/suty/ Jesteś brzydki a szkielet ma 206 kości! /suty/
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

  Garrett Gray

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Saitosa
Trolldad
Trolldad
avatar

Male Dołączenie : 04/12/2012
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Garrett Gray   Pią Sty 04, 2013 11:46 pm

Odetchnął z ulgą, zarówno z powodu wygasającego magicznego światła jak i z tego, że wygląda na to, że nic 'strasznego' mu się nie stało. Obserwował cichutko jak zbiera się to zgromadzenie, zaś jego wzrok zatrzymał się najdłużej na biegnącym skrybie - to pewnie przez te łokcie. W każdym razie, Garrett postanowił że nie będzie leżał na gruncie jak jakiś bezdomny, którym nomen omen jest. Tak więc też wstał, wzrok wbijając w istotę z którą niedawno się siłował, istotę której krew ma na swojej twarzy jak i ubraniach - a jednak nie jest martwa. Chyba, że jakimś cudem martwi potrafią teraz jęczeć.
Na te dźwięczne "kurwa", Gray niemalże od razu się odwrócił w stronę dźwięku. Co jak co, ale Siemener nie był osobą którą Garrett by podejrzewał o używanie takich zwrotów. Aczkolwiek, co go to interesowało. Dostrzegł strużkę krwi oraz to, że najwidoczniej boli go głowa - czyżby to jest cena za korzystanie z magii? Własne zdrowie?
Kiedy rozmyślał o tym, z 'transu' wybudziło go pytanie czarodzieja.
- W jego przypadku rozbrojenie znaczyłoby wybicie mu wszystkich kłów.
Odpowiedział, aczkolwiek podszedł do pana Jaszczurki i zachowując pełną ostrożność, stara się odebrać mu jego sztylet - co nie powinno być aż tak trudne, biorąc pod uwagę fakt, że raczej nie jest w stanie stawiać oporu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Garrett Gray   Nie Sty 27, 2013 9:13 pm

Jak młodzieniec słusznie przypuszczał, niespodziewany gość nie stawiał oporu. Przy okazji Garrett mógł zauważyć, że sztylet był raczej pośredniego gatunku. marna stal, rękojeść ledwie owinięta rzemieniem.
Tymczasem skryba dobiegł do reszty towarzystwa i stanął jak wryty.
- Toż to Saurias! - powiedział, wyrzucając ręce ku niebu w wybuchu zdziwienia, pomieszanego z entuzjazmem. - nie myślałem że jakiegokolwiek w swoim życiu zobacze!
- Tak tak. - uspokoił go czarodziej, chyba czujący się już trochę lepiej, chociaż z cały czas cierpiętniczym wyrazem twarzy - faktycznie zobaczenie przedstawiciela tego gatunku nie jest rzeczą codzienną. Mimo wszystko, ów potencjalny kawaler właśnie próbował się dobrać do dobytku szanownego Henryka. I co teraz mamy z nim począć?
Wydawało się, że to pytanie postawiło w stanie konsternacji całą trójkę. Nie było się co im dziwić - to nie byli ludzie przywykli do samosądów, a nie było ani czasu, ani sposobu na postawienie niedoszłego złodzieja przed obliczem sprawiedliwości. Zresztą, sprawiedliwość chwilowo była niedostępna z powodu wojny domowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saitosa
Trolldad
Trolldad
avatar

Male Dołączenie : 04/12/2012
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Garrett Gray   Pią Lut 01, 2013 11:03 pm

Nie spodziewał się po prawdzie niczego więcej, wiadomo przecież, iż rzadko który złodziejaszek posiada dobry 'sprzęt'. Szczególnie zwracając uwagę na słowo "złodziejaszek". Ich celem nie jest zabijanie ani walka, ich sztylet ma być po prostu wystarczająco ostry, żeby odetnąć nieuważnemu mieszczaninowi sakiewkę od pasa i ewentualnie nieco pokaleczyć wyjątkowo upartego człowieka, który się gróźb raczej nie boi. Nie muszą mieć nic stylowego. Po chwili Garrett spojrzał w stronę skryby.
- Saurias? - zapytał tonem głosu który dosyć wyraźnie sugerował, że chce się dowiedzieć o tej kreaturze nieco więcej.
Garrett zaczął przeszukiwać Sauriasa czy aby nie ma przy sobie czego innego. Przez jego myśli przelatywały różne możliwe scenariusze rozwiązania tego problemu. Począwszy od odebrania mu przytomności i zaciągnięcie gdzieś, gdzie będzie się kręcił w kółko aż nie zdechnie z głodu, przebiegając przez możliwość związania go i... rozmowy z nim?... a w końcu kończąc na możliwości zabicia go.
- Możemy go na razie przywiązać mocno do jakiegoś grubszego drzewa i o świcie z nim porozmawiać, może będzie wiedział coś co nam się przyda... To znaczy, jeśli w ogóle mamy mocną linę... albo i dwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Garrett Gray   Nie Lut 10, 2013 8:04 pm

Panowie przez chwile rozważali pomysł młodego zabójcy. A przynajmniej ci bardziej światli, bo Henryk wyraźnie nie miał pojęcia o co chodzi i czym jest to coś.
- Saurias - odezwał się skryba nauczycielskim tonem - to rozumne stworzenie. Jest ich raczej niewielu i nie spotyka się ich za często. Ten tutaj prawdopodobnie nie chciał zrobić nic zbytnio złego, po prostu młody jest... A oni tak mają, że jak są młodzi to idą w świat robić różne głupie rzeczy. To znaczy, jak nie robią głupich rzeczy to im wyrastają dziewczynki. A jak robią, to chłopcy.
Trzeba było przyznać Maaranowi, że potrafił najciekawsze rzeczy wytłumaczyć takim tonem, że człowiekowi natychmiast zachciewało się spać.
- Przywiązania go jest rozsądnym pomysłem - podsumował czarodziej - wątpię żeby wiedział cokolwiek ciekawego. Jak powiedział już nasz przyjaciel, ono po prostu szuka przygód. Jeżeli już umie mówić po naszemu, to zapewne nawet nie wie w jakim kraju się znajduje. Ale nad ranem będzie można mu ładnie wytłumaczyć, żeby nie okradał nas więcej i niech idzie w pieruna. Trzeba go przywiązać tak, żeby unieruchomić ręce. Paszcze także trzeba związać z zewnątrz - one są trochę jak takie wielkie jaszczury z rzek - potrafią przegryźć człowieka w pół, ale mięśnie od otwierania paszczy mają znacznie słabsze. Choć chłopcze, ładnie sobie z nim poradziłeś, wymyśliłeś co z nim zrobić, to przywiążemy go i możemy iść odczekać do ranka.
W trakcie tego monologu Garrett złapał spojrzenie Siemenera. I wyczytał z niego że zajęcie się obezwładnionym wrogiem jest po prostu pretekstem, żeby porozmawiać na osobności...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saitosa
Trolldad
Trolldad
avatar

Male Dołączenie : 04/12/2012
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Garrett Gray   Pon Lut 11, 2013 11:21 am

Zupełnie jak jeden z jego nauczycieli. Oczy wręcz same się zamykały, aczkolwiek Garrett walczył by pozostały otwarte. Kilka ostatnich zdań go wpędziło w stan lekkiego osłupienia - płeć ich dzieci zależy od tego, czy robili głupie rzeczy? Czy Garrett miałby chłopca czy raczej dziewczynkę?
I wtem zaczął słuchać czarodzieja, który miał znacznie ciekawszy ton głosu niż skryba. Przełknął głośno ślinę, słysząc o zdolności przegryzienia człowieka w pół - w końcu, trzymał swą głowę w jego paszczy! Garrett 'Bezgłowy' Gray. Cóż za ksywka. Szkoda, że byłaby użyta tylko na jego pochówku, jeśli w ogóle. No i teraz, nie wiedział, czy się obawiać rozmowy z Siemienerem. Czarodziej może mieć jakieś podejrzenia w stosunku do niego, któż to wie - czy Garrett musi być jakoś specjalnie ostrożny? To zobaczymy.
- Dobrze więc... - rozejrzał się za jakimś grubszym drzewem które znajdowałoby się relatywnie blisko, żeby to nie było tak, iż przywiązali go do jakieś cieniutkiej sadzonki. W wypadku znalezienia takiego, zaczyna go ciągnąć w jego stronę, starając się, żeby nie wyglądało to, jakby robił to już kilkaset razy wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
___
Forumfeller
Forumfeller
avatar

Male Dołączenie : 23/06/2012

PisanieTemat: Re: Garrett Gray   Sob Lut 16, 2013 9:17 pm

Zważywszy na to, że cała ta scena znajdowała się, technicznie rzecz biorąc, w lesie, ze znalezieniem odpowiedniego drzewa nie było zbyt wiele problemu - oto jest, stoi dąb na brzegu polany, który wygląda jakby dziesiątki lat wzrostu służyły tylko powstaniu idealnego pala do przywiązania jeńca: prosty, gruby pień, wysoka korona, przyjemna w dotyku kora, gustowny deseń z porostów. Istny stradivarius wśród obiektów do przywiązywania istot człekokształtnych!
Garrett bardzo się starał wyglądać na niedoświadczonego w kwestii przenoszenia gdzieś zwłok. niektóre nawyki wgryzły mu się jednak w podświadomość tak głęboko, że nawet ich nie zauważał. Tak czy siak liczba błędów jaki młody zabójca celowo popełnił była przerażająca. Gdzieś w połowi drogi zorientował się że: po pierwsze: nie ma żadnej liny przy sobie. Po drugie: czarodziej już z takową zmierza.
Jak już przybył, nie zastanawiając się wiele chwycił jaszczuroczłowieka za nogi, i raźnie we trójkę sobie maszerowali pod drzewko. Jak już niespodziewany gość wygodnie opierał się o drzewo, rozpoczęła się procedura przywiązywania. Siemer wykazywał się przy tym niespodziewaną naturalnością. Ciekawe, czy wynikało to po prostu z tego że był inteligentnym człowiekiem i potrafił w locie rozwiązywać problemy, czy też czarodziej posiada pewne doświadczenie, o które raczej by się go nie podejrzewało?
W każdym razie, Kiedy tak sobie z młodzieńcem podawali zwój liny, czarodziej odezwał się:
- Tak sobie wędrujesz, mówisz? A czym się zajmujesz akurat kiedy nie wędrujesz? Bo widzisz, przeważnie ludzie w twoim wieku albo siedzą na polach, albo terminują u kogoś, albo są szlachcicami - to ostatnie słowo było wypowiedzane tonem wskazującym że wysoki stan społeczny nie cieszył się szacunkiem Siemera - a ci raczej, pomimo że sądzą że są najlepsi w absolutnie wszystkim, niezbyt umieją bić się na bliski dystans, zwłaszcza z wykorzystaniem noży. Jestem więc bardzo ciekawy kim właściwie jesteś, młody człowieku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Garrett Gray   

Powrót do góry Go down
 
Garrett Gray
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ósemka Mieczy :: Systemy autorskie :: Ósemka Mieczy :: Przygody-
Skocz do: