/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Adhan "Szary" Sibbri

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Nie Wrz 02, 2012 12:17 am

Iiii... - zapiszczał rycerz.- Nie, nie, nie... - jego ton rozluźnił się, ale nie zszedł z powrotem do początkowej beztroskiej nuty. Czuć było w nim powagę i lekkie napięcie. - Zupełnie nie tak, mości Sibbri. Chronimy go, bo kto by puścił księcia samego w świat? - po tych słowach rycerz zabrał się wreszcie do grzebania w plecaku. - A ja jeno sługą jestem, to na wszelkie wymysły panicza reagować muszę - w czasie gdy mówił, wypakowywał z torby kolejne zawiniątka, które kładł między pledami. - A że strachliwy i narwany w jednym... To sami, mości Sibbri, widzicie jaka z nim heca... - zawiesił głos, a chwilę później i wzrok na Tobie. Patrzył tak na Twoją osobę z niemałą konsternacją - zupełnie jakby sobie coś przypomniał (niekoniecznie przyjemnego)... Może Twój ród jednak zalazł mu za skórę i właśnie do niego dotarło z kim rozmawia? ...
- Siądziecie tedy czy nie?! - zapytał dalej patrząc na Ciebie w ten dziwny sposób. Słowa zdawały się uzupełniać, a jednocześnie wyjaśniać jego zastanawiającą minę. Chyba nie było się czego obawiać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Nie Wrz 02, 2012 8:04 am

- Ach, pewno, pewno! - Zareplikowałem, po czym nieśpiesznie, ale bez ociągania się wyszukałem sobie jakieś w miarę wygodne miejsce, zważając przy tym by dupskiem nie trafić na jakieś drobniejsze przedmioty.
Zastanowiłem się przez chwilę. Jak na mój gust, stary cap był mądrzejszy niż się zdawało a i w tym, co mówił sporo zostawało niedopowiedzianego. Niby mojej wersji zaprzeczył, ale ni słowem nie wyjaśnił dlaczego młody władca siedzi na tym wygwizdowie jeno z dwójką ludzi jako świtą. Wersji o podróży dla poznania państwa też nie potwierdził, ale jakiś powód być musiał. Polowanie? Na polowanie to się więcej ludu zabiera. No i na pewno nie dźwiga się kuszniczki ze sobą w taką podróż. Niby wszystko w porządku, ale coś jednak jest nie tak. Lepiej byłoby zająć się zadaniem i zwiewać od tej wiary jak najdalej.
- A dokąd to zmierzacie, jeśli wolność spytać? Czy aby nie do księcia siedziby? Listy te dla jego miłości mam, to poselstwo trza wypełnić. A potem, jeśli łaska wasza i sytuacja by tego wymagała, na odpowiedź bym zaczekał i ruszył dalej swoją drogą coby waszej gościnności nie nadwyrężać. Acz jeśli taka wasza wola, towarzyszyć wam mogę i na kraniec świata. Do usług waszych.
Ostatnie słowa były raczej tylko grzecznościową formułą przyjętą w dyplomacji. Zwykle, posłów chciano się jednak pozbyć dość szybko. Dłużej są - więcej widzą. Ale pewne zasady po prostu są nie do przeskoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Wrz 05, 2012 12:08 am

Jedyne słuszne miejsce, o dziwo, znajdowało się na pledzie na przeciw rycerza. Siadłeś więc wygodnie. W czasie jak się sadowiłeś rycerz sprawnie zdążył odrzucić plecak i ułożyć zawiniątka między Wami. Powoli zaczął je rozpakowywać, a z każdym kolejnym rozwiązanym sznurkiem namiot wypełniał zapach coraz to innych, suszonych i wędzonych mięsiw (jeden tylko był ewenement - choć nie mniej wonny - ordziak z koniny*), ryb a także przednich serów... Z paczuszek wychynęły - wołowina, kurczę, wspomniana już konina (choć nie w jednej tylko postaci, co też i wcześniejszych miąs dotyczyło), łosoś, węgorz, sum, minóg oraz karp... Serów - wszelkie orle specyjały, których nazw nie trzeba tu wymieniać, bowiem wszyscy szlachetnie urodzeni w Księstwach znają je od dziecka... Z ostatniej, największej paczki wydostały się zaś okrągłe, przednie i wydaje się - wyjątkowo chrupkie placki. Królewski obiad polowy, co się zowie!
- Częstujcie się, miłościwy Sibbri! - rycerz nieco teatralnie zakreślił otwartą dłonią łuk nad przysmakami znowu bucząc swoim jowailno-tubalnym głosem, od którego zdążyłeś już odwyknąć. Sam sięgnął po wędzonego łososia. Wgryzł się w niego porządnie, zakąsił plackiem, przeżuł, przełknął i rzekł wesoło: - Oj tam! Nie będziemy przecie posła trzymać z nami! Wżdy spieszno wam do miłościwie nam panującego księcia! Pożywcie się i ruszajcie zatem! - jego głos znów spoważniał i uspokoił się. - Jeno jedną sprawę wam powierzę, o której zapomnieć wam nie lza. A sprawa jest prosta - o nas ani słowa! Mimo że rzecz śliska - ufam wam Sibbri! Pod żadnym pozorem nikomu ni słowa! Wiem, że to się nie godzi, ale, ostrożności nigdy za wiele - żądam od was rycerskiego słowa, że nic a nic nie powiecie w Księstwie Orła o tym, coście tu zobaczyli! - rycerz wlepił w Ciebie przeszywający, wyczekujący wzrok... Jego błękitne oczy wyglądały w tej sytuacji trochę strasznie... Jakoś tak nie do końca ludzko... Poczułeś jakby mrówki zaczęły łazić Ci po plecach...


___________________________________________________

* jako że nie mamy Tatarów, a najbardziej chyba przypominają ich orkowie z ordy, to to nazwa tatara jezd cobyś w głowę nie zachodził z mojemi neologizmyma XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Wrz 05, 2012 8:02 pm

Brrr. Ten człowiek przeraziłby kamień swoim spojrzeniem tak, że rozpadłby się na pył. Cóż za dylemat! Dać mu słowo, albo skończyć z bełtem w plecach na tym zapomnianym przez świat polu w głuszy. Ach, jakże mógłbym odmówić tej uprzejmej prośbie. Dla odwrócenia - chyba swojej własnej! - uwagi sięgnąłem po kawałek sera. Zawsze coś czym można zapchać sobie gębę i udawać że rozważamy propozycję. Ach tak! Rycerskiego słowa na wiatr się nie rzuca, pewne musi, niezłomne jak stal którą ten włada. Bla, bla, bla, bla...
Gdy przeżułem kęs pożywienia odezwałem się wreszcie spokojnym, uprzejmym tonem.
- Och, zaprawdę. Nudna była moja podróż, po drodze jeno drzewa i drzewa. Nikogom nie spotkał, do nikogo gęby otworzyć nie było, żaden dobry człek nie poczęstował jadłem, a tak mi brakowało wspaniałych serów waszych! Macie moje słowo, panie, że opowieść o mej wędrówce nie znajdzie w sobie nic poza słowami pochwały nad bezpieczeństwem tutejszych traktów, oraz spokojem i pięknem krainy.
Przełknąłem jeszcze kawałek sera, zagryzając go plackiem.
- Klnę się na swój honor i Wielkie Błogosławieństwa, że misja wasza w sekrecie pozostanie. Ni słowa o niej nie wspomnę, bez waszej zgody, o ile ta byłaby mi dana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Wrz 11, 2012 7:17 pm

- Dobrzeście wybrali! - ten rycerz bardzo szybko zmieniał nastroje... - Zapamiętajcie moje słowa, mości Sibbri - to jeno w Waszym interesie, by tego słowa dotrzymać. A teraz - jedzcie ile dusza zapragnie! - Twój rozmówca sam sięgnął po ordziaka i zaczął go pałaszować. Surowe, wilgotne, "pachnące" lekko zatęchłą już krwią mięso błyskawicznie znikało w jego obszernej paszczy. Adhan znowu poczuł "mrówki" na swoich plecach...
Kiedy rycerz trochę już podjadł odezwał się znowu:
- Księstwo Orła już niedaleko, ale do stolicy przed wieczorem pewno nie zdążycie. Zatrzymajcie się tedy w tawernie pod byczym udem, powołajcie się na mnie, a dostaniecie świetny pokój! Z tego co widzę, to ojciec wasz poskąpił na was grosiwa, więc i pewno za co spać i jeść nie macie. Z tego co przypuszczam - średnio też chyba znacie nasz język... Ze szlachtą i duchowymi dogadacie się w Królewskim*, ale z resztą możecie mieć problem... Następnego dnia - trzymajcie się tedy głównej drogi i ruszajcie prosto ku stolicy - najlepiej z samego rana. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania - nie krępujcie się ich zadać!

[Jak już skończysz robić tutaj wszystko, co masz do roboty - daj znać - to puszczę akcję dalej.]

_________________
* Jak Ci się nie podoba idea takiego nazwania narzecza wspólnego, to daj znać o Mistrzu tej Krainy Razz Nazwę wymyśliłem na tej podstawie, że w czasach pradawnych to miało być jedno królestwo, więc językiem, który wszyscy mogą znać jest - oczywiście trochę zmieniony i zregionalizowany, ale język jakim posługiwano się w starym, spójnym królestwie.


Ostatnio zmieniony przez Swantewit dnia Wto Paź 02, 2012 9:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Wrz 14, 2012 5:50 pm

Skinąłem głową w geście podziękowania.
- Nad wyraz żeście łaskawi!
Powstałem z wolna - bez pośpiechu, by gospodarz nie poczuł się urażony i nie pomyślał że uciekam, niczym jakiś złodziej z miejsca występku.
- Nie będę tedy obciążał was dłużej, a w drogę czas ruszać. Dziękuję wam za wszystko...
Zastanowiłem się jednak chwilkę. Wahanie zdradził też ton jakim zakończyłem wypowiedź. Czy wypadało tych ludzi o coś prosić jeszcze? Cóż szkodzi spróbować? Najwyżej wyjdę na chciwca, ale może warto było spróbować.
- ... darujcie mi jednak - mam do was prośbę jedną. Jeśli uznacie to za naruszenie gościnności, kajam się. Spytam jednak! Nie macie może w zbrojeniach waszych jakiej zapasowej z tych kusz, co to wasza towarzyszka nią włada? Czasy niebezpieczne, nie zawsze zaś miecz najlepszy. Niewiele ofiarować wam mogę prócz mej wdzięczności oraz obietnicy że gdy spotkamy się ponownie odwdzięczę się tak hojnie, jak Bogactwo pozwoli.
Kusza. Broń dobra, popularna przeca i wśród rycerzy! A stosunkowo prosta w obsłudze. Na krótki dystans zabije i najtęższego. Przytroczona do siodła podejrzeń nie wzbudzi, a respekt w co trwożliwszych sercach wzniecić może.
Niech mnie, jeśliby dał mi nawet stary rupieć i kilka pocisków doń, to przy następnym spotkaniu grosz bym mu oddał ostatni, a po nocach w tych krzakach jak się szlajać to bezpieczniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Wrz 15, 2012 6:58 am

- Kusza... Kusza... - wypowiedział wolno drapiąc się po gęstej brodzie. - To do tej blaci, Lidii, trzeba się będzie o nią zwrócić. Ja ci z kuszy nie strzelam! Jeno mieczem macham! - po tych słowach rycerz powoli ruszył w stronę wyjścia z namiotu, wychynął z niego i zawołał parę razy asasynkę.
- Zaraz przyjść powinna. Porozmawiam z nią, bo wy, mości Sibbri, chyba żeście się jej średnio udali. Jako i każdy rycerz... A już z pewnością taki, co w misji jest przeszkodą! - zaśmiał się.
Po jakimś czasie i kilku kolejnych porcjach mięsiwa, serów i ryb, które rycerz pałaszował z wielkim smakiem i apetytem, przybyła w końcu rzeczona asasynka.
- Czego?... - warknęła od samego wejścia.
- Dajże naszemu gościowi zacną kuszę! - odpowiedział jak gdyby nigdy nic rycerz.
- Że... co... KURWA?!
- Rzekłem: Daj naszemu zacnemu gościowi kuszę... - te słowa rycerz wysyczał.
W odpowiedzi kobieta spojrzała tylko na niego nienawistnie i zacisnęła zęby - po czym zdjęła z pleców broń, która całkiem niedawno mogła zakończyć niedługie i niespecjalnie dotąd ciekawe życie naszego bohatera...
- ... I bełty... - wycedził znowu rycerz.
Pokręciła głową, spuściła wzrok i ściągnęła z siebie kołczan.
- Może jeszcze truciznę i nóż?! - wysyczała patrząc na mężczyznę z istnymi płomieniami w oczach.
- Nie, ale swoją rzyć byś mogła dorzucić! Rycerz pewno zmęczony i w drodze już jakiś czas! Dobre baraszkowanie pewno przywróciłoby mu siły do dalszej podróży! - brodaty zaśmiał się rubasznie kładąc obie ręce na brzuchu - na zbroi (której jak pewnie słusznie zauważyłeś nawet do jedzenia nie raczył zdjąć).
Kobieta bardzo szybko obróciła się na pięcie i odeszła. Zdążyłeś zauważyć, że usilnie walczy sama ze sobą... Kto wie, co teraz czaiło się w jej - skądinąd - całkiem ładnej główce...
Zanim zdążyłeś cokolwiek powiedzieć, rycerz stwierdził:
- Nie denerwujcie się, mości Sibbri, to głupia kobita. A kusz ma jeszcze parę - na wszelki wypadek. Jest płatną asasynką - durną najemniczką, a do tego babą... Żadna z niej szlachcianka czy co. Zwykła blać, która, jak już mówiłem, tysiąc węży miała w dziupli! Bo jakżeż myślicie, że takiej w tych czasach sobie poradzić jak nie rzycią? Chcecie czego jeszcze? U nas bogato, a wam ojciec poskąpił pewno i inszych utensyliów... Jak moja i wasze misje dobiegną końca, polecę was, jego wielkiej miłości, Księciu Albrechtowi I Dobremu, jak dobrze wiecie - z dynastii Orłów - może przeniesiecie się tedy do nas, zmienicie nazwisko i zawołanie, i będziecie służyć pod naszymi flagami? Miłościwy Książę chętnie przyjmie dobrego szlachcica a rycerza!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Wrz 21, 2012 8:12 pm

Cóż, ta kobieta wzbudzała więcej zaufania niż rycerz, który wymusza dziwne obietnice i zachowanie ma jak chorągiewka na wietrze. W sumie, to jeśli musiała przebywać z tym dziadygą przez cały czas, a do tego niańczyć jakieś niedorobione książątko, trudno było się jej dziwić że taka nerwowa. No, i jeszcze jakiś przybłęda czort wie skąd, zabiera jej ulubioną broń. Całkiem słusznie reagowała. W sumie, szkoda że nie dało się zbudować z nią jakiejś sensowniejszej relacji.

- Wasza gościnność, dobre słowa i ta broń są wszystkim, czego mógłbym sobie wymarzyć. Prosić o więcej, byłoby bezczelnością! - zapewniłem mimo wszystko swego gospodarza. W sumie, nie było to nawet kłamstwo. I tak już naciągałem go na wiele. - Ruszę tedy w dalszą drogę. Niechże Wszystkie Błogosławieństwa sprzyjają waści, jak i waszej towarzyszce i samemu księciu panu. Moje dobre myśli pozostaną przy was, a jak los da, gdy się spotkamy odpłacę wam za waszą gościnność po stokroć. - Skłoniłem się lekko, ruszając z wolna w stronę wyjścia z namiotu.
Dość już czasu tu zabawiłem, a i bałem się że zabójczyni sprawdzając jakość zapasowej kuszy "przypadkiem" trafi w mój zadek, jeśli zbyt długo pozostanę w zasięgu rażenia.

- Bywajcie, i przekażcie me najlepsze życzenia księciu, wraz z przeprosinami za... hm... niefortunnie rozpoczętą znajomość.

-------------
* no to ruszamy dalej, ku tej dziwnej karczmie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Wrz 26, 2012 6:42 pm

Podróż przebiegała bez większych problemów. Koń czując Twój spokój, sam zachowywał się spokojnie, a i nikt nie zamierzał Ci w Twojej misji już przeszkadzać. Ot jechałeś sobie...
Mniejszym problemem, ale dosyć uciążliwym były jednak widoki. Jako człowiekowi, który stosunkowo mało przebywał wieczorem na dworze, zaparło Ci dech w piersiach, gdy wyjechałeś z lasu na ogromną łąkę... Jakby takiej przytłaczającej przestrzeni było mało - akurat słońce chyliło się ku zachodowi i wiał bardzo przyjemny wiatr, który napełnił Twe piersi niesamowitym uczuciem wolności.
Na chwilę zapomniałeś o misji. Byłeś tylko Ty, Twój dzielny rumak i niemalże bezkresne morze wysokich a różnobarwnych traw i kwiecia... Podmuch wiatru zakołysał roślinnością. Twe uszy zaczął pieścić kojący szelest, a w nozdrza wdarł się mocny niepowtarzalny zapach powstały z wszelkich, zmieszanych woni mijanej łąki. Koń przystanął. Nie oponowałeś... Takie chwile trzyma się w sercu przynajmniej jakiś czas, jeśli nie całe życie - a żeby je trzymać, trzeba je najpierw zatrzymać - czyli zapamiętać. Szczególnie, jeśli dotychczas było się głównie molem książkowym. A i nie samo zapamiętanie było najważniejsze - najważniejsze było nieporównywalne z niczym uczucie, które po prostu trzeba było smakować! Uczucie jedności ze światem i pełnej jego akceptacji, przyjemnej bezmyślności w chwilowym wiedzeniu wszystkiego o wszystkim, myśleniu o wszystkim i o niczym jednocześnie... Po prostu kwintesencji Bycia.
Z tego błogiego stanu wyrwał Cię Twój koń, który po prostu sam zdecydował, że pora ruszać.
Dotarliście do karczmy tuż przed zmierzchem. Była zaraz za pustym fortem granicznym. W końcu Księstwo Zachodnie i Księstwo Orła była w sojuszu strategicznym!
Trudno było nie zgadnąć, że chodzi właśnie o nią. Jaki inny przybytek wieszałaby nad drzwiami dorodny krowi udziec, jeśli nie "tawerna pod byczym udem"?
Niełatwą okazała się ocena jej dokładnego wyglądu, bo robiło się już szarawo, kiedy miałeś wreszcie okazję przypiąć Twojego wierzchowca przy jej ścianie, ale na pierwszy rzut oka tuż po zmierzchu - niczym specjalnym od innych karczem się nie różniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Wrz 27, 2012 12:31 pm

Dzięki niech będą Szczęściu - pomyślałem - jeszcze trochę a dupsko by mi odpadło od tej jazdy na końskim grzbiecie. Zanudzić się człek może w takich podróżach, lasy jakieś, drzewa, na wszystkie demony piekieł!

Zsiadłem z konia - wjechać do karczmy na jego grzbiecie może byłoby i bardzo stylowo, ale raczej mało praktycznie. Wypadało zrobić jakieś sensowne wrażenie, a i o bezpieczeństwo zadbać trochę więc zdecydowałem się przypiąć należycie miecz do pasa, kuszę przerzucić przez ramię na plecy, razem z plecakiem.

Rozejrzałem się wokoło w wieczornej szarudze poszukując stajni czy innego schronienia dla konia. Może to i wredne bydle, ale szkoda by było żeby marzł i mókł nocą pod gołym niebem. Zresztą, mniejsza o jego niewygodę. Draństwo mógł ktoś ukraść! Jeśli znalazłem jakieś zadaszenie, stajnię lub podobnego - uwiązałem tam czworonożną poczwarę, sprawdziwszy dokładnie czy węzły są dość solidnie.

Następnie skierowałem się do drzwi przybytku. Znając moje szczęście, będzie to paskudna, zaszczurzona nora w której piwo smakuje gorzej niż odchody tych gryzoni, a jedzenie równie dobrze mogłoby być z nich robione. Trudno, taki żywot. Wziąłem oddech głęboki, po czym wkroczyłem do środka. Możliwie skromnie, spokojnie, nie afiszując się bronią ni (i tak skromnym) dobytkiem. Zwracanie uwagi na siebie było ostatnim czego mi trza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Paź 02, 2012 7:08 pm

Nie było żadnych stajni, ani innych zadaszeń. Ot zwykły poprzeczny drążek przy ścianie karczmy, przy którym stały koryta z brudną (nawet w ciemni można było to dojrzeć), wyraźnie dawno niezmienianą (o ile kiedykolwiek) wodą i kupki siana, które było pewnie równie lichej jakości... Jeśli wierzchowca kto nie ukradnie, to ten niechybnie zatruje się próbując jadła lub napoju...
Jakby liche nie były warunki dla koni - przy drążku stało ich już trochę - więc to chyba, niestety, było miejsce właśnie dla nich.
Jak więc narrator raczył już zaznaczyć, przywiązałeś konia przy ścianie karczmy.
Wszedłeś do niej...
W środku nie było tak źle! O zwierzęta dbali dosyć kiepsko, ale standardy ich gościny dla ludzi były całkiem niezłe. Wnętrze - utrzymane w stosunkowej czystości, przy stołach, zaś, siedzieli ludzie wyglądający na dość zamożnych. a sam karczmarz też nie przypominał typowego grubasa za szynkwasem - brodacza w poplamionym fartuchu. Ten był i ogolony, i średniej tuszy, i nawet miał całkiem zadbane włosy! Nosił ładny surducik i zdobioną koszulinę. Reszty zza wypolerowanego kontuaru nie było widać.
Twoje wejście wywołało niemałe poruszenie. Rozmowy, które było słychać jeszcze zza drzwi nagle ucichły i właściwie wszyscy zebrani wlepili oczy w Twoją osobę...
No cóż, przy zebranych tutaj ludziach to Ty wyglądałeś na jakiegoś biedaka, tak jak w przybytku jakiego się spodziewałeś wyglądałbyś niemalże na króla...
- Czego wam trzeba, wojowniku? - zapytał po chwili konsternacji karczmarz mierząc Cię podejrzliwym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Paź 02, 2012 7:56 pm

Fantastycznie. Nie ma to jak zrobić dobre pierwsze wrażenie! Dalsze sukcesy towarzyskie w tym miejscu stały się właśnie jedynie kwestią czasu. Kurwa mać.
No dobra. Podstawa to nie stracić gruntu pod nogami. Tysiąc klątw na świat! Damy radę.

Uśmiechnąłem się najradośniej jak tylko mogłem do uprzejmego karczmarza, zbierając w sobie tyle siły woli ile się dało by robić dobrą minę do wybitnie złej gry.
- Czegóż mi trzeba, gospodarzu?!
Miecza co przetnie tańczącą gwiazdę
i kolczugi utkanej przez anielskie palce!
Rumaka mknącego na podmuchu wiatru,
Co poniesie mnie ku bogactwu!
A nad to wszystko, dzban wina,
i piękna dziewczyna!
- wyrzuciłem z siebie tak pięknie, melodyjnie i czysto jak tylko byłem w stanie. Cóż, może nie byłem najwybitniejszym pieśniarzem świata, ale praktyka z instrumentami muzycznymi dawała jakieś poczucie rytmu. Powinno wystarczyć. Przy odrobinie szczęścia wezmą mnie za wędrownego artystę. No, przynajmniej ci, którzy nie będą zbyt usilnie zastanawiać się nad tym, dlaczego łażę obwieszony bronią. A tysiąc klątw na ich ciała i dusze!
Recytując, zbliżyłem się tymczasem do szynku. Na tyle, by dalsza część rozmowy była już sprawą moją i karczmarza.
- Dobry druh mój, Bohdan z Adlernest, piękne rzeczy opowiadał mi o tutejszej gościnności i wspaniałościach waszego przybytku! Takoż kazał przekazać wszelkie życzenia pomyślności, oraz wdzięczności za udzielenie schronienia strudzonemu rycerzowi. W mojej osobie.
Dodałem, ciszej już, by treść pozostała możliwie między nami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Paź 03, 2012 11:24 am

W reakcji na Twoją piękną piosnkę, ludzie wyraźnie poodsuwali się od Ciebie i zaczęli dziwnie na Ciebie patrzeć...
Czyżbyś aż tak fałszował?!
'Trinker... Trinker... Ja, ja - ausländisch Saufer!' dało się słyszeć takie i podobne do nich - różne głosy z wielu miejsc w karczmie. Właściwie w każdym z nich słychać było oburzenie lub zadziwienie - albo też mieszankę obu... Średnio znałeś Orli, ale te słowa jakoś Ci się kojarzyły. Musiałeś jednak chwilę pogrzebać w głowie, by dotrzeć do ich znaczenia...
Sam karczmarz też w pierwszej chwili, gdy wreszcie dobyłeś do szynku (droga od drzwi do niego, po tak miłym powitaniu stała się nagle strasznie długa) wzdrygnął się i odsunął od Ciebie. Nawet, kiedy nachylał swoje ciało, by lepiej słyszeć Twój obniżony głos, zrobił to nieznacznie i wyraźnie - bardzo niechętnie...
Kiedy skończyłeś odparł jednak w miarę uprzejmie, choć dostrzegalnie krzywiąc twarz w dziwnym grymasie:
- No tak. Bohdana znamy wszyscy. Zna go też plebs. Dowód tego, że jesteś kim więcej, niż li chłystkiem, który chce sobie nocleg na sławne nazwisko załatwić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sro Paź 03, 2012 4:09 pm

Prychnąłem z lekkim oburzeniem. No bez kpin! Może po podróży nie wyglądałem jak sam cesarz, co szaty ma ze złota i szczy do nocnika wysadzanego rubinami, ale ciągle nie było ze mną tak źle. Sam przyodziewek, nawet noszący na sobie brzemię podróży, nie był tani. Podobnie jak buty. U czortów, który cham miał miecz czy kuszę?! W najgorszym razie mógłbym wyglądać na jakiegoś wędrownego zabijakę czy innego najemnika, ale z takimi lepiej ostrożniej.
Ale spokojnie, spokojnie. Zamiast unosić się gniewem, pokazałem gospodarzowi sygnet rodowy. Nie był może znakiem wielkiego bogactwa, dla większości powinien jednak być dość jasnym sygnałem. Sięgnąłem też po list, który miałem przekazać. Opieczętowany, był sam w sobie też wyraźnym sygnałem dotyczącym misji.
- Herb poznajecie? - spytałem, pozwalając mu przez chwilę obejrzeć pierścień. - Tako i pieczęć na liście? Z posłem macie do czynienia. A że nie paraduję obwieszon złotem i jedwabiami, to ino po temu, żeby chciwych oczu na gościńcu nie zwracać!
Schowałem listy po okazaniu, upewniwszy się że są bezpieczne.
- A więc jestem oto, Adhan z Sibbrich. Rycerz, uczony, poeta, et cetera, et cetera, poseł do jego książęcej mości. Swoją drogą - stwierdziłem rzucając spojrzeniem po sali - coś niechętni jesteście w tych stronach poezji i odrobinie żartów. Uchybiłżem jakiemu zwyczajowi, czym na żałobę trafił?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Paź 06, 2012 7:41 am

- Sibbri... Szary... - mruknął karczmarz łapiąc w dwa palce sygnet i kręcąc nim na Twoim. - Wybaczcie, Panie, ale zdarzało się, że odwiedzali nas biedacy. Często mocno podpici. Wielu z nich sądziło, że głupimi przyśpiewkami może wkupić się w nasze łaski. Pański żart, ze względu na wasz przyodziewek i ogólny wygląd, wzbudził w nas wszystkich tu zebranych podejrzenia... Szczególnie, że jeszcze nigdy żaden szlachcic nie przywitał nas w taki sposób... - po tych słowach, gospodarz przechylił się przez Twój prawy bark i krzyknął do wszystkich zebranych.
- Miłościwi Państwo! Grafiny i grafowie! Comites! Freifrauen i Freiherren! Oto syn sławnego rodu Sibbrich z Księstwa Zachodniego, co to obrócili "w proch i pył" tysiące naszych dzielnych wojów!
Po karczmie rozniósł się głośny śmiech. Niektórzy zaczęli wręcz klaskać w ręce.
- Przyjmijcie gościa, jako umiecie najlepiej! - zakrzyknął jeszcze ze śmiechem. Wszyscy zebrani w karczmie szczerzyli się teraz do Ciebie i zapraszali Cię do swoich stołów.
Wyróżniającymi się ofertami była ława suto zastawiona bogatymi potrawami, taka, przy której siedziały właściwie prawie same szlachcianki, taka, przy której siedzieli sami rycerze (a przynajmniej wyglądający na takich), a w końcu taka, która zastawiona była różnorakimi trunkami. Pozostałe można było uznać za mniej lub bardziej bogatą mieszankę wcześniejszych. A że tawerna była duża i stołów w niej mieściło się ponad tuzin - miałeś naprawdę duży wybór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Paź 11, 2012 8:24 pm

W pierwszym odruchu miałem ochotę złapać za kuszę i posłać bełt prosto w czerep tego najuprzejmiejszego z karczmarzy. Tyle, jeśli chodziło o pozostawanie incognito, tyle jeśli idzie o brak rozgłosu. Nawet urażona duma nie bolała tak, jak sypiące się w pył plany.
Ale jego słowa.
"...co to obrócili "w proch i pył" tysiące naszych dzielnych wojów!". Jakże słodko to zabrzmiało. Głupiec. Nawet nie wiedział jak blisko był prawdy. Ach, wspomnienia, gdym siedział w zamkowej bibliotece, czytając sypiące się w proch, zakurzone wspomnienia przodków. Toż to tutaj, niedaleko, Marik Trocinka i Lirrel, Roześmiany Czarodziej stoczyli swą ostatnią bitwę. Marik. Ostatni prawdziwy adept z mego rodu. Ten utrudzony życiem uczony o zranionej duszy i jego elfi towarzysz. Iluż to zginęło w płomieniach ich uroków, ilu padło od ich mieczy. Ilu znalazło śmierć od lanc ich rycerzy.
A jakże dawno to było. Czy ktoś jeszcze pamiętał tę opowieść z przed wieków? Na pewno nie to roześmiane bydło, które pięknymi szatami ukrywało cuchnące łajno swych kulawych dusz; ich śmiech - czy to coś więcej jak toksyczne wyziewy kloak w jakie zmienili z własnej woli swe czaszki?

Ale cóż. Czasy się zmieniają, świat idzie naprzód, a ja nie jestem czarnoksiężnikiem z którego dłoni strumieniami spływa złocisty płomień zniszczenia. Skoro chcą błazna, równie dobrze mogą go dostać.

Dwornie skłoniłem się przed salą, raz i drugi, omiatając wzrokiem tyle ile się dało. Na twarzy najcieplejszy uśmiech na jaki było mnie stać. Zaraz potem zwróciłem się do gospodarza.
- Zbyt wielka uprzejmość z waszej strony, o szlachetny! Nie przesadzajcie z tą dobrocią, bym się w niej nie utopił jeszcze. - rzekłem mu - To jak, znajdzie się jaki skromny pokój do rana, czy też grzać mnie będzie jeno płomień miłości waszych serc? - kontynuowałem bez cienia złośliwości w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Paź 15, 2012 5:20 pm

Na twarzy karczmarza malowało się głębokie zastanowienie. Coś w zasadzie:
"Ciekawe o czym on tak rozmyślał...". Cóż - tak jak dzięki latom praktyki potrafiłeś skrywać swoje nawet najbardziej płomienne, negatywne emocje, tak nie umiałeś schować głębokiej fascynacji i tymczasowego "odpłynięcia" z tego świata.
- A pokój! Pokój! - Twoje słowa wyrwały go w końcu z zastanowienia zrodzonego Twoim zastanowieniem. - Hmmm... Tak mamy. Nawet całkiem duży i przyjemny! Wiecie, miłościwy Sibbri, większość tych ludzi to okoliczni mieszczanie lub szlachta. Mają niedaleko swoje siedziby. Niewiele osób u nas nocuje.
Chcecie już teraz udać się na spoczynek czy może skorzystacie jednak z naszej sławnej na całe Księstwa gościnności?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Wto Paź 16, 2012 6:54 pm

Uśmiechnąłem się tak ciepło, przyjaźnie i głupkowato, jak tylko pozwalał mi żołądek by mnie nie zemdliło.
- Och, ależ oczywiście! Jakże mógłbym nie skorzystać choć chwilę z towarzystwa tak znamienitego grona. - odparłem z fałszywym entuzjazmem. Szlag. Aż zrobiło mi się niedobrze. Całe szczęście, poczucie godności nie może wymiotować. Skłoniłem przy tym lekko głowę w geście podziękowania za zaproszenie.
Nieco ciszej, już tylko dla gospodarza zaś dodałem:
- Znacie dobrze to towarzystwo, doradźcie proszę - do kogóż z tych zacnych obywateli warto by dołączyć? Nie chciałbym narzucać się nikomu, sami rozumiecie.
W międzyczasie zacząłem snuć ponure rozważania o łatwopalności budulca tej tawerny. Kilka pochodni, jakaś przypadkiem przewrócona lampa lub coś w tym stylu, i na pożegnanie mógłbym pozostawić po sobie naprawdę "gorące" wspomnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pią Paź 19, 2012 8:13 am

- Ach! Nikomuż się, miłościwy Sibbri, nie narzucacie! - odparł karczmarz uśmiechając się do Ciebie szeroko i serdecznie. Wyraźnie ująłeś go swoją grzecznością.
- Wszyscy chętnie przyjmą was do stołu! Uważałbym jednak na mieszczan. Niektórzy słabo znają Królewski lub też nie znają go wcale. Możecie się, miłościwi Sibbri, nudzić w ich towarzystwie. Takoż, wybaczcie, ale nie mogę wam w tym wyborze dopomóc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Paź 25, 2012 11:11 am

Och, z pewnością spotkam się z taką ilością życzliwości że dałbym radę się w niej utopić, ty stary skurczybyku. Mimo wszystko uśmiechnąłem się i z podziękowaniem kiwnąłem głową. Odwróciłem się w kierunku sali, lustrując wzrokiem całe zgromadzenie. Właściwie to mogłaby być niezła okazja do poznania sytuacji w okolicy, dowiedzenia się czegoś. I zabicia nudy.
Szukam wzrokiem kogoś samotnego przy stoliku - nie mam ochoty na liczne towarzystwo, a zawsze najlepiej rozmawia się twarzą w twarz. W ostateczności wybieram jakąś dwójkę przyzwoicie wyglądających ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Czw Paź 25, 2012 6:01 pm

Dostrzegłeś gdzieś w rogu karczmy upragnioną konfigurację: stołu 1 i człeka, co przy nim siedział 1.
Samotnik skinął na Ciebie i uśmiechnął się, gdy Twój wzrok na nim wylądował. Podniósł wysoko drewniany kubek i łyknął, jakoby pijąc Twoje zdrowie.
Mąż ów miał dość zdobną szatę, siwe włosy - trochę za ramiona i równie siwą brodę sięgającą klatki piersiowej. Nad nią, o dziwo, równie siwe jeśli nie siwsze wąsy. Trudno z tej odległości było powiedzieć coś więcej.
Innych samotnych (nie)stety nie znalazłeś.
Ruszyłeś tedy, zgodnie z wcześniejszym zamiarem, w stronę mężczyzny.
- Siadajcie, mości Sibbri - powiedział wskazując Ci wolne krzesło naprzeciw niego, gdy już dobyłeś do stolika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Paź 27, 2012 8:42 pm

Skłoniłem się uprzejmie i uśmiechnąłem. Ach, czyżby jedna przyzwoita dusza w tej nędznej kloace głupoty i nieżyczliwości? No cóż, właściwie to miałem wątpliwości co do tego, ale w życiu nie należy próbować przynajmniej być optymistycznym i otwartym?
- Witajcie wy również panie! - rzuciłem przyjaźnie - Zwą mnie Adhan.
Zająłem wskazane przez brodacza miejsce przy stole, sadowiąc się na tyle wygodnie, na ile tylko było to możliwe. W gruncie rzeczy, myśli moje biegły do gospodarza i tego, czy raczy ruszyć swe cztery litery by przynieść coś do jedzenia. O tak, pora była właściwa na mały posiłek. A jeszcze lepsza na duży.
- Mam nadzieję, że miłe wam będzie moje towarzystwo panie; Pozwólcie spytać - jak was zwą? - spytałem, li po to chociażby by nawiązać jakąkolwiek sensowną rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Sob Paź 27, 2012 9:30 pm

- Gerhard "Kieł" Fuchs - odpowiedział z Orlim akcentem ale w Królewskim. - Sądzę, że miłym być powinno - dodał powoli uśmiechając się poczciwie. - Ale jutrzejszy dzień może dla was, z kolei, być bardziej niż niemiłym, mości Sibbri. Wasza aura wygląda bardzo brzydko... - to zdanie wypowiedział wyraźnie zafrasowany. - Spotkaliście niedawno jakiegoś czarnoksiężnika? Czy może kto na was klątwę rzucił? Fakt, faktem - nie wygląda to dobrze. Jak macie jakie ważne sprawy, to nie powinniście ich załatwiać przez czas najbliższy. Najlepiej w domu siedzieć i wypoczywać. Tam to was najwyżej jakiś pająk ukąsi i zaraz ktoś się tym zajmie... W szerokim świecie, sam diabeł wie, co was może spotkać... - zawiesił głos na dłużej patrząc Ci prosto w oczy. Wyglądał na bardzo zmartwionego...
...
Tobą?
- W jakiej sprawie przybywacie do naszego księstwa? - zapytał w końcu przerywając ciszę, która powoli robiła się już niezręczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Soulforged
Kabał Czedara
Kabał Czedara
avatar

Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Nie Paź 28, 2012 3:04 pm

Poczułem się... zaskoczony. Aura? I to taki odczyt? Tylko głupie gadanie, czy może jaki adept siedzi przede mną? A czort to wie, ale może warto się zainteresować staruszkiem. A nuż ma jeszcze coś ciekawego do powiedzenia. Grunt dobrze dopytać.
Potrząsnąłem głową, wyciągając samego siebie z zamyślenia.
- Misja poselska. Nic specjalnie emocjonującego, jeśli mogę tak powiedzieć. - machnąłem tylko ręką lekceważąco. W sumie, zadanie było na swój sposób ważne, nie znaczyło to jednak że chciałem o nim rozpowiadać każdemu, dopiero co poznanemu człowiekowi. No, w sumie to tak się złożyło że jak dotąd musiałem to robić, ale nie znaczyło to że trza było to uznać za preferowaną strategię.
- Zainteresowaliście mnie tą aurą. Powiecie może coś więcej? - zagaiłem, w nadziei że wąsaty rozgada się mocniej i między wierszami uda mi się wyczytać jakieś dodatkowe informacje o nim samym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Swantewit
Administrator
avatar

Male Dołączenie : 22/06/2012
Wiek : 25
Skąd : Łomża

PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   Pon Paź 29, 2012 4:21 pm

- Hoho! - zawołał mężczyzna dość głośno. - Taką odpowiedzią to wyście mnie zainteresowali! Informacja za informację! Jak ja lubię tę grę! - starzec uśmiechnął się dobrotliwie. - A więc, młodzieńcze, Adhanem z Sibbrich zwany - mężczyzna nachylił się do Ciebie. - rzeknijcie mi, dlaczegoście się nie zdziwili, że jakiś obcy wam zupełnie starzec, który siedzi zupełnie sam w tej karczmie, w której z kolei gwarno a tłoczno, gada wam o waszej aurze? Czemu waszym pierwszym pytaniem nie było: "Czy nie jesteście szaleńcem, mości Gerhardzie Fuchs?" albo - dlaczego też nie podjęliście innego tematu i nie udawaliście, że nie usłyszeliście? Zawsze też mogliście się zaśmiać uznając to za dobry albo i kiepski żart! Czemu taka była wasza reakcja, hm? - starzec rozłożył się po tych słowach w swoim krześle i splótł dłonie na brzuchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://8mieczy.rpg-board.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Adhan "Szary" Sibbri   

Powrót do góry Go down
 
Adhan "Szary" Sibbri
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Szary Las

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: