skóry, przypiekania żywym ogniem, łamania wszystkich kości, czerwi zjadających Twoje ciało itp., itd...
Tylko czemu postać, która w jakiś sposób Ci się z tym wszystkim kojarzyła była wielka i mroczna, i nijak nie miała się do tego impiego wypierdka, który teraz płaszczył się przed Tobą?
Baalberyt... Baalberyt... Baalberyt... Tłukło Ci się pod czerepem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Sty 07, 2013 10:57 pm

Skrzyżowałem ramiona na piersi. Spojrzałem z nienawiścią na demona. Bez strachu. Tylko z odrazą i chęcią zadania mu niewyobrażalnego cierpienia. Dlaczego?! Powinienem się bać, bać do cholery! To demon! A jednak, nie mogłem jakoś. Nie teraz. Znów nie poznawałem sam siebie; dlaczego też wiedziałem że w jego słowach kryją się kłamstwa. Półprawdy. Przeinaczenia.
- Dobrze wiesz... - syknąłem - że nie mógłbyś zabrać mnie znowu do swej ojczyzny, śmierdzielu. Moja dusza już dawno oczyściła się z dawnych grzechów i stała się jednym z Ostatnim Błogosławieństwem.
Co ja właściwie gadam? Skąd te wspomnienia, te bolesne wspomnienia przebytych cierpień których nigdy nie doświadczyłem. Skąd nienawiść do tego konkretnego bydlaka? Dlaczego widzę go po raz pierwszy, skorom widział go już wiele razy.
Skierowałem wzrok ku krzatom (Ostrożnie! Zwracając uwagę na piekielnego gościa!), wskazując ręką diabła w geście parodiującym dworskie powitanie.
- Oto... Balbi - wymówiłem zdrobnienie. Skąd wiedziałem że tak na niego mówili? - Prawdopodobnie najbardziej nieudolny zły duch zaświatów, dworak samego władcy piekieł, pięknie odgrywający dwie role : błazna i chłopca do bicia. Zachęcam was, byście powitali go najlepiej jak umiecie. Najlepszy byłby w tym przypadku topór ciśnięty w jego czerep, ale obawiam się że to i zbytek gościnności.
Kierując się znów do upiora świata podziemnego zacząłem się zastanawiać nad sprawą jego związania z listem.
- Powiedz mi, stary... "przyjacielu", skoroś taki skory do naszej kompaniji, któż cię tu sprowadził? Marzę wprost, by mu podziękować i dać upust mej bezbrzeżnej wdzięcznośći!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Sty 08, 2013 12:47 am

- Esz... - westchnął tylko imp. - Długa historia... Najchętniej bym ją pominął... - machnął ręką i ruszył w stronę stołu. - Albo opowiem waszej trój... czwórce, jak się już zgodzicie mnie przyjąć - uśmiechnął się szeroko do Ciebie... Was? Na krzaty nawet nie patrzył. Stanął plecami do mebla. Podparł się o krawędź blatu i zwinnie nań wskoczył. - I pies lizał te twoje błogosławieństwa, Marciu - wycelował w ciało, z którego patrzyłliście... Dobrze wiesz, że jak Satanael czegoś chce to niepoprzestanie, a kolesie, którzy wam tę wiarę układali byli na tyle głupi, by wspomnieć w niej i o nas. Światy się połączyły, kochany. Zło może i ma wiele odcieni, ale jak coś nazwiesz demonem, to demonem pozostanie. Dobrze o tym wiesz! A tak się składa, że Satanael lubi dusze w tej głębokiej, smolistej czerni, jak twoja własna! Coś ostatnio przebąkiwał nawet, że mu tęskno do twoich krzyków! "Ach, gdzież jest mój Maruś?" pytał "Tęsknię za jękami jego rozpaczy!". I nie kłamię jakom Balbi! - stanął na stole i skłonił się równie dwornie jak Twyście go wcześniej wskazałli. - To jaka decyzja? - po raz kolejny wyszczerzył się patrząc swymi nienaturalnie żółtymi ślepiami w Twajsze oczy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Sty 08, 2013 11:03 am

Przeklęty bluźnierca. Nie ma sensu spierać się z demonem o teologię, to tak, jakby włamywacz rozprawiał o prawie. Zna je lepiej od niejednego adwokata, a wypacza każdym słowem, myślą i gestem. Cierpliwości, bądź ze mną.
Westchnąłem ciężko z rezygnacją. Czy naprawdę jedynym sposobem jest pozwolić by ten durny błazen kroczył naszym śladem? Jego bełkotanie i Jakuba Błogosławionego mogłoby wytrącić pewnie z równowagi. Mógłbym próbować go oszukać, ale to pozbawione sensu. Układać się z demonem, szkaradne.
- Możesz iść ze mną, dopóty dopóki sam nie zdecydujesz że nie będziesz za mną podążać, jak długo za twoją sprawą krzywda nie spadnie na kogoś, kogo nie uważam za swego wroga.
Znośny układ. Może przynajmniej kiedyś się odczepi, a ja dostanę informacje których najbardziej potrzebuję, i daje nadzieje że przynajmniej za wiele nie namiesza. Wzdrygnąłem się z obrzydzenia. Oto ja... zgadzający się na towarzystwo piekielnego pomiotu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Sty 18, 2013 11:07 pm

Diablę wyciągnęło zza pazuchy pergamin i wyeksponowało go wyciągając ramię weń uzbrojone przed siebie. Zobaczyłliście jak dogasają na nim powoli płomienne litery.
- Roma locuta, causa finita! - zakrzyknęło rozradowane. Schowało dokument tam skąd go wyciągnęło, a potem wyskoczyło w górę wprost na Twas! W locie jednak, z każdą chwilą, kurczyło się i koniec-końców wylądowało w kieszenie Twajszego płaszcza podróżnego.
- Jestem teraz twoim chowańcem! - zapiszczało wesoło z ubrania. - Fajnie i ciepło masz tutaj! - dodało jeszcze.
Twy za to, wreszcie po tym wszystkim nareszcie mogliłście poczuć się bardzo zmęczoni i sennyi (z czego też Twajsze ciało skwapliwie skorzystało). Zakręciło Twam się w głowie... Nogi zrobiły się jak z waty... Nużący dzień... I jaki długi! Aż siedem stron i jeszcze trochę! ... Tak właściwie to sami nie wiedziałliście o co chodziło z tymi stronami. Ale różne myśli się wycieńczonym ludziom po głowie kołaczą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Sty 28, 2013 7:36 pm

- Na wszystko co święte...- mruknąłliśmy, widząc i słysząc co też demoniszcze parszywe wyczynia.
Spojrzałliśmy ku krzatom. Biedne dzieci skał. Co też się oni naoglądali, nasłuchali, czego doświadczyć musieli za mojaszą sprawą.
- Spocznijmy wreszcie... pozwólmy temu dniu się skończyć wreszcie, bo zaprawdę był tak plugawy że nie pozostaje mu nic innego jak umrzeć i zrobić miejsce nowemu. Jeśli jeszcze widzieć macie mnie ochotę, rozmówmy się rano. Byłbym wdzięczny za to zresztą. Jeśli nie... zrozumiem.
Zaczekałeliśmy na odpowiedź od nich. Trza się będzie dostosować. A potem spać. Tak. Spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Lut 05, 2013 2:20 pm

Krzaty wzruszyły tylko ramionami.
- A co lepszego mamy do roboty? - mruknął w końcu "Gerhard". - Nudno było, a teraz coś się dzieje. Pójdziemy z tobą, Adhanie!
Richdun skinął tylko głową, a potem...
Potem "Gerhard" zmienił się w dużego szarego psa. Richdun zaś we wronę. Pierwszy zwinął się w kłębek pod ścianą, a drugi przycupnął na krześle.
Nie miałliście już nawet siły się dziwić. Spoczęłliście po prostu na ziemi i od razy zmorzył Twas sen...
Wstałliście. Byłliście tak zmęczoni, że nie zapmiętałliście żadnego snu. A może jednak… Koniec końców to, co się działo przed tym jak zasnąłliście wyglądało jak jakiś, co najmniej zdrowo pokręcony sen. No ale to nieustające poczucie bycia nieokreślonym bytem… Mętliku dwumyśli, dwuemocji, dwusądów, dwuzamiarów… Ono mimo, że obudziłliście się jak każdego, normalnego dnia budzili się i Adhan, i Marik towarzyszyło Twam nieodłącznie… Twam - czyli komu? Marikowi? Adhanowi? Adhanowi? Marikowi? A może jeszcze komu innemu?
Jak się teraz do Twas mieli zwracać? Kim byłliście? Jaka była Twajsza tożsamość?
Krzaty, a może tak naprawdę zwierzęta, spały sobie jeszcze smacznie. Usłyszełliście, że w Twajszej kieszeni też coś chrapie… Przypomniełliście sobie, kto wczoraj do niej wskoczył… No tak. Wszystko „normalnie”. Wszystko na swoim miejscu…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Lut 06, 2013 9:17 pm

To niezły bałagan. Kontynuować zadanie? Pisma nie ma nawet jak doręczyć teraz. Rzecz bez sensu. Lepiej zająć się robotą w ręce - dorwać domorosłego demonomantę. Dorwać. Wypytać. Dlaczego, z czyjego podjudzenia, jaki plan w tym. Potem się zobaczy. Rozejrzałliśmy się. Kogoś brakowało, w otoczeniu wyraźnie odczuwałliśmy jakąś pustkę. Wyraźny niedostatek muzyki. Przydałyby się tu dźwięki harfy. Albo lutni. Czegoś, co ukoiłoby myśli skołatane, złagodziło ból serca. Dziwna myśl, ale niech tam.
Na razie pozostawało czekać, aż reszta gromadki się obudzi. Dość mieli przeżyć na długi czas, to niech teraz wypoczną. A potem zajmiemy się tropieniami, zemstami, łamaniem zagadek i rozwiązywaniem problemów. Na razie pozstałliśmy na posłaniu i nasłuchwałliśmy uważnie, próbując się skoncentrować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Lut 15, 2013 12:14 pm

Pozostać na posłaniu było trudno, jako że poszło z dymem dnia łońskiego. Chyba, że traktować jako posłanie dywan, na którym spałliście.
Kołaczące się bez żadnego ładu po Twajszym czerpie myśli zaczynały się jakoś stabilizować - układać w znane Twam kategorie. Ustaliłliście jakoś to, co się wydarzyło wczoraj, kim są postaci wokół Ćwas, ale nadal nijak, używając ludzkich terminów, nie dało się zrozumieć kim jesteść Twy - a to mogło trochę utrudniać dalsze Twajsze działania. No bo właściwie czyje mają one być? Dla kogo - komu służyć? Po co - jaki jest ich sens, kiedy nie wiadomo kim jesą tci, którzy je czynią i komu właściwie są one potrzebne?
Już łatwiej było skupić się na świecie zewnętrznym niż na tym zarzewiu chaosu w Twajszej kuriozalnej duszy. I w momencie skupienia się na nim właśnie - wewnętrzne nieokreślenie właściwie już nie przeszkadzało... Zupełnie jakby przestawało na chwilę istnieć... A może i właśnie to najlepsze rozwiązanie? Tak najbardziej "normalnie' i "po ludzku" - zwyczajnie zostawić ten galimatias a ewentualne jego efekty w świecie zewnętrznym tłumaczyć sobie i innym tak, by wyszło, że właściwie to jesteś nadal tym samym, "normalnym" Adhanem?
A do skupienia na zewnętrznym świecie najpierw skłonił list, który jak gdyby nigdy nic leżał sobie dalej w czarnym, wypalonym kole, na miejscu, gdzie wcześniej stało łóżko. Chwilę potem, zaś, kolejnymi "przyciągającymi" Twajszą uwagę obiektami stały się pies i wrona, które obudziwszy się, wróciły do form krzatów.
- Adhanie! - podjął ten, który wcześniej nazwał siebie, a właściwie to siebie i swojego brata w przebraniu, Gerhardem. - Co my tu teraz zrobimy? List jak leżał, tak leży. Wyskoczył z niego najpierw potwór, potem diaboł, a pieczęć dalej trzyma... Kto wie co w nim jeszcze siedzi?! No a poza tym - spalone zostało łoże! Tak sobie myślę, co też właściciel gospody powie, jak to przyjdzie...
- No! I śniadanie zjeść by wypadało! - dodał Richdun, a jego burczący brzuch zawtórował mu potężnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Kwi 25, 2013 12:38 pm

Tak. Jedzenie. Przydałoby się jakieś wszystkim obecnym. Jakieś klątwy, demony i powracanie z martwych apetyt jednak wzmaga. Ciekawe, czy będąc dwoma-w-jednym poczujęmy podwójny głód? Wypadałoby się przekonać.
- Tak, to racja. Zejdźmy na dół i i pożywmy się... - przeniosłeśliśmy wzrok na list na podłodze. Cholerstwo piekielne. Skaranie niebios z tym czymś. Pozostawało go zostawić gdzie leżał i zastanowić się później. Nikt go nie ukradnie, a nawet jeśli, to klątwy na jego głowę i powodzenia.
Wykonałęliśmy gest w kierunku drzwi, zapraszający do udania się do głównej izby gospody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Maj 01, 2013 8:56 am

Krzaty przebrały się szybko z powrotem w strój Gerharda Fuchs'a. Ruszyliście całą dwójko-piątką na dół. Karczmarz powitał Was z lekkim zaniepokojeniem, ale bardzo uprzejmie. Ciekawe o co chodziło... Czy o zapewne niezdrowy Twajszy wygląd? Czy może o odgłosy, które dobiegały w nocy z Waszego pokoju? Czy może o to, że krzaty jakoś źle się przebrały? A może, w końcu, jego zaniepokojenie wzbudziło dosyć głośne chrapanie (jednocześnie o jakiejś nienaturalnie wysokiej tonacji) dobiegające z Waszego kierunku?
- Czego sobie Miłościwi Panowie życzą? - zapytał po chwili nerwowego wahania. - Miąs? Serów? Napitku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Maj 03, 2013 10:08 am

Uśmiech na twarz. Dość złośliwy; ironiczny.
- Czym zechcesz nas uraczyć, za to będziemy wdzięczni! - wypadło z moich-naszych ust. Lekki ukłon, skinienie głowy. Znowu ten sam uśmiech.
- To była... ciężka noc. Po czymś takim trzeba się posilić! Sami rozumiecie, gospodarzu.... - Ach, ta złośliwa radość. Teraz tylko pomyśleć co poczciwina sobie uroi w głowie z takiego doboru słów. I ta sugestywna pauza! Ale w międzyczasie wepchnąłliśmy rękę do kieszeni, dociskając małą pokrakę. Przy odrobinie szczęścia się uciszy. Przy odrobinie pecha - ugryzie. Z takimi nigdy nic nie wiadomo.

Teraz tylko znaleźć wolne miejsce i zająć się posiłkiem. A potem zastanowić się, co robić dalej. Parę planów przychodziło do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Maj 07, 2013 9:29 am

- Ej! Co ty robisz?! - rozległ się nagle piskliwy głos z Twajszesz kieszeni, kiedy spróbowałliście uciszyć chrapacza... Karczmarz stanął jak wryty i wytrzeszczył na Was oczy. Potem potrząsnął tylko głową i zniknął w pomieszczeniu za szynkiem.
Po jakimś czasie naniósł Wam wędlin, serów i miodu pitnego w przysadzistych dzbanach. Do tego dwa bochny chleba. Zasiedliście do stołu. Chwilę po tym, zaś, jak ledwo sięgnąłiście po pożywienie, na stole pojawił się ni stąd ni zowąd Twaszjy chowaniec i nie czekając rzucił się na mięsiwa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Maj 08, 2013 7:46 pm

- Jesteś najgorszym chowańcem jaki kiedykolwiek służył czarnoksiężnikowi, nekromancie czy komukolwiek. Dobrze chociaż że żresz to mięso a nie ludzi których napotykamy...
Nie było sensu interweniować. Cóż mogli zrobić miejscowi? Zechcą zabić czarownika? Powodzenia. Uciekną w popłochu? Trochę spokoju chociaż będzie. Zresztą, bo to jeden samozwańczy mag, wróżbita czy inny magiczny dorobkiewicz lub szalbierz przemierzał szlaki i wynajmował się do usuwania szczurów w gospodach za pośrednictwem pomniejszych uroków? W najgorszym razie, może to przyciągnąć uwagę. Jeszcze kto zechce żeby go z suchot uleczyć albo czyraków na dupie.
- Tylko nie zjedz wszystkiego, żarłoku. Zostaw coś dla nas. - mruknąłliśmy.
Zapowiadał się długi, długi i pełen irytacji dzień. Pozostało jeść, puki na stole w ogóle cokolwiek zostało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Maj 24, 2013 11:29 pm

Karczmarz nie wyszedł już do Was. I, chyba, dobrze. Szczególnie, że Gerhard zaczął wpychać niektóre mięsa i chleby w poły swojej sukni. Spod nich zaś chwilę później rozlegało się głośne mlaskanie...
Po skończonym posiłku też, dzięki wstrzemięźliwości Waszego gospodarza mogliście całą wesołą paczką bez większych problemów, wzdychań i tłumaczeń opuścić karczmę, co też uczyniliście za bardziej niż dobitną namową "Gerharda" (a właściwie to Richduna). Ten po skończonym posiłku zwieńczonym potężnym beknięciem w dwugłosie z jego bratem, ruszył dziarsko w stronę wyjścia. Co zabawne nogi niespecjalnie zwracały uwagę na to, że korpus był względem nich trochę nie pod takim kątem - sprawiało to wrażenie jakby "Gerhardowi" coś się skrzywiło w biodrach tak, że już nie chciało wrócić na swoje miejsce...
Wyszliście z gospody.
- No? To cóże teraz robimy mości Adhanie? - zapytała górna część "Gerharda" odwrócona do Ćwas bokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Sie 26, 2013 9:00 am

- Zatańczymy na grobie starego przyjaciela. - krótka, acz zdecydowanie zbyt zagadkowa odpowiedź sama wyrwała się z ust. Uwaga raczej do samego siebie, niż kogokolwiek z obecnych. Łatwo zdałem... zdaliśmy... ,szlag by to trafił, sobie sprawę, że może to zostać źle zrozumiane.
- Dawno temu, toczyła się tu bitwa. Byliśmy... liśmy... tutaj. Nie sami. Z inną dobrą duszą. Krótka pauza. Spojrzenie przeniesione na Gerhard(a/ów).
- Wiesz, co się dzieje z elfami po śmierci? Z ich duszami? Ja... my, wiemy. Czas odwzajemnić dawną przyjaźń ostatnią przysługą.
Ach, retoryczne pytania. Oczywiście, że wiedzieli, co się dzieje z elfami. Ich dusze nie rozstają się tak łatwo ze światem. Czasem zajmuje to całe wieki, zanim go opuszczą. A przez ten czas, snują się tylko, powoli zapominają kim byli. Zostają tylko ponure widma. A Lirrel? Nie, niemożliwe żeby też uległa takiej demencji. Uległa? To nie był mężczyzna? Kobieta. W historii pisali że mężczyzna. Ale pamiętam kobietę. Pamiętamy oba? Tak czy inaczej, nie... nie mogło zapomnieć. Zbyt silna wola i zbyt wiele gniewu. I kto wie więcej o demonach, niż ten, kto tak bardzo ich nienawidzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Sie 26, 2013 5:07 pm

- Kolejne ryty? - zamruczał brzuch "Gerharda".
- Ano. Trzeba nam będzie więcej odczynników...
- I krasula! Pamiętaj o krasuli!
- Prawda! Pójdźmyż do niej...
Zanim zdążyłliście cokolwiek powiedzieć, nogi Gerharda ruszyły w stronę, gdzie Adhan zostawił wczoraj swojego konia. Warto powiedzieć, że głowa i korpus Twajszego towarzysza jakoś nawet nie starały dopasować się do rzeczonych kończyn dolnych... "Gerhard" podszedł do brzydkiego, spasłego konia pociągowego, który stał obok Blasku. Poklepał go po brzuchu, wymruczał coś i...
... okazało się, że dziwactwa nie chciały opuścić Ćwas choćby na krok. Na Twajszych oczach koń, w dosyć obrzydliwy sposób, zmienił się w łaciatą krowę... Ta spojrzała na Ćwas mętnym wzrokiem żując powoli gnijący obrok...
"Gerhard" wyciągnął zza pazuchy gruby sznur i obwiązał wokół szyi krówska.
- Gdzie idziem? - spytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Wrz 14, 2013 9:53 am

- Krowa? Poważnie?
Jakiś poziom absurdu został w tym momencie przekroczony. Nie to, żeby cała sytuacja nie była dotychczas dziwna. Ale krowa? Kto normalny używał magii żeby zamaskować mućkę jako konia? Och, zapewne ktoś z takim poziomem zdrowego rozsądku by w karczemnej izdebce przywoływać demony i zgodzić się towarzyszyć nekromancie noszącego miniaturowego diabła w kieszeni.
- Zapomnijcie że pytałem. I że się dziwiłem. Jednak nie chcę wiedzieć.
Głęboki oddech. Chwila na odświeżenie pamięci. W którąż to mogło być stronę? Jak wiele mogło się zmienić ostatecznie w krajobrazie? Rozglądałliśmy się wokoło, próbując przywołać wspomnienia skryte gdzieś w głębinach pamięci. Wrócić do obrazów z dawnych dni; przypomnieć sobie miejsce swojej własnej, a za razem czyjejś śmierci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 26
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Wrz 16, 2013 8:15 am

Adhan o tym czytał, Marik w tym uczestniczył... Jednak księgi mówiły co innego niż wspomnienia, a imaginacje Adhana, które powstały w jego głowie podczas czytania skutecznie nakładały się na zapamiętane przez Marika zdarzenia...
W jednej wersji czarnowłosy mężczyzna z wyraźnym szaleństwem w oczach wbił rozżarzoną do czerwoności rękę w swoją klatkę piersiową... W drugiej, delikatna blondynka w krótkiej chwili nieuwagi przedziurawiona została drzewcem jakiejś broni... A może to ta kobieta popełniła samobójstwo? A może to mężczyzna został przekłuty?
Wesoły dźwięczny męski śmiech, ciepły pocałunek miękkich kobiecych ust na policzku, pieśń bojowa, którą po czystym alcie podchwytują tysiące gardeł, delikatna inkantacja wyszeptana miękkim a niskim głosem uspokajająca skołatany umysł... I ta delikatna ręką gładząca po głowie...
Kim był Lirrel? Kim była Lirrel? Które wspomnienia są prawdziwe?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   

Powrót do góry Go down
 
Adhan "Szary" Sibbri
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Szary Las

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: